W dzisiejszym snie byla troche odmieniona z wygladu, wygladala duzo duzo mlodziej (zmarla w wieku 88 lat) w snie wygladala na jakies 45-50 lat.
Bylam zdziwiona ze do mnie przyszla, zapytalam ja czy moge ja usciskac majac w swiadomosci ze jest duchem no i oczywiscie ze juz dlugo sie nie widzialysmy,
oczywiscie zgodzila sie ,przytulilysmy sie i ja ucalowalam ,wzruszylysmy sie obydwie
Pewnie normalnie bym zignorowala ten sen ale zmarli zawsze w snach mnie informowali o swojej smierci lub przychodzili porozmawiac gdy cos sie zlego mialo wydarzyc...lub byli zaniepokojeni np. moim stanem zdrowia gdy chorowalam na raka...
W snach zawsze dostawalam ostrzezenia o wypadkach w rodzinie, probach samobojczych innych czlonkow rodziny, smierci mojej corki,wyrzuconej kartki ze sprawdzianu do smieci przez mojego przybranego syna albo zdradach mojego eks meza...
Nie wiem co mam o tym myslec...
