vinitor pisze:Eutanazja nie jest większym problemem od masowych zabójstw ale w dyskusjach o tych ostatnich nie chciałeś brać udziału.
Voldo pisze:vinitor pisze:Wojna jest lekarstwem rozwoju i postępu. Spirytysta musi się z tym pogodzić i hołubić jak największy skarb! W końcu takie prawo zaklepał Duch. Byłoby nieładnie wchodzić mu w paradę.
Cóż... Może i jest lekarstwem rozwoju i postępu.
Można popatrzyć np. jak wyglądała Hiroshima przed, a jak po wybuchu bomby...
Chociaż to nie zmienia faktu, że ja nigdy wojnie przyklaskiwać nie będę.
I co z tego, że zaklepał to Duch? Wolno mu wchodzić w paradę.
Voldo pisze: (...)
Wojna, jeśli nie jest wzniecana przez materialistów (dla pieniędzy), to jest wzniecana z powodu czystej przemocy, czyli ludzi, u których natura zwierzęca góruje. Ale z czasem (kto wie, może to trwać kilka tysięcy lat) Ziemia oczyści się z takich ludzi. (...)
Tak choćby na temat wojen. I nie udzielania się.
vinitor pisze:Co sądzisz o piątym przykazaniu i czy w ogóle go rozumiesz? Co dla Ciebie znaczy " nie zabijaj "? Czy dla tego przykazania zrobiłbyś wyjątek. bo przekaz Ducha ujęty w KD mówi, że wojna jest niezbędna?
"Nie zabijaj"? Co dla mnie ono znaczy? Znaczy dla mnie to tyle, że nie mamy ŻADNEGO prawa świadomie odbierać innym istotom życia (wojny, eutanazja, aborcja).
Jestem pacyfistą. Dla mnie wojna to zło. Niepotrzebne zło. Zło, które można by zastąpić rozmową.
Czy zrobiłbym wyjątek? Nie. Bo dlaczego miałbym robić?