Gdyby hipotetycznie istniała możliwość wejścia komuś w sen, nie będąc proszonym, to jak oceniacie to z punktu widzenia moralności?
Wiele osób twierdzi, że to niemoralne, że to ingerencja w cudzą wolę - a co gdy osoba włamująca się, nie ma złych zamiarów?
Ciekaw jestem waszej opini na ten temat.

