OneNight pisze:Sprecyzuję swoje pytanie; po co i w jakim celu została stworzona ludzkość i co by zmieniło, gdyby nie nas nie było?
Do czego ludzkość zmierza? Proszę o hipotetyczne wizje przyszłości w oparciu o waszą wiedzę z wykluczeniem naukowego opowiadania o kwantach.
Co jest punktem dojścia? Takie zorganizowanie naszej egzystencji (w wymiarze jednostkowym i społecznym), które wyeliminuje wszystko co niskie i złe w człowieku. Celem byłoby tu osiągnięcie takiego stanu, w jakim znajdują się tzw. duchy czyste, następująco opisywane przez Kardeca: "Przebyły wszystkie szczeble drabiny i wyzbyły się wszelkich nieczystości materii. Ponieważ dotarły na szczyt doskonałości, który jest w stanie osiągnąć człowiek, nie muszą już znosić prób ani dokupywać swoich win. A skoro nie muszą już wcielać się w zniszczalne ciała, żyją wiecznym życiem na łonie Boga. / Cieszą się niezmiennym szczęściem, gdyż nie są podatne ani na potrzeby, ani na cierpienia materialnego życia. Ale to szczęście nie oznacza, że oddają się monotonnej bezczynności oznaczającej nieustanną kontemplację. Są wysłannikami Boga i wykonawcami jego woli, wypełniają Jego polecenia, których celem jest utrzymanie powszechnej równowagi. Kierują wszystkimi Duchami, które są niżej niż one, pomagają im się doskonalić i przekazują misje. Pomaganie strapionym ludziom, zachęcanie ich do czynienia dobra albo naprawienia błędów oddalających od najwyższego szczęścia, stanowi ich wspaniałe zajęcie. Nazywa się je niekiedy aniołami, archaniołami albo serafinami".
A po co to wszystko? Żeby móc to wszystko osiągnąć, żeby dojrzeć, trzeba niestety przejść przez doświadczenia dzieciństwa i dorastania. Czy można to było zrobić inaczej, skoro na tym świecie jest czasami tak paskudnie? O to filozofowie się spierają od wieków, wyrosła nawet osobna dyscyplina zajmująca się tymi spekulacjami, nazywana teodyceą.
Dodałbym tylko tyle, że w naturze ludzkiego ducha leży dążenie do rozwoju, przechodzenie od prostoty do większej złożoności i coś, co można by określić mianem twórczego pędu. Proces ewolucji to realizacja twórczego potencjału tego ducha w świecie bezwładnej materii.