Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 13:25

Maciej2016 pisze:
danut pisze:Bo : "Nie sądźcie że przyszedłem przynieść ziemi pokój, nie przyszedłem przynieść ziemi pokoju, ale miecz"! "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.....
A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim." (Ewangelia Mateusza)

Jezus chciał pokonać zło, a nie z nim się ciaćkać, spiskować z nim i pochwalać je.



A milosc nie kazalaby dac druga szanse, wsparcie i mozliwosc zmiany? "Przyszedl pokonac zlo" - w takim razie przestepcow nie powinnismy resocjalizowac tylko wedlug postepowania Jezusowego zabijac? Przeciez Bog jest milosciwy i wybacza, daje drugie szanse.


Nad interpretujesz wszystko, bo kogóż to Jezus zabił? Albo kogo polecał zabijać? Najbardziej fałszywą rzeczą jest udawana miłość i dobro, zamiast klarownego określenia swoich uczuć, ukrywanie ich i zaciemnianie tego co drzemie w człowieku.
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2016, 13:27 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Maciej2016 » 23 kwie 2016, 13:26

danut pisze:
Maciej2016 pisze:
danut pisze:Bo : "Nie sądźcie że przyszedłem przynieść ziemi pokój, nie przyszedłem przynieść ziemi pokoju, ale miecz"! "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.....

Nad interpretujesz wszystko, bo kogóż to Jezus zabił? Albo kogo polecał zabijać?


"Teraz przyprowadźcie tu tych moich wrogów, którzy nie chcieli, bym został ich władcą. Straćcie ich na moich oczach. "
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 13:28

Maciej2016 pisze:
"Teraz przyprowadźcie tu tych moich wrogów, którzy nie chcieli, bym został ich władcą. Straćcie ich na moich oczach. "


Z czego to cytat, czyj i dotyczący którego zdarzenia?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Maciej2016 » 23 kwie 2016, 13:30

EWwangelia wg SW Lukasza 19,30 o postepowaniu i sprawiedliwosci dobrego Wladcy - nauka opowiedziana przez Jezusa.
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 14:13

Maciej2016 pisze:EWwangelia wg SW Lukasza 19,30 o postepowaniu i sprawiedliwosci dobrego Wladcy - nauka opowiedziana przez Jezusa.

Tak jest w całości -"Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie położyłem, i żąć, gdziem nie posiał. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał". Do obecnych zaś rzekł: "Odbierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min". Odpowiedzieli mu: "Panie, ma już dziesięć min". "Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach". I są to słowa dobrego władcy do swoich sług i tych co nie chcieli by był ich władcą i przeciw niemu spiskowali : "Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: "Zarabiajcie nimi, aż wrócę". Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: "Nie chcemy, żeby ten królował nad nami"

A Tyś wkleił "na moich oczach" co całkowicie zmienia sens zdaniu! Zło pociąga za sobą zło a dobro rozsiewa dobro, dlatego kto ma dobrą naturę ono mu będzie dodane, a kto sieje zło zbiera zło i jest potępiony, ścięty w Jego oczach... nie należy do Jego uczniów, i od takiego się odcina.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Maciej2016 » 23 kwie 2016, 15:03

Byl rozkaz smierci za czynienie zle, nie bylo proby nawrocenia wroga, nie bylo wybaczania. Ludzie czyniacy dobro najczesciej sa niszczeni przez tych ktorzy czynia zlo - spojrz na swiat naszych czasow. Czego jest wiecej i na szersza skale? Pomocy dla krajow 3go swiata czy wojen? Walki o humanitaryzm czy zyski? Dobro wylacznie jednostki i egoizm czy dobro grup i milosc narodow? Spojrz na poziom inteligencji i moralnosci przyslowiowego tlumu.
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 15:53

Maciej2016 pisze:BYla grozba smierci za czynienie zle, nie bylo proby nawrocenia wroga, nie bylo wybaczania. Ludzie czyniacy dobro najczesciej sa niszczeni przez tych ktorzy czynia zlo - spojrz na swiat naszych czasow. Czego jest wiecej i na szersza skale? Pomocy czy wojen? Walki o humanitaryzm czy zyski? Dobro jednostki i egoizm czy dobro grup i milosc narodow? Spojrz na inteligencje dowolnego tlumu.


Ale jaki skutek przyniosłyby próby nawrócenia nienawracalnych? Wybaczanie im? Skoro nadal skłonni by byli tylko jątrzyć i niszczyć dobro? Jaką walkę o humanitaryzm zaproponowałbyś w takich ekstremalnych sytuacjach? Tłum nie ma inteligencji, tłum działa na komendę, idzie za sugestią rzuconego mu hasła, tłum to marionetki w rękach tego, który znajduje się na jego czele. Patrząc na życie w całym swoim przejawie i także to poza granicami śmierci jedyne rozsądne wyjście to oddzielenie dobra od zła, bo ustabilizowania sytuacji nie będzie, gdy występować ono będzie w jednym zbiorze, mieszać się ze sobą i działać wspólnie - zgody nie będzie. Zauważ, ze powyższe nauki Jezusa odnoszą się do grzeszników i faryzeuszy, już nie chcę cytować zarzutów, z którymi spotkał się Jezus, gdy do nich się udał. I to spośród nich wybrał tych, którzy wydali mu się być godni, a resztę polecił przyprowadzić 'tu" do ich własnego piekiełka, by tam żyli sobie i kąpali się we własnym sosie z ich współbraćmi chytrości, zawziętości i przewrotności, by dobro nie musiało nawet na nich patrzeć.
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Maciej2016 » 23 kwie 2016, 16:13

danut pisze:
Ale jaki skutek przyniosłyby próby nawrócenia nienawracalnych? Wybaczanie im? Skoro nadal skłonni by byli tylko jątrzyć i niszczyć dobro? Jaką walkę o humanitaryzm zaproponowałbyś w takich ekstremalnych sytuacjach? Tłum nie ma inteligencji, tłum działa na komendę, idzie za sugestią rzuconego mu hasła, tłum to marionetki w rękach tego, który znajduje się na jego czele. Patrząc na życie w całym swoim przejawie i także to poza granicami śmierci jedyne rozsądne wyjście to oddzielenie dobra od zła, bo ustabilizowania sytuacji nie będzie, gdy występować ono będzie w jednym zbiorze, mieszać się ze sobą i działać wspólnie - zgody nie będzie. Zauważ, ze powyższe nauki Jezusa odnoszą się do grzeszników i faryzeuszy, już nie chcę cytować zarzutów, z którymi spotkał się Jezus, gdy do nich się udał. I to spośród nich wybrał tych, którzy wydali mu się być godni, a resztę polecił przyprowadzić 'tu" do ich własnego piekiełka, by tam żyli sobie i kąpali się we własnym sosie z ich współbraćmi chytrości, zawziętości i przewrotności, by dobro nie musiało nawet na nich patrzeć.


Nie jestem Bogiem ani Jezusem, nie znam odpowiedzi na pierwsze pytania - nie zamierzam tez stawiac sie na ich poziomie i poprawiac ich rozwiazania.
jesli chodzi o podzial swiata na dobro i zlo to podobno byl to pierwszy niewlasciwy krok czlowieka, ktory odzegnal nas od Boga. Niektorzy twierdza, ze jest to rozbuchane Ego gdy niemal jako Bogowie mozemy decydowac o swiecie i wbrew Boskiej Inteligencji okreslac nature rzeczy - jak to czy przeznaczona choroba jest zla czy dobra, czy dany czlowiek jest zly czy tylko narzedziem w rekach Boga itp.

by dobro nie musiało nawet na nich patrzeć czyli jednak tak dobrotliwy i wybaczajacy nie byl. Troche jak Starotestamentowy Bog - nie Jezus, ktory jest MILOSCIA.
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: danut » 23 kwie 2016, 16:17

A czym jest miłość według Ciebie? Czy ten kto miłuje zło reprezentuje człowieka uczciwego, miłosiernego, dobrego? Opowiadanie się za złem jest przejawem miłości?
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jezus - przewodnik duchowy czy gniewny przywodca?

Postautor: Maciej2016 » 23 kwie 2016, 16:25

Miluj blizniego swego jak siebie samego nie mowi, ze myslicie tak samo. Teraz ty naditerpretujesz. Tak poza tym bylo by prosto, milosc latwa lekka i przyjemna bez wyrzeczen nie jest najwieksza i najsilniejsza miloscia, jest natomiast najwygodniejsza.
"Miłujcie waszych nieprzyjaciół (…) i módlcie się za tych, którzy was prześladują. Tak będziecie synami waszego Ojca, który jest w niebie” (Mt 5,44-45)

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości