U mnie odchudzanie to raczej efekt uboczny oczyszczania ale jak sie odchudzamy to tez sie oczyszczamy...wiec wszytsko gra...
Dzis zrobilam sobie pyszne pesto z czosnku niedzwiedziego. Do tego ugotowane pyry i salatka z avokado i surowka z mlecza, dzikiego szczawiu, pokrzywy i trawy...pycha...
Narazie sie dobrze trzymam....nie jem miesa, produktow mlecznych, cukru i bialej maki. Jem duzo warzyw ugotowanych i surowych, kasze, ryz naturalny i dziki, owsianka i mielone orzechy. A na watrobe dodatkowow miele nasiona ostropestu plamistego i siemie lniane. I tak chce robic przez nastepne kilka tygodni...
Wyczytalam, ze warto oczyscic watrobe, nerki, jelito grube a takze limfe...bo z zanieczyszczenia czyli toksemii biora sie wszelkie choroby. Oczyszczony organizm jest bardziej odporny na choroby.