Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 03 maja 2010, 20:57

632. Czy człowiek będąc wprowadzonym w błąd, nie mógłby pomylić się w rozróżnianiu dobra od zła i sądzić, że robi dobrze choć
w rzeczywistości czyni zło?
"Jezus powiedział wam: czyńcie tak, jak chcielibyście, aby wam
uczyniono: w tej zasadzie zawiera się wszystko. Stosując ją, nigdy nie
popełnicie błędu".

Duch powołuje się na zasadę poznaną dosłownie dopiero za czasów Jezusa. Ona jest zrozumiała dla nas. A jakiego argumentu użyć, cofając się w czasy bardziej odległe?
Łatwo jest się powoływać na coś znanego. Ludzkość istniała już dużo wcześniej i co ją miało uświadamiać? Duch, jak to często bywało, poszedł na skróty i ograniczył swoje wizje do czasów Jezusa, które my także znamy. Nie powiedział nic nadzwyczajnego. Czasy Jezusa są już historią ale historia człowieka nie zaczęła się w pierwszym wieku naszej ery. Czy błędy popełniane w czasach dawnych znacznie się różnią od tych współczesnych, począwszy od narodzin chrześcijaństwa? Chciałbym dowiedzieć się co kształtowało osobowość i moralność wcześniejsze pokolenia. W dziełach Kardec’a nie wymienia się dziesięciu przykazań, bo on sam przedstawił je według swego konceptu. Czy dekalog Mojżesza jest anachronizmem i nie uwzględnia się go w naukach spirytyzmu? A może nie spełnia jego oczekiwań? Gdyby tak było, to atuty Bożych praw sprzed naszej ery staną się wyblakłe i przestaną mieć odpowiednią siłę oddziaływania.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 05:50

Poprzedni post z dość istotnym problemem dla spirytyzmu nie wzbudził zainteresowania.
"Jezus powiedział wam: czyńcie tak, jak chcielibyście, aby wam
uczyniono: w tej zasadzie zawiera się wszystko. Stosując ją, nigdy nie
popełnicie błędu".

Tyczy się to ludzi normalnych, chociaż pojęcie 'normalny' bez podania szerszego jego znaczenia, może doprowadzić do nieporozumień. Mogę natomiast twierdzić, ze względu na różnorodność ludzkich charakterów, że nie każdy zrozumie właściwie intencje kryjące się w oświadczeniu Jezusa.
Oto cytat z pewnej recenzji:
"Gloryfikacja zachowań destrukcyjnych jest zjawiskiem powszechnym, w kinie szczególnie panuje sprzyjający tego typu tendencjom klimat".
Człowiek jest zdolny do wypaczeń i dobre intencje nierzadko przekręca o 180 stopni.
Wśród ludzi brak zgodności i życzliwość dla wielu jest nie do przełknięcia. Zjawisko to dotyczy zarówno minionych pokoleń, jak i obecnych. Prawo postępu nie pchnęło tej sprawy za bardzo do przodu, bo odczuwalny jest on raczej na płaszczyźnie technologicznej.
Moralność i dobre maniery wciąż wloką się w ogonie rozwoju. Inkarnacja, jeśli rzeczywiście jest i działa jak przedstawia Kardec, wprowadza zmiany na tym polu bardzo ślamazarnie. Postęp uwidacznia się przede wszystkim w kształtowaniu materii ale sfera duchowa pozostawia wiele do życzenia.
Blisko 2 tysiące lata trwania chrześcijaństwa stało się kopalnią tradycji ale nie klejnotów ludzkich osobowości. Rozwój cywilizacji wiąże się głównie z techniką a ta z kolei wpływa na ludzkie zachowania. Jednakże trzon kształtujący charaktery jest niezmienny, czyli zbiór cech wcale nie maleje ale zachowuje raczej wartości stałe.
Osiągnięcia spirytyzmu z pewnością będą analogiczne, jak każdej innej idei stworzonej i głoszonej prze określone grupy ludzi. Ludzie nie przepadają za ograniczeniami, bo te zmieniają parametry wolności.
Przyjmuje się, że świat Duchów istnieje od bardzo dawna. Drabina Duchowa nie zmienia się i jest jak jest. Na jakiej podstawie należy spodziewać się, że kiedyś będzie ona miała tylko najwyższe szczeble? Już teraz obliczenia takie można śmiało oprzeć na nieskończoności, co każe z pesymizmem spoglądać na osiągnięcie przez Ziemian teoretycznego dobrobytu.
Jedyną szansę widzę w interwencji Stwórcy, który wprowadzi poprawki w ludzkie struktury psychiki, czyniąc niezbędne cięcia na wolnej woli, która bliższa jest swawoli. W wolnej woli nie ma samokontroli, która zapobiegałaby przekraczaniu wyznaczonych norm, czyli nie dochodziłoby do łamania prawa. A o to przecież zabiegają rozumiejący problem ludzie. Niestety, bez aktywnego i praktycznego wsparcia z góry cały ich wysiłek nie ma szans na szczęśliwy finał.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 09:04

983. Duch odkupiający swe błędy w nowym istnieniu cielesnym doznaje cierpień o charakterze fizycznym; czy w związku z tym słuszne
jest stwierdzenie, że po śmierci dusza cierpi tylko moralnie?
„To prawda, że gdy dusza jest wcielona, to doświadcza zaburzeń
związanych z problemami codziennego życia, co niewątpliwie wywołuje jej cierpienia; jednak w sposób fizyczny cierpi wyłącznie ciało”

W tym zdaniu aż nadto wyraźnie przedstawione jest fizyczne cierpienie ciała.
Jeżeli ciału coś dokucza, to dusza nie jest sobie w stanie tego wyobrazić i odczuć. Nie ma się co dziwić, że troska duszy o ciało jest marginalna. Nie ma w niej za grosz empatii. Ktoś kto nic bolesnego w swoim życiu nie doświadczył, nie potrafi w czuć się w podobną sytuację przeżytą przez bliźniego.

.
„... O kimś, kto umarł, mówicie często, że już nie cierpi; nie zawsze to
prawda. Jako Duch, nie odczuwa już bólu fizycznego; jednak, odpowiednio do popełnionych błędów, może doświadczać dotkliwszych cierpień moralnych, a w nowym istnieniu cielesnym
może być jeszcze nieszczęśliwszy”
.
‘Może doświadczać’ nie oznacza reguły ale możliwość, która nie musi wystąpić. Spirytyzm nie posiada danych potwierdzających, ze owo ‘może’ ziszcza się w następnym życiu danego osobnika (Ducha). To teoria a jej rzecznikami są Duchy. Potrzebne są fakty a nie słowa.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 04 maja 2010, 10:37

Vinitorze, w całym niniejszym temacie próbujesz udowodnić, że filozofia spirytystyczna, nadająca sens życiu wielu milionom ludzi od ponad 160 lat, nad którą główkowały wielkie umysły Europy i Ameryki (ale i nie tylko) jest oparta na stercie bzdur. Sugerujesz, że oszukujemy (my - spirytyści) tak dużą liczbę osób, na przestrzeni wielu dziesiątek lat. Sekta może wciągnąć w swoją pajęczą sieć kilkuset biedaków, ale nie miliony. Weź pod uwagę, że może jednak to Ty czegoś nie rozumiesz w naszej filozofii. Przecież nie byłoby w tym nic złego. Spirytyzm nie musi być dla każdego.

Jedna z moich dobrych znajomych interesuje się spirytyzmem, ponieważ skończyła filozofię na uniwerku. Podchodzi do niego bardzo krytycznie, ale nie neguje wszystkiego, co jest w nim zawarte. Krytyka (czyli ocena) nie polega na deptaniu wszystkiego, co nawinie się pod nogę. Przeanalizuj filozofie największych myślicieli, a zorientujesz się, że tworząc nowe systemy myślowe, opierali się na tym, co funkcjonowało wcześniej. Nie mieszali z błotem "aktualnych" myśli filozoficznych, nie na tym polegała ich wielkość.

Wydaje Ci się, że tak źle oceniając spirytyzm, w czyiś oczach pokażesz się jako osoba mądra, z rewolucyjnymi poglądami... Dla mnie jest oczywiste, że tak myślisz, ale się mylisz.

Nikt, dla kogo spirytyzm jest przeznaczony, i tak nie da się złapać na Twoją pseudowybuchową mieszankę.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 04 maja 2010, 10:57

Ja dodam tylko do tego, że aby stwierdzić, że dany punkt jest rzeczywiście zawiłością, należy poznać dany temat dogłębnie. Fizyka kwantowa też na pierwszy rzut oka wydaje mi się dziwna, śmieszna i absurdalna, ale to dlatego, że nie jestem specjalistą od tematu i nie wiem jeszcze wszystkiego.

Zawsze więc, zanim zaczniemy zarzucać na podstawie wyrwanych cytatów, że coś jest niespójne i bezsensowne, warto poznać dobrze całość i zobaczyć, czy nie znajdziemy wyjaśnień gdzie indziej.

Poza tym nawet jeśli ten spirytyzm jest zawiły i nie spełnia naszych oczekiwań, to dlatego, że nasz świat jest po prostu tak skonstruowany. Drogi vinitorze, jeśli nie odnajdujesz się w filozofii spirytystycznej, znajdujesz w niej sprzeczności i zawiłości, możesz pokusić się o stworzenie własnej alternatywy wyjaśnienia tego, jak jest zbudowany świat (o wiele łatwiej jest krytykować niż budować, prawda?) Ale zaręczam Ci, że zbudowany przez Ciebie system padnie, bo będzie jedynie Twoim systemem i Duchy, których świat mógłbyś zechcieć opisać, ze wszystkich stron będą Ci zaprzeczać.

Twoje posty przypominają trochę posty osoby, która opisuje kraj, którego nie zna i doszukuje się tam sprzeczności. Np. gdybyś opisywał Chiny, mógłbyś wątpić w to, że mają tak długi mur (no bo jak można coś takiego skonstruować), że mają skośne oczy (przecież oczy nie są skośne, to nielogiczne), że ich alfabet nie przypomina naszego (przecież to nielogiczne mieć jeden znak na słowo, a nie jeden znak na literę) itp. itd.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 12:49

Właściwie to nie mam co cytować z ostatnich dwóch postów. Nie ma w nich żadnych konkretnych punktów odniesienia do mojego spojrzenia na przedstawione tematy. Są to zwyczajne, prawie rutynowe uogólnienia, spychające całą odpowiedzialność za ich brak na moje barki. Jeżeli błądzę, to trzeba umieć wyprowadzić z błędu, wskazując punkt po punkcie co jest niewłaściwe, co narusza realne prawa i reguły. Czy znajdzie ktoś w moich postach, że jestem przeciwny prawom Bożym? Pokazuję odchylenia od rozumienia ich nawet przez Duchy, których rzekoma doskonałość opiera się wyłącznie na wiedzy znanej ludziom. Klapki na oczach są powszechną dolegliwością cywilizacyjną, tak jak i wiele ludzkich anomalii, od których nie potrafi się uwolnić.
Bóg jest najwyższym autorytetem, więc proponuję tą drogą kroczyć, bez posiłkowania się niepewnym argumentami od Duchów potrafiących także kłamać i to doskonale.
Jeżeli ktoś zdoła przekonać mnie bez angażowania wiary, domysłów i teorii, że materiał jest godny zaufania i rzetelny, to z pewnością przyznam mu rację i zrezygnuję z dalszej dyskusji.
Piszę na temat tak jak go widzę. Jest ktoś przeciwny, niech wykaże to uczciwą analizą a nie monosylabami, suchymi mało treściwymi zwrotami, czasem okazując wzburzenie, aby umknąć cichaczem z pola walki.
Na forum wolno korzystać z pomocy naukowych ale nie w formie "mówiono mi", "słyszałem". "chyba". "może" albo wciskając do postu chmarę pojęć z słownika Kopalińskiego, jakby z tego miała być naukowa konserwa. Ci co mają przygotowanie naukowe lub starają się o tym przekonać, nabierają wody w usta i milczą. Ja nie ukrywam się za parawanem i jestem otwarty. Ilu pisze o spirytyzmie, jak go widzi naprawdę, nie rezygnując z opisania własnymi słowami jak rozumie te czy inne fragmenty spirytystycznej lektury. Dopiero wtedy mógłbym oszacować co kto wie i czy w ogóle wie, a nawet nauczyć się czegoś nowego.
Wymiana zdań jest potrzebna ale ma być szczera i bez podtekstów, że stoi się umysłem ponad i rozmowa z nieukiem lub niedouczonym jest poniżeniem.
Jezus zdobył się na umycie nóg swoim uczniom. Na forum bryluje wytykanie i prawienie andronów, poniżanie i lekceważenie. Niechętnie widziane uwagi kończą się najczęściej obrazą, urażoną dumą, ignorowaniem pod każdą postacią.
Wzorowanie się na Jezusie jest totalna fikcją.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 04 maja 2010, 13:13

vinitor pisze:Jeżeli błądzę, to trzeba umieć wyprowadzić z błędu, wskazując punkt po punkcie co jest niewłaściwe, co narusza realne prawa i reguły.


Jak? Ty nie chcesz zostać wyprowadzony z błędu.
Jeszcze rok byś pisał,to byś poddał pod wątpliwość CAŁĄ Księgę Duchów.
Gdzie tu sens?
Jakbym był obserwatorem nie znającym niczego, po prostu wszedł i popatrzył... To bym stwierdził jedno - temu człowiekowi nie pasuje ta filozofia, a więc powinien ją zostawić w spokoju.

vinitor pisze:Na forum bryluje wytykanie i prawienie andronów, poniżanie i lekceważenie. Niechętnie widziane uwagi kończą się najczęściej obrazą, urażoną dumą, ignorowaniem pod każdą postacią.
Wzorowanie się na Jezusie jest totalna fikcją.


Nie wiem czy się śmiać, czy płakać, na prawdę.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 04 maja 2010, 14:50

Voldo pisze:Jak? Ty nie chcesz zostać wyprowadzony z błędu.
Jeszcze rok byś pisał,to byś poddał pod wątpliwość CAŁĄ Księgę Duchów.
Gdzie tu sens?
Jakbym był obserwatorem nie znającym niczego, po prostu wszedł i popatrzył... To bym stwierdził jedno - temu człowiekowi nie pasuje ta filozofia, a więc powinien ją zostawić w spokoju.


To ja mam tłumaczyć Jak???
Jeżeli jesteś fachowcem od spirytyzmu i wierzysz we wszystko, to powinno Ci się udać.
Wolisz jednak oszczędność słów, abym nie wiedział więcej.
Niżej już nie da się upaść. Dobre zasady spirytyzmu oparte jakoby na chrześcijaństwie w takim układzie się nie sprawdzają. Pokora jest ale tylko w słowniku. Bądź zdrów i nie przemęczaj się.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 04 maja 2010, 15:21

Vinitorze.
1. Nie jesteś dobrym partnerem do dyskusji ponieważ jesteś głuchy i ślepy w temacie, w którym tak zacięcie miotasz się na prawo i lewo.
2. Usiłujesz wciągnąć jak najwięcej osób w bezproduktywną dyskusję pod pretekstem tłumaczenia Ci czegoś, czego Twój umysł nie daje rady ogarnąć.
3. Wprowadzasz zamieszanie i odnoszę wrażenie, że Ty najbardziej to lubisz słuchać samego siebie...
4. Nie zrozumiawszy jednego zagadnienia rzucasz się z impetem na następne pogrążając temat w chaosie i nieładzie.
5. Co chwila delikatnie sugerujesz, że mamy moralny obowiązek tłumaczyć Ci coś co sami rozumiemy (wielu z nas urodziło się już z tym wewnętrznym przekonaniem o świecie spirytystycznym) tymczasem zapominasz, że dałeś się już poznać jako ktoś, komu nie opłaca się niczego tłumaczyć ponieważ nie masz odpowiedniego przygotowania w temacie a rzuciłeś się na głęboką wodę i udajesz delfina.
6. Za plusa mogę Ci przypisać to, że Twoja aktywność ożywia to forum, pobudzasz dyskusję nad tym i owym, ale robisz to w taki sposób, że czasem wizualizuje sobie jak... ...może przemilczę to co chciałem napisać :mrgreen:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 04 maja 2010, 15:22

vinitor pisze:Jeżeli jesteś fachowcem od spirytyzmu i wierzysz we wszystko, to powinno Ci się udać.
Wolisz jednak oszczędność słów, abym nie wiedział więcej.
Niżej już nie da się upaść. Dobre zasady spirytyzmu oparte jakoby na chrześcijaństwie w takim układzie się nie sprawdzają. Pokora jest ale tylko w słowniku. Bądź zdrów i nie przemęczaj się.


Nie jestem żadnym fachowcem.

Jeśli ktoś ma 10 pytań - jestem w stanie odpowiedzieć.
Ale jeśli ktoś ma 200 pytań, to wybacz, ale nie mam siły.
Jesteś jedyną osobą która ma aż tyle pytań. A patrząc co piszesz, to są to tylko rzeczy związane z KD. Boję się pomyśleć co by było z KM, skoro jest ona dłuższa.
Ale nie zaprzeczysz temu, że wyraźnie filozofia ta Ci nie pasuje.

Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę powodzenia i bycia w zdrowiu.

Nie odpisuj na ten post, bo to nie ma sensu.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość