Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 01 maja 2010, 08:03

konrad pisze:Czy aby nie powtarzasz się? Temat o wojnach już był i wydaje mi się, że udzieliliśmy Ci nań wyczerpującą odpowiedź.


Podany link nie wypowiada się na temat mordów i przelewania krwi ludzi w każdym wieku, w tym starców i niemowląt, kobiet ciężarnych. Punkt trzeci jest ludzkim wymysłem wciągającym do brudnej gry samego Boga.

Dopóki będą wojny, dopóty temat będzie się powtarzał i żadne tłumaczenie jej nie usprawiedliwi.
Za każdym razem przytaczam inne argumenty i nic. Nawet wzorzec Jezusa okazał się bezskuteczny wobec niesłychanego oporu spirytystów. Samo pojęcie "niezbędna" popiera działania wojenne i nie ma co temu zaprzeczać. Właśnie z tych względów temat nie jest wyczerpany a odpowiedź wymijająca. Okazuje się, że słowa Duchów są ważniejsze od słów Jezusa. Czy aby spirytyści nie zaliczają swój wzorzec do Duchów niższej kategorii?

Końcówka odpowiedzi na pytanie 742:

„...dlatego też wojna była dla nich stanem normalnym. W miarę rozwoju
człowieka, dochodzi do niej coraz rzadziej, bowiem unika on przy-
czyn wojny; gdy zaś jest ona konieczna, potrafi łączyć z nią humanitaryzm”.

Tak więc wojna momentami staje się koniecznością i jest coraz bardziej humanitarna.
Pochwała i nieuzasadniony poklask. Humanitaryzm objawia się chyba urwaniem jednej ręki a nie obydwu. Gdy w rodzinie jest kilkoro dzieci, pozostawia się przy życiu na osłodę rodzicom jedno zdrowe i jedno poszkodowane, aby dobrze zapamiętali dobroczynny humanitaryzm.
Inteligencja podobno objawia się rozsądkiem. Gdzie on jest?
Docierają do mnie deklarcje, że spirytyzm do wojen nie zachęca. Na podstawie przytoczonych cytatów nie udaje mi się tego dostrzec. Doszukiwanie się w wojnie sensu jest bezsensem. Może to mieć jakąś rację dla przyczyniającego się do niej ale generalnie nigdy i nikt jej nie ma.

Oprócz tego w poście znajdowały się inne pytania, np.:

742. Jaka przyczyna wiedzie człowieka do wojny?
„Dominacja natury zwierzęcej nad duchową oraz chęć nasycenia
żądz. W fazie barbarzyństwa społeczeństwa znały tylko prawo siły”.

Czy odpowiedź na pytanie 744 dowodzi, że ‘Opatrzność uczyniła wojnę niezbędną’ z uwagi na dominację natury zwierzęcej i chęci nasycenia żądz człowieka?

Tutaj jest jeszcze jeden aspekt przyczynowy, który nie potwierdza prawdziwości odpowiedzi na pytanie 744.

I dygresja:
Opory w tak oczywistej sprawie coraz bardziej przekonują mnie, że spirytyzm jest frakcją chrześcijaństwa. Powtarzam to po raz trzeci ale bez echa.
Spirytyści nic nie chcą zmieniać w swojej księdze, bo wmówili sobie że nie ma sprzeczności i jest na wskroś logiczna. No cóż, logika nie jedną ma twarz.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 01 maja 2010, 12:05

Drogi vinitorze,

Z pewnością moim zadaniem nie jest przekonanie Ciebie do czegokolwiek. Jeśli odpowiadam na Twoje posty to raczej myślę o ludziach, którzy mogliby wyciągnąć błędne wnioski z tego, co piszesz i pomyśleli, że spirytyzm jest czymś, czym nie jest.

konrad pisze:Dopóki będą wojny, dopóty temat będzie się powtarzał i żadne tłumaczenie jej nie usprawiedliwi.


Wydaje mi się, że przytoczyłem Ci już odpowiedź na Twoje argumenty. Jeśli chcesz moją odpowiedź podważyć, powinieneś poszukać czegoś, co odniesie się do tego, co wcześniej pisałem, a nie przytaczać drugą wersję tego samego argumentu.

vinitor pisze:Samo pojęcie "niezbędna" popiera działania wojenne i nie ma co temu zaprzeczać.


Za słownikiem PWN: niezbędny to taki, bez którego nie można się obejść; koniecznie potrzebny, nieodzowny. To trochę, co innego niż: taki, który należy pochwalać, popierać.

Spirytyści nie wymyślają swojego świata, po prostu przyglądają się światu, który istnieje i odnajdują w nim dzieło dobrego i sprawiedliwego Boga. Jeśli cierpienie, wojny, smutek istnieją - to jest w nich cel i są potrzebne do naszego rozwoju. Nie oznacza to, że są dobre. Jeśli chodzi o wojnę jest ona rzeczą nieodzowną, bo po prostu wynika z wolnej woli człowieka. Bóg nie mógłby uniemożliwić ludziom zabijania się nawzajem, bo wówczas pozbawiłby ich wolnej woli. Uczynił jednak świat w taki sposób, że to, co złe, rodzi dobro.

vinitor pisze:Okazuje się, że słowa Duchów są ważniejsze od słów Jezusa. Czy aby spirytyści nie zaliczają swój wzorzec do Duchów niższej kategorii?


Piszesz bzdury. W KD jest wyraźnie napisane, że Jezus jest jednym z najbardziej rozwiniętych Duchów, któremu przyszło żyć na Ziemi. Poza tym nie widzę tu sprzeczności. Jezus mówił nam, jak powinniśmy żyć, a spirytyzm wyjaśnia, jak żyjemy, dlaczego tak się dzieje i jaki w tym cel.

vinitor pisze:Tak więc wojna momentami staje się koniecznością i jest coraz bardziej humanitarna.
Pochwała i nieuzasadniony poklask.


Gdy jesteś chory, musisz przejść bolesną operację. Czy jeśli powiem, że operacja jest konieczna, to znaczy, że pochwalam lekarza za to, że zadaje Ci ból. Nie, po prostu uznaję taki stan rzeczy za konieczność, czyli coś bez czego nie można się obejść.

vinitor pisze:Humanitaryzm objawia się chyba urwaniem jednej ręki a nie obydwu. Gdy w rodzinie jest kilkoro dzieci, pozostawia się przy życiu na osłodę rodzicom jedno zdrowe i jedno poszkodowane, aby dobrze zapamiętali dobroczynny humanitaryzm.


To już Twoja definicja humanitaryzmu. Na szczęście nie jest to definicja powszechnie obowiązująca.

vinitor pisze:Docierają do mnie deklarcje, że spirytyzm do wojen nie zachęca. Na podstawie przytoczonych cytatów nie udaje mi się tego dostrzec.


Kolejna bzdura i nadinterpretacja. A jeśli czegoś nie dostrzegasz, to być może dlatego, że masz zamknięte oczy albo dlatego, że nie chcesz dostrzec.

vinitor pisze:Opory w tak oczywistej sprawie coraz bardziej przekonują mnie, że spirytyzm jest frakcją chrześcijaństwa. Powtarzam to po raz trzeci ale bez echa.
Spirytyści nic nie chcą zmieniać w swojej księdze, bo wmówili sobie że nie ma sprzeczności i jest na wskroś logiczna. No cóż, logika nie jedną ma twarz.


Spirytyzm jest chrześcijański w tym, że nawiązuje do zasad moralnych, które głosił Chrystus. Prawdziwy spirytysta powinien być więc chrześcijaninem w tym znaczeniu, że powinien postępować zgodnie z zaleceniami Chrystusa. Zresztą nie ma w tym przecież nic złego.

Jeśli chodzi o spirytystów, nie zmieniamy niczego w "naszej księdze" z kilku powodów. Po pierwsze powstała ona nie jako wymysł jednej osoby, ale jako efekt zebrania i analizy przekazów z zaświatów otrzymanych w wielu miejscach, przez osoby, które zupełnie się nie znały. Po drugie, żeby coś zmienić, trzeba udowodnić, że jest inaczej. Na pewno dowodem na brak słuszności nie jest Twoja błędna interpretacja - gdybyś miał rację, zapewne więcej osób, by ją Ci przyznało, tym bardziej, że na naszym forum wypowiadają się ludzie o rozmaitych poglądach, nie tylko spirytyści.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 01 maja 2010, 13:25

konrad pisze:Jezus mówił nam, jak powinniśmy żyć, a spirytyzm wyjaśnia, jak żyjemy, dlaczego tak się dzieje i jaki w tym cel.


Jezus wskazywał jak powinniśmy żyć a spirytyzm jak żyjemy. Jezus wskazywał powinność i nie pochwalał tego jak żyjemy, czyli wyraźnie jest zaznaczone JAK. Wersety z ewangelii tak właśnie należy rozumieć a nie po swojemu. Formalne przyginanie znaczenia do swoich potrzeb.

Jeżeli słowa i czyny Jezusa są wzorcem to niech rzeczywiście będą. Dla Jezusa wyciągnięcie miecza nie było niezbędne, jak to sugerują Duchy w czymś gorszym niż odcięcie ucha.

A poza tym wciąż nie ma komentarza do pytania 742.

.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 01 maja 2010, 13:46

vinitor pisze:Dla Jezusa wyciągnięcie miecza nie było niezbędne, jak to sugerują Duchy w czymś gorszym niż odcięcie ucha.


"Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie" Mt 18, 7

vinitor pisze:Końcówka odpowiedzi na pytanie 742:
„...dlatego też wojna była dla nich stanem normalnym. W miarę rozwoju
człowieka, dochodzi do niej coraz rzadziej, bowiem unika on przy-
czyn wojny; gdy zaś jest ona konieczna, potrafi łączyć z nią humanitaryzm”.


Wojna była stanem normalnym dla ludzi na pewnym etapie rozwoju. Jak spojrzysz na historię, zobaczysz, że tak właśnie było. To fakt, a nie filozoficzne domniemywanie. W miarę, jak człowiek się rozwija, wojny mają bardziej humanitarny charakter - chodzi tu chociażby o to, że panują obecnie pewne reguły, które kiedyś były nie do pomyślenia np. zakaz strzelania do karetek przewożących rannych itp.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 01 maja 2010, 14:36

vinitor pisze:Dla Jezusa wyciągnięcie miecza nie było niezbędne, jak to sugerują Duchy w czymś gorszym niż odcięcie ucha.


konrad pisze:Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie" Mt 18, 7



Przytaczam szerszy fragment powiązany z cytowanym wersetem, aby nie było nieporozumień do czego się odnosi.

>>Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego<<.

Człowiek ma się wstrzymywać od popełniania czynów grzesznych i im zapobiegać.
Zabijanie w chrześcijaństwie jest ciężkim grzechem i dlatego podany wcześniej przeze mnie werset z Mateusza kategorycznie sprzeciwia się przelewaniu krwi. Współczesny humanitaryzm wojenny tylko trochę ogranicza ludzkie bestialstwo i najgorsze instynkty.

Osiągany w ten sposób rozwój i postęp jest niegodny człowieka z Bożymi zasadami.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 01 maja 2010, 14:59

vinitor pisze:tylko trochę ogranicza ludzkie bestialstwo i najgorsze instynkty.


Lepsze to, niż nic.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 01 maja 2010, 15:42

konrad pisze:Przytaczam szerszy fragment powiązany z cytowanym wersetem, aby nie było nieporozumień do czego się odnosi.

>>Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego<<


Nie będę się rozpisywał, bo szczegółowe wyjaśnienie odnajdziesz w Ewangelii według spirytyzmu. Generalnie tu w pełni zgadzam się z Jezusem, gdyż w jego słowach rozumiem to, co następuje:

1) Grzech, czyli nieposłuszeństwo Bożym prawom, jest złem i ci, którzy go popełniają będą ponosić tego konsekwencje
2) "Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia" - czyli grzech jest wpisany w przeznaczenie człowieka mającego wolną wolę. Grzech jest koniecznym efektem tego, że mamy wybór, co czynimy.
3) Należy unikać tego, co skłania nas do popełnienia grzechu

Voldo pisze:Współczesny humanitaryzm wojenny tylko trochę ogranicza ludzkie bestialstwo i najgorsze instynkty.


Trochę ogranicza, a więc - tak jak napisał Voldo - lepsze to niż nic. To znak postępu. Nikt nie powiedział, że ludzie z dnia na dzień staną się idealni. Do tego prowadzi długa droga. Chciałbym jednak pokazać na kilku przykładach rozwój działań wojennych w historii:
1) Niegdyś wojna to była zwykła rzeź. Ludzie rąbali się toporami, gwałcili, palili itp.
2) Dziś wojny, jeśli już do nich dochodzi (dla przypomnienia w Polsce ostatnia prawdziwa wojna skończyła się w 1945 roku, czyli 65 lat temu... czy w przeszłości mieliśmy taki okres w historii?) to po pierwsze nie są pełne aż tak wielkiej agresji, po drugie są bardziej wojnami ekonomicznymi niż militarnymi.

vinitor pisze:Osiągany w ten sposób rozwój i postęp jest niegodny człowieka z Bożymi zasadami.


A jak powinien wyglądać, by być godnym? Wydaje mi się, że za bardzo chciałbyś uprościć świat. Z Twoich słów wyłania się następujący obraz:
- ludzie byli źli
- przybywa Jezus ze swoim przesłaniem i magiczną różdżką zmienia ludzi, którzy od tego momentu stają się idealni i wspaniali
Ale tak nie jest... Czyli jednak świat nie jest taki prosty.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 01 maja 2010, 16:06

vinitor pisze:tylko trochę ogranicza ludzkie bestialstwo i najgorsze instynkty.


Voldo pisze:Lepsze to, niż nic.

Takich uproszczeń w życiu jest masę.
Jeżeli człowiek inteligentny zadowala się iskierką rozświetlającą mroki wiedzy, bo na więcej go nie stać, to niech tak zostanie.
Ja uważam, że homo mało od siebie daje, więc musi się cieszyć odrobiną. Takie to jest równanie wartości.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 01 maja 2010, 16:38

vinitor pisze:Jeżeli człowiek inteligentny zadowala się iskierką rozświetlającą mroki wiedzy, bo na więcej go nie stać, to niech tak zostanie.


A kto mówi, że się zadowala? Mniej retoryki, więcej konkretów, drogi vinitorze ;)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 01 maja 2010, 16:50

konrad pisze:A jak powinien wyglądać, by być godnym? Wydaje mi się, że za bardzo chciałbyś uprościć świat. Z Twoich słów wyłania się następujący obraz:
- ludzie byli źli
- przybywa Jezus ze swoim przesłaniem i magiczną różdżką zmienia ludzi, którzy od tego momentu stają się idealni i wspaniali
Ale tak nie jest... Czyli jednak świat nie jest taki prosty.



Tak się rodzi wystawianie nieprawdziwej opinii. Przeinaczanie słów i stylowa interpretacja.

vinitor pisze:Jezus wskazywał jak powinniśmy żyć a spirytyzm jak żyjemy. Jezus wskazywał powinność i nie pochwalał tego jak żyjemy, czyli wyraźnie jest zaznaczone JAK. Wersety z ewangelii tak właśnie należy rozumieć a nie po swojemu. Formalne przyginanie znaczenia do swoich potrzeb. .


Napisałem ‘Jezus wskazywał powinność i nie pochwalał tego jak żyjemy’. Przypisujesz mi słowa nie należące do mnie. Dobrze wiem, że są ludzie dobrzy i źli i jeszcze długo jak się to nie zmieni. Nigdy bym się nie wyraził, że Jezus zmienił ludzi ale miał szczere intencje, żeby zechcieli to zrobić.
Mam poważne obawy, że spirytyzm też niewiele pomoże, bowiem jest zbyt sztywny i literalny. Spirytyzm w obecnym wydaniu zamieniony jest w słowa: postęp, rozwój, moralność i wiele, wiele innych Dobre to rzeczy ale nikt o tym nawet nie chce rozmawiać z jakimś zaangażowaniem i zrozumieniem. Są jak te Duchy, które to, co powinny mieć i demonstrować, chowają za zasłoną. Gdzież są poruszane sprawy ważkie, bliskie prawdziwemu spirytyzmowi a nie jego peryferiom? Nie ma szczerości nawet tyle, żeby powiedzieć ‘dobre to niż nic’. Smutne jak pogrzeb NN – oto konkrety.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości