Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 22 kwie 2010, 19:40

Hm
vinitor pisze:będącej równocześnie czymś w rodzaju sprawdzianu

Ten egzamin nie wypadł zachwycająco.


Czy Ty nas sprawdzasz?




Ja tam staram się pomagać ludziom dając im kilka groszy, jeśli mnie o to proszą i jeśli mam te kilka groszy przy sobie.
Ale nie, nie uważam tego za powód do jakiejkolwiek dumy, ani czegoś co powinno się gdziekolwiek rozgłaszać.
Daje to tylko jako przykład.
Ale robię to w realnym świecie, gdzie widzę, że ktoś na prawdę tego potrzebuje, przez internet nigdy nie wiem kto jest kim i kto czego potrzebuje (aż do czasu poznania danej osoby w realnym świecie). Nie, nie usprawiedliwiam się w żaden sposób.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Przepol » 22 kwie 2010, 20:51

Vinitor - a kto jest spirytystą - ten co pije spirytus ??

Vinitor - jesteś na nie .To teza :)
Tylko nie wiem czy na nie spirytyzmowi czy na nie KD.
KD daje dobre spojrzenie na spirytyzm lecz ta filozofia się rozwija bo jest ziemska. Platonowi nie śniło się o blogach internetowych i nie zastanawiał się nad społecznością wirtualna. Tak samo jest z spirytyzmem.
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 23 kwie 2010, 20:37

620. Czy dusza przed swoim połączeniem z ciałem lepiej rozumie
prawo Boże, niż po połączeniu?
„Rozumie je odpowiednio do osiągniętego stopnia doskonałości
i intuicyjnie wyczuwa po zjednoczeniu się z ciałem; często jednak złe
ludzkie instynkty sprawiają, że o nim zapomina”.

Czy złe ludzkie instynkty nie pochodzą od duszy? Cechy ludzkie nie są tworem bezmyślnego ciała. Intuicja oraz złe instynkty mają to samo źródło. Tak więc owe intuicyjne wyczuwanie jest nic nie warte w obecności posiadanych instynktów,
Skąd się wzięły instynkty w które Duch nie miał potrzeby być wyposażony w świecie duchowym. Są one charakterystyczne dla istot żyjących na Ziemi.
Czy instynkty Ducha wcielonego ulegają niewytłumaczalnemu rozkładowi po przejściu na drugą stronę? Weźmy, na przykład, instynkt macierzyński.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 24 kwie 2010, 04:36

Voldo pisze:Znajdujesz się na forum, gdzie znajdują się ludzie akceptujący to, co jest napisane w książkach A. Kardec'a.


Zarówno to zdanie jak i wiele z innych postów potwierdza , że spirytyzm jest odłamem religii chrześcijańskiej. W końcu powstawanie religii i tysięcy wyznań nie jest człowiekowi obce i świetnie sobie radzi w ich tworzeniu.
Jakie są proporcje ilości do jakości?
I jak zrozumieć ludzi w takim kalejdoskopie wiary i rozumu?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 24 kwie 2010, 15:55

I jak się nie cieszyć z poparcia forumowiczów. Brak chętnych do wymiany myśli dowodzi ich cichej przychylności. Cóż za wspaniałe audytorium!

Urywki z „Księgi mediów”:
„Duchy naprawdę wysoko rozwinięte są zawsze spokojne, zachowując godność
i życzliwość. Jeżeli odpowiednio się ich nie wysłuchuje odchodzą, a inne
natychmiast zajmują ich miejsce. Duch może więc bezpośrednio wyrażać swoje myśli, zarówno poruszając jakiś przedmiot, dla którego ręka medium stanowi tylko punkt oparcia, jak i działając bezpośrednio na samą rękę”.

„Oddziaływując bezpośrednio na rękę, Duch nadaje jej impuls nie
mający nic wspólnego z wolą medium. Dopóki więc Duch ma co do
powiedzenia, porusza się ona bez przerwy i niezależnie od medium.
Zatrzymuje się, gdy powiedział już ostatnie słowo”.

Zdaniem Kardeka identyfikacja Duchów polega na ocenie zachowania się medium mechanicznego podczas seansu. Gwałtowność ruchów ma dowodzić udziału Ducha niedoskonałego. Może to być prawdą, bowiem Jego niedoskonałość uwidocznia się poprzez chaotyczne i nieskoordynowane ruchy ręki lub akcesoriów. Według mnie przemawia tutaj brak profesjonalizmu (doświadczenia, rutyny), praktycznych umiejętności oddziaływania na medium z zewnątrz, przez Ducha obcego. Nie muszę chyba sięgać po podobne przykłady z ziemskiego ogródka.
Kardec zauważa, iż Duchy bardziej doskonałe, ‘jeśli odpowiednio ich się nie wysłuchuje’ odchodzą. Poszedł tutaj na skróty i nie objaśnił, co przez to rozumiał. Jak dla mnie takie zachowanie wskazuje na urażoną dumę, brak cierpliwości i życzliwości, pogarda dla mniej doskonałych i niepełnosprawnych ludzi. Zdanie wcześniejsze wyraża pochlebstwa pod ich adresem, co jest sprzeczne z opisaną reakcją. Pycha i wyniosłość wyrażają pewnego rodzaju godność ale nie jako przykład do naśladowania.
W końcówce cytatu jest przedstawiony wpływ bezpośredni Ducha, który jest niezależny od medium. Skoro bez jego udziału, to oznacza, że Duch medium jest pominięty, podobnie zresztą jak w przypadku nieuporządkowanych ruchów przytoczonych wcześniej.
Mając to na uwadze ciśnie się pytanie: Kiedy i w jakich jeszcze okolicznościach Duch wcielony może być odsunięty od funkcji zarządzania organizmem? W tym świetle wychodzi na jaw, że nie ma wyłączności w sterowaniu pewnymi funkcjami tymczasowego miejsca zamieszkania. Prawo wolnej woli nie jest niezawisłe.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Przepol » 24 kwie 2010, 16:13

Nie jestem "medium" ale może wolna wola sprowadza się do zgody na przekazanie ręki? - należało by ten aspekt sprawdzić. A co do odchodzenia duchów to może masz racje ale Kardec żył w XIX wieku gdzie taki skrót myślowy mógł mieć inne znaczenie. Być może duchy wyższe nie mają czasu na powtarzanie wiadomości. Dlaczego - kolejne pytanie
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 24 kwie 2010, 18:41

Przepol pisze:Być może duchy wyższe nie mają czasu na powtarzanie wiadomości. Dlaczego - kolejne pytanie


Nawet wieczność ma krótką kołderkę a człowiekowi 100 lat wydaje się być sporym odcinkiem czasu.
Medytując nad czasem wpadło mi na myśl gdzie i co robią nowo narodzone Duchy. Określa się je mianem Duchy ale – o dziwo – nie zostały one sklasyfikowane w drabinie duchowej.
Rodzi się pytanie: Dlaczego starszeństwo o nich zapomniało? Może któryś z oczytanych spirytystów znalazł jakąś wzmiankę o tych prostych Duchach, które są nieprzerwanie stwarzane.
Uprzedzając wspaniałomyślnie zapracowanych forumowiczów mam się domyślać, że takimi błahostkami się nie zajmują, i jak to w zwyczaju bywa, skazany jestem na samoobsługę.
Aby nie zamartwiać ich zbyt długim okresem oczekiwania już teraz donoszę, iż nie muszą się trudzić w tak tajemniczej sprawie. Ich (malutkich Duszków) miejsce pobytu jest opatrzone pieczęcią „Ściśle tajne” i dlatego nie ma ich na liście kategorii.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 24 kwie 2010, 23:12

vinitor pisze:I jak się nie cieszyć z poparcia forumowiczów. Brak chętnych do wymiany myśli dowodzi ich cichej przychylności. Cóż za wspaniałe audytorium!


Tia...

vinitor pisze:Według mnie przemawia tutaj brak profesjonalizmu (doświadczenia, rutyny), praktycznych umiejętności oddziaływania na medium z zewnątrz, przez Ducha obcego.


Umiejętności medium, czy umiejętności Ducha?
Bo nie wiem jak to rozumieć, a więc i jak odpowiedzieć na Twoją wypowiedź.

vinitor pisze:
Kardec zauważa, iż Duchy bardziej doskonałe, ‘jeśli odpowiednio ich się nie wysłuchuje’ odchodzą. Poszedł tutaj na skróty i nie objaśnił, co przez to rozumiał. Jak dla mnie takie zachowanie wskazuje na urażoną dumę, brak cierpliwości i życzliwości, pogarda dla mniej doskonałych i niepełnosprawnych ludzi.


Moim zdaniem, "nie wysłuchiwanie" oznacza "mienie tego wszystkiego gdzieś".
Innymi słowy, brak chęci nauczenia się czegokolwiek.

Jeśli ktoś nie chce się czegoś nauczyć, to się go do tego nie zmusi.
Więc dlaczego Duchy mają siedzieć czy jednych, którzy nie chcą się niczego nauczyć, zamiast np. pójść do tych, którzy bardzo chcą wynieść z tego jakąś naukę?

Duchy wyższe, widząc, że niczego nie zdziałają, wolą "oddać" miejsce Duchom niedoskonałym, z którymi dane towarzystwo będzie miało większy kontakt.

vinitor pisze:
W końcówce cytatu jest przedstawiony wpływ bezpośredni Ducha, który jest niezależny od medium. Skoro bez jego udziału, to oznacza, że Duch medium jest pominięty (...)
Prawo wolnej woli nie jest niezawisłe.


Każdy ma prawo wybrać (wolna wola) - chce zostać medium, a więc ćwiczy swoje umiejętności, albo nie chce nim zostać, a więc i ich nie ćwiczy.
Aby Duchy mogły się kontaktować, zdolności mediumiczne muszą być rozwinięte (jak zresztą wiesz), a jeśli ktoś nie będzie ich rozwijał ani nie będzie wykazywał chęci kontaktu, Duchy nie będą się za pomocą danej osoby kontaktować.

Chociaż nie wiem jak to się ma do manifestacji spontanicznych.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 24 kwie 2010, 23:14

vinitor pisze:
Rodzi się pytanie: Dlaczego starszeństwo o nich zapomniało? Może któryś z oczytanych spirytystów znalazł jakąś wzmiankę o tych prostych Duchach, które są nieprzerwanie stwarzane.



Krótka i prosta odpowiedź - rozpisane jest 10 kategorii Duchów.
Ale kategorii tych jest niezliczona ilość.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Paweł » 24 kwie 2010, 23:17

vinitor pisze:
Przepol pisze:Być może duchy wyższe nie mają czasu na powtarzanie wiadomości. Dlaczego - kolejne pytanie


Nawet wieczność ma krótką kołderkę a człowiekowi 100 lat wydaje się być sporym odcinkiem czasu.
Medytując nad czasem wpadło mi na myśl gdzie i co robią nowo narodzone Duchy. Określa się je mianem Duchy ale – o dziwo – nie zostały one sklasyfikowane w drabinie duchowej.
Rodzi się pytanie: Dlaczego starszeństwo o nich zapomniało? Może któryś z oczytanych spirytystów znalazł jakąś wzmiankę o tych prostych Duchach, które są nieprzerwanie stwarzane.
Uprzedzając wspaniałomyślnie zapracowanych forumowiczów mam się domyślać, że takimi błahostkami się nie zajmują, i jak to w zwyczaju bywa, skazany jestem na samoobsługę.
Aby nie zamartwiać ich zbyt długim okresem oczekiwania już teraz donoszę, iż nie muszą się trudzić w tak tajemniczej sprawie. Ich (malutkich Duszków) miejsce pobytu jest opatrzone pieczęcią „Ściśle tajne” i dlatego nie ma ich na liście kategorii.


Owszem czytałem na temat nowo stworzonych duchów ale nie w książkach Kardec'a.

Michael Newton w swoich książkach pisał na ten temat a raczej jedna z jego pacjentek mu odpowiedziała na to pytanie podczas sesji.

Z tego co pamiętam, nowo powstałe duchy są odizolowane od całej reszty, są pod ochroną - coś ala sala dla niemowlaków, żłobek. Duchy takie po stworzeniu mają jedynie poczucie własnej egzystencji i nic więcej. Dlatego takie duchy nie są w stanie nic wybrać i są na samym początku popychane w różne życia przez duchów nazwijmy to kontrolerów. Dopiero po iluś tam życiach duchy takie mają już własne zdanie i wiedzę i mogą po mału same decydować o kolejnym życiu.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości