Nikita pisze:Tez mi sie wydaje, ze nie mozna ciagle straszyc kara. Poprostu sa pewne konsekwencje ...Tylu ludzi odebralo sobie zycie i kazdy z innego powodu i na pewno brane jest to pod uwage...
Przede wszystkim wszelkie działania wynikające z odgórnych nakazów i ze strachu przed karą są nieistotne w prawdziwym oglądzie duszy, więc takie nauczanie nikomu nie służy. Przytoczę tu znany cytat z Kanta :
"Dwie rzeczy wypełniają mą duszę nieustającym zachwytem i podziwem, niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie" Wolna wola jest podstawowym warunkiem naszego postępowania. W „Metafizycznych elementach teorii prawa" również u Kanta czytamy:
„Zgodne z prawem jest jedynie takie zachowanie, które umożliwia współistnienie wolności każdej jednostki z wolnością wszystkich innych ludzi" w postępowaniu moralnym nie można kierować się jakąkolwiek korzyścią, przekupstwem, chytrością - będę robił tak, czy tak to uniknę kary i się komuś tam przypodobam. To typowy model króla i poddanych. Ja mam czuć wewnętrznie, dlaczego tak właśnie postępuje a nie inaczej, ja mam to wiedzieć sama od siebie, poznać i zrozumieć.