Nie ma teoretycznych eksperymentów żeby coś było eksperymentem trzeba to przeprowadzić

Achill pisze:Raczej kiepska analogia do kota Schrodingera.
Z prostego powodu, do podjęcia decyzji dotyczącej konkretnego momentu obserwacji można się posłużyć naukami pomocniczymi, czego w wypadku kota nie można zrobić z przyczyn oczywistych czyli "bariery pudełkowej"
W wypadku gwiazd możemy pewne rzeczy wywnioskować = naukowcy sa w stanie określić wiek i stadium rozwoju gwaizdy. Już dziś wiadomo w przybliżeniu któe gwaizdy już nie istnieją. Zatem widząc gwiazdę, jak Słońce możemy stwierdzić czy ona istnieje czy nie. oczywiście istnieje szansa, że w między czasie coś sprawiło, że Słońce wzięło i się anihilowalo. Ale jest ona tak niska, że wynik mimo, że nie stuprocentowo to jednak jednoznacznie wskaże wynik.
W wypadku kota szansa wynosi zawsze 50 na 50.Nie ma teoretycznych eksperymentów żeby coś było eksperymentem trzeba to przeprowadzić
Są tak zwane eksperymenty myślowe, które nota bene stoją u podstawy takich nauk jak współczesna fizyka teoretyczna czy filozofia.
danut pisze:A z tym kotem to jak nawet można wyskoczyć w odniesieniu do stwierdzenia, że jesteśmy wszystkim czy niczym. Przecież eksperyment ma swoje odniesienie do przesyłu informacji, do teleportacji do możliwości zaistnienia w dwóch superpozycjach, a nie mówi o tym ze kot stanie się gwiazdą, albo myszą kot zostanie kotem a informacja o nim zapisze się w innym miejscu i w jednym może byc już martwym a w innym żywym, i jak już, to raczej popiera to co napisał Achill.

danut pisze:chyba go specjalnie nie uśmiercali w tym eksperymencie to tylko tak ujęte w teorii. Eksperyment polegał na zaobserwowaniu zjawiska i nawet chyba kot w nim nie brał udziału.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości