Jak się skutecznie rozwijać?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: Achill » 23 lis 2015, 02:17

Jeśli zniknie słowo "ciało" a ciało zostanie to będzie jakaś tragedia z tego powodu czy będzie po staremu? Tak samo jeśli zniknie to słowo które określa każdy gatunek na Ziemi to czy te rzeczy także znikną czy pozostaną i wtedy co pozostanie? ""NIC"? W zagadnieniu jakim jest nazywanie, określanie szufladkowanie oczywiście będzie NIC, nicość, PUTKA, którą Budda właśnie używał. Wszystko owszem będzie sitnieć, jednak bez nazwy. A jeśli bez nazwy to bez określenia co jest wyjątkowe a co je bee. Przestaniemy się określać, że z jakiegoś powodu jesteśmy wyjątkowi, wspaniali.

I muszę tu się wtrącić. Nie rozumiem skąd tak daleko idące odrzucanie nazewnictwa.
Powtórze to co już pisałem. Słowa są nam potrzebne do komunikacji, jeślie je odrzucimy utracimy tę możliwość. Problem ze słowami nie polaga na ich złej roli ale na niechlujności wykształcenia, które sprawia, że ludzie nie rozumieją struktury i funkcji słów.
To prowadzi do tragicznych w skutkach nieporozumień.
słowa to nic innego jak zbiór liter/głosek pozwalające nam przekazać szybko i precyzyjnie co chcemy dowolnie wybranej osobie. Ludzie jednak traktują wyrazy jak symbole, a te są już kwestia interpretacji.

Doskonałym przykładem prawidłowego funkcjonowania słów sa tak często besztane akronimy. Każdy wie co znaczy RP, WP, ZUS, lol, asap, rofl itd. Zawieraja one w sobie bardzo precyzyjną treść, nie ma tu miejsca na interpretację, emocjonalne i personalne skażenie znaczenia.
Tak samo operatory np matematyczne albo logiczne. każdy wie co oznacza + nie ma w tym względzie "wariacji na temat"
Gdy dochodzimy jednak do słow określających ideę - wolnośc, miłość, braterstwo, nienawiść, gniew. KAżdy zaczyna rozumieć je na swój sposób i każdy próbuje uznać swoja interpretację za jedyna słuszną. Dlatego tak ważne jest czasem dookreślenie przed wejściem w dyskusję własnego rozumienia słów które używamy. Mówienie komuś, że to bez sensu że się o to kłócimy uderza w caly sens jakiejkolwiek komunikacji. Redefiniowanie używanych pojęć, pozwala przywrócić zaawansowanym wyrazom ich konkretne, precyzyjne znaczenie. W przeciwnym razie każdy będzie operował sobie tylko znanym zestawem pojęć, taki Babel 2.0 :D

gdy zaczniemy się kiedyś komunikować za pomocą czystych myśli, zniknie tez potrzeba tłumaczenia naszego rozumienia idei którymi operujemy. Bo wraz z myślą przejdze cały kontekst więc taka komunikacja będzie bardziej precyzyjna ale i bardziej osobista.

1Prawda1 pisze:Tak jeszcze dodam, że im skromniejsi jesteśmy i mniej wymagamy tym lepsi się stajemy. To się też logicznie łączy z pokorą.

Nie zgodze się z tym "mniej wymagamy". Aby się rozwijać, trzeba wymagac dużo i od wszystkich, od samych siebie zwłaszcza. Przeczytajcie mój podpis na forum w stopce. cytat z Leona Denisa Życie po Śmierci.
Źle rozumiana skromność też prowadzi do zahamowania rozwoju.
Sa skromni naukowcy, duchowni, działacze społeczni, ale sa tez i ludzie skromni którzy boja się że jakakolwiek aktywność społeczna jest równoznaczna z brakiem skromności. Więc pozostają w swoim życiu i nie wychylają się, nie wychodzą naprzeciw dalszemu rozwojowi, albo raczej ograniczają go do swojego małego hermetycznego świata.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: 1Prawda1 » 23 lis 2015, 02:32

Nie zgodzę się Achill. Bóg nie wymaga od nas wiele. Tu nie chodzi o to żeby stać się jakimś ''człowiekiem świata/bohaterem''. Jestem ciekaw jak ten potencjalny ''zdobywca świata'' poradziłby sobie ze skromnością o której ja piszę. To dopiero trudność. Myślę, że temat jest głębszy. Napisz co o tym sądzisz. Pozdrawiam! ;).

Aby się rozwijać, trzeba wymagac dużo i od wszystkich


To się skończy katastrofą. Przykład: Ostatnie konflikty na forum. :D
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: Mirek » 23 lis 2015, 08:42

Bóg wymaga od nas tylko jednego, abyśmy się wzajemnie miłowali.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: Xsenia » 23 lis 2015, 09:25

1Prawda1 pisze:Bóg nie wymaga od nas wiele.

Bóg nic od nas nie wymaga, to moje zdanie. To my sami chcemy być lepsi, chcemy się rozwijać, dążyć do dobra. Ale by być lepszym to wymagamy od siebie wiele.

1Prawda1 pisze:Tu nie chodzi o to żeby stać się jakimś ''człowiekiem świata/bohaterem''.

A kto ci każe być ''człowiekiem świata/bohaterem''? Wystarczy, że umierając nie będziesz miał się czego wstydzić i za co przepraszać. Nikt od ciebie nie wymaga byś ratował dzieci z płonącego domu. :)

1Prawda1 pisze:
Achill pisze:Aby się rozwijać, trzeba wymagać dużo i od wszystkich
To się skończy katastrofą. Przykład: Ostatnie konflikty na forum.

Jeśli ktoś zachowuje się niewłaściwie i nie widzi w tym swojego błędu i problemu, to my mamy problem. I jakoś ten problem trzeba rozwiązywać.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: Achill » 23 lis 2015, 10:30

Xsenia słusznie tu wypunktowała to co zostało źle zrozumiane z mojego postu.
Prawdo, mam pytanie zyjemy wśród ludzi czy wsród Bogów? Bo mnie się zdaje że wśród ludzi. Gdy wejdziesz między wrony kracz jak one. ot taka myśl na podsumowanie używania słow i ich znaczeń.
Możemy życ ideałami a możemy do nich dążyć będąc świadomi swojej niedoskonałości. Świadomość że nam wiele brakuje do rozumienia istoty boskości to już coś, ale żeby dążyć do "pojednania" trzeba wymagać zmian. Rzecz w tym, że czasem zmiana nas nie zmieni świata, dlatego tez tzeba wymagać od innych. I właśnie w takim połączeniu świadomośc niedoskonałości i dążenie do rozwoju pokora jest kluczowa. Bo to dzięki niej zdajemy sobie sprawę z niedoskonałości i możemy precyzjnie określić co jeszcze musimy w sobie poprawić, jakich grzeszków się pozbyć.

1Prawda1 pisze:To się skończy katastrofą. Przykład: Ostatnie konflikty na forum.

w większości wypadkow to brak wymagań doprowadził do konfliktu: nie wymagamy od siebie i innych wyrozumiałości, zrozumienia, empatii.
wychodzimy z założenia, że jak rzucimy słowo-symbol to każdy rozumie je tak samo.
Po prostu dowalamy nie dlatego że wymagamy tego od siebie (mam nadzieje ze takich osób tu nie ma) ale dlatego, że się nie rozumiemy i nie chcemy się rozumieć.
1Prawda1 pisze:Tu nie chodzi o to żeby stać się jakimś ''człowiekiem świata/bohaterem''..

wydaje mi się czasem, że mówimy o dwóch różnych rzeczach.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: danut » 23 lis 2015, 11:08

Wiatr1000 pisze:
Pablo diaz pisze:
1Prawda1 pisze:Głębia duchowa oparta jest na wiedzy.
,

Tak, to pierwszy krok ze strony człowieka w poznaniu Boga.

Żadna moralność,wiedza wyższa,religia czy filozofia nie stanie się rzeczywistością duchową ,dopóki sami nie odbędziemy cudownej podróży w głąb siebie.

Czy wiedza duchowa uczonych w mowie i w piśmie przed ,którymi przestrzegał Jezus nie miała głębi dla nich samych.
Czy Jezus tych oświeconych wiedzą nie porównał do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa.

Jesus dobrze wiedział ,że człowiek jest istotą słabą ,pełną dumy , pychy i nie uznaje swojej choroby ,która wewnętrznie go tak oślepia.Dlatego mówił,że nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają i że najwiekszą potrzebą w ich wnętrzu jest zrozumienie miłosierdzia.


Wiedza powinna polegać na poznaniu siebie. Oczywiście to oznacza na rozdrabnianiu coraz mniejszych elementów jednak ostateczność tego zbadania prowadzi do prostego wniosku: Bez sensu to robić.

Tak samo Bez sensu robić Siebie jako KOGOŚ. Gdy wgłębiamy się do wewnątrz w takim momencie zastanawiamy się nad sobą kim jesteśmy itd. To zawsze prowadzi, że Siebie wtedy stawiamy na pierwszym miejscu. Haczyk w tym jest taki, że każde myślenie nad sobą utwierdza nas tylko, że MY jesteśmy. Omijamy wtedy rzeczy najważniejszej.

Kim MY jesteśmy?

Gdy dobrnie się do tego pytania mamy szereg różnych odpowiedzi, najczęściej związanych z naszym statusem społecznym na Ziemi. Potem egzystencjonalno - biologicznych, płciowych itd. Na pewnym poziomie rozumowania te pytania są owszem prawidłowe, jednak prawidłowa odpowiedź to

NIKIM

W sensie żadną z tym w/w rzeczy. Że to tylko są nasze słowa, nasze definicję, które MY sami sobie dla siebie stworzyliśmy.

Zadać sobie trza pytanie czy coś się zmieni gdy odrzucimy definicje określające Siebie/Nas? Czy znikniemy zupełnie? Czy zniknie po prostu coś co sami stworzyliśmy naszym rozumem? Czy ciało zniknie czy zostanie, a jesli ciało zostanie to czy zniknie tylko słowo które określa to "coś" co nazywamy "ciało"?

Jeśli zniknie słowo "ciało" a ciało zostanie to będzie jakaś tragedia z tego powodu czy będzie po staremu? Tak samo jeśli zniknie to słowo które określa każdy gatunek na Ziemi to czy te rzeczy także znikną czy pozostaną i wtedy co pozostanie? ""NIC"? W zagadnieniu jakim jest nazywanie, określanie szufladkowanie oczywiście będzie NIC, nicość, PUSTKA, którą Budda właśnie używał. Wszystko owszem będzie istnieć, jednak bez nazwy. A jeśli bez nazwy to bez określenia co jest wyjątkowe a co je bee. Przestaniemy się określać, że z jakiegoś powodu jesteśmy wyjątkowi, wspaniali.


Rozpocząłeś rozmowę i wszystkich wyprowadziłeś na manowce. Problem jest w tym o czym napisał Achill - to przez indywidualne rozumienie świata, przez które ludzie nie rozumieją znaczenia słów określających cudze pojmowanie, więc najpierw potrzeba się nam zastanowić nad tym, co kto miał na myśli pisząc je. I ja zastanawiam się nad wyrażeniem Ciebie w tym poście. Uważasz, że to słowo tworzy rzeczywistość? Że bez nazywania nie było by nic? Trochę to zawiłe i nieprawdziwe bo mamy zwierzęta, które nie mówią a rozumieją, nie nazywają a poznają. Nie muszę wyrazić tego w słowach a poczuć to i też to poznać. To raczej poznanie i wspólne przekonywanie się, że coś tak wygląda jak odbieramy naszymi zmysłami tworzy rzeczywistość, to świadomość i widzisz wygląd tej rzeczywistości zależy od świadomości i od posiadanych narządów zmysłów i od stopnia jej rozwoju. Słowo służy do szybszej komunikacji między nami( różność języków pokazuje, że i to raczej tylko w utworzonych grupach i wydawaniu sobie tą drogą komunikatów, całkiem podobnie jak u zwierząt, gdzie te komunikaty są bardziej ograniczone do jakichś pisków i odgłosów, a jednak one też siebie rozumieją. Słowo potrafi nieźle namieszać ludziom w głowach, bo słowo to także kłamstwo- nasz największy wróg wypaczający rzeczywistość. Uważanie siebie i innych ze jesteśmy Nikim też jest jakieś dziwne i bez sensu- skoro nikim to po co żyjemy, jaki jest tego sens? I kto powiedział Wam, ze po śmierci będziemy rozpływać się w jakiejś nicości, to co poza naszą ziemią nie ma nic? A może jesteśmy jakąś częścią organizmu i widzisz, w którym wszystko jest potrzebne, by ta całość była szczęśliwa i funkcjonowała dobrze, zamiast pisać ja nic nie znaczę, albo wytykać sobie, że ja jestem nerką a ty wątrobą? Widzisz to wtedy gdy wszyscy tak powiedzą nic nie znaczymy, nic nie róbmy wtedy doprowadzą do samozagłady i zniknięcia wszystkiego do śmierci tego całego organizmu, a nie wtedy dopóty działamy i myślimy. A sugerowanie się zdaniem z Biblii "Na początku było słowo i to przez niego wszystko się stało" możemy rozumieć, że istotnie od niego rozpoczął się rozwój świadomości, bo wszystko się o nią opiera i tworzy, słowo ją określa i nazywa. Według mnie cały kosmos jest świadomy i realizuje się przez poznanie i własny rozwój, a na jego całość składają się świadomości cząstkowe, to bez nich nie byłoby nic. Ubytek jednej komórki w ciele jest bolesny, ale istnieje też zapis tej komórki jako niezbędnej i istnieje też coś jak ich wymiana podczas życia i odbudowują się nieustannie takie same.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: 1Prawda1 » 23 lis 2015, 15:37

Faktycznie, źle Cię zrozumiałem Achill.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: Achill » 23 lis 2015, 15:56

wiem o co Ci chodzi Prawdo. Można się porozumiewać za pomocą samych emocji bez nadawania nazw. Ale tylko w ograniczonej formie. Bardziej się nie da, mimo że byśmy chcieli nie potrafimy więc póki co jesteśmy skazani na słowa. Powinniśmy więc dbać o o to żeby komunikacja była przejrzysta. Stąd czasem i tu na tym forum spory o znaczenie pojęć. Ale dzięki temu postrzegamy jak inni to rozumieją. Weźmy na przykład temat który sam złożyłeś, czym jest miłość. Rozmowa tam nie tylko dotyczyła tego jak ona funkcjonuje ale pośrednio również co rozumiemy pod tym pojęciem. Nota bene Twój ulubiony filozof przyczynil się do zdefiniowania pewnego rodzaju idei którą nazywamy platoniczną. I nosi ona takie miano dlatego, że to on je tak zdefiniował. Inny przykład śmierć jest pojęciem szerokim i co innego oznacza dla spirytysty co innego dla biologa, co innego dla robotnika budowalnego, gdy jednka powiemy np. śmierć kliniczna - wszyscy rozumieją przez to jedno i to samo.
Oczywiście nie należy też popadać w skrajnośc, nie każde słowo wymaga pełnego redefiniowania. Ale w dyskusjach zwłaszcza filozoficznych (ale również naukowych czy choćby w przepisach prawnych) przyjęło się że na wstępie tłumaczymy jak rozumiemy pojęcia, których będziemy dalej używać.

Czy nie jest więc prościej gdy posługujemy się jasno zdefiniowanymi pojęciami, aniżeli pozostawiać pole do popisu naszym żądnym interpretowania wszystkiego umysłom?

Dzięki tej precyzji możemy się porozumiewać i wymieniać doświadczeniami. Dzieki czemu możemy we własnym rozwoju korzystać z doświadczeń innych, bez zgadywania "co poeta miał na myśli" ;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: 1Prawda1 » 23 lis 2015, 16:52

Super wykładzik na ten temat mi dałeś :D.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: Jak się skutecznie rozwijać?

Postautor: Achill » 23 lis 2015, 17:19

egzamin na ocenę, w styczniu :) a że wykładzik super to nie będzie tłumaczenia, że coś nie zostało powiedziane :lol:
;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości