danut pisze:Poświecenie : definicja słowa ze słownika języka polskiego- "czyn ofiarny, pełen bohaterstwa i samozaparcia, też gotowość do ponoszenia ofiar".
Poświecenie postrzegam według jego znaczenia.![]()
I nikt tam nie napisał że to miernik poziomu miłości? Nawet mnie nie to nie zaskoczyło.
Poświęcenie rzutuje na to jak mocno kogoś kochamy.
zrezygnował ze studiów, kariery, poszedł do gorzej płatnej pracy przez więcej godzin w rezultacie przyczynił się do tego ze zyja na gorszej stopie i rzadziej widuje swoją wybrankę więc bardziej kocha od tego który z tego nie zrezygnował? Gdzie tu logika?
Zastanów się ile osób twierdzi, że kogoś kocha, a nie jest w stanie pozostać z taką osobą, gdy ona np. ulegnie wypadkowi i stanie się kaleką, to dlaczego nagle przestaje ją kochać??
Twierdzi, czy kocha? To dwa różne pojęcia. można przestać twierdzić, że się kogoś kocha. Jeśli kogoś kochasz to pozostanie on w Twoim sercu na zawsze tego się nie da usunąć, wymazać.
W spirytyzmie wypadki, cierpienia i inne tego typu zdarzenia maja swój cel. możesz je postrzegać w kategoriach tragedii a możesz też jako "lekcję do przerobienia".
Przyjmując na siebie obowiązek opieki nad kalekim partnerem zyskujesz niepowtarzalne doświadczenie.
Skąd masz taki obraz poziomów duchowych ponad czasowych, skąd wiesz, że tam nie ma się również swoich zadań do spełnienia, które pozwalają nadal rozwijać swoje uczucia, dlaczego kierujesz się jakąś wymyśloną rajską bezowocną błogością stanu, która może istnieje, a może wcale nie istnieje? A nawet jeśliby istniała, jest zapewne tylko stanem przejściowym.
Dałem jasne wskazania skąd -spirytyzm, wnioski jakie się nasuwają z postawy Jezusa, własne przemyślenia i doświadczenia.
TO jest dla mnie logiczne, spójne i oczywiste.
ps. spuść proszę z tonu. Ja nie drwię z Twojego zdania. Staram się w jak najbardziej cywilizowany i kulturalny sposób argumentować swoja opinię. Proszę to uszanować.
