Zwalczanie cierpienia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Achill » 19 lis 2015, 19:03

danut pisze:Poświecenie : definicja słowa ze słownika języka polskiego- "czyn ofiarny, pełen bohaterstwa i samozaparcia, też gotowość do ponoszenia ofiar".

Poświecenie postrzegam według jego znaczenia. :)

I nikt tam nie napisał że to miernik poziomu miłości? Nawet mnie nie to nie zaskoczyło.
Poświęcenie rzutuje na to jak mocno kogoś kochamy.

zrezygnował ze studiów, kariery, poszedł do gorzej płatnej pracy przez więcej godzin w rezultacie przyczynił się do tego ze zyja na gorszej stopie i rzadziej widuje swoją wybrankę więc bardziej kocha od tego który z tego nie zrezygnował? Gdzie tu logika?
Zastanów się ile osób twierdzi, że kogoś kocha, a nie jest w stanie pozostać z taką osobą, gdy ona np. ulegnie wypadkowi i stanie się kaleką, to dlaczego nagle przestaje ją kochać??

Twierdzi, czy kocha? To dwa różne pojęcia. można przestać twierdzić, że się kogoś kocha. Jeśli kogoś kochasz to pozostanie on w Twoim sercu na zawsze tego się nie da usunąć, wymazać.

W spirytyzmie wypadki, cierpienia i inne tego typu zdarzenia maja swój cel. możesz je postrzegać w kategoriach tragedii a możesz też jako "lekcję do przerobienia".
Przyjmując na siebie obowiązek opieki nad kalekim partnerem zyskujesz niepowtarzalne doświadczenie.

Skąd masz taki obraz poziomów duchowych ponad czasowych, skąd wiesz, że tam nie ma się również swoich zadań do spełnienia, które pozwalają nadal rozwijać swoje uczucia, dlaczego kierujesz się jakąś wymyśloną rajską bezowocną błogością stanu, która może istnieje, a może wcale nie istnieje? A nawet jeśliby istniała, jest zapewne tylko stanem przejściowym.

Dałem jasne wskazania skąd -spirytyzm, wnioski jakie się nasuwają z postawy Jezusa, własne przemyślenia i doświadczenia.
TO jest dla mnie logiczne, spójne i oczywiste.

ps. spuść proszę z tonu. Ja nie drwię z Twojego zdania. Staram się w jak najbardziej cywilizowany i kulturalny sposób argumentować swoja opinię. Proszę to uszanować.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 19:09

Achill zaznaczyłam wyraźnie, ze nie biorę pod uwagę materialnych zysków ani strat, a Ty piszesz :"zrezygnował ze studiów, kariery, poszedł do gorzej płatnej pracy przez więcej godzin w rezultacie przyczynił się do tego ze żyją na gorszej stopie i rzadziej widuje swoją wybrankę więc bardziej kocha od tego który z tego nie zrezygnował? Gdzie tu logika?" nie o taki wybór i poświecenie chodziło w wypowiedziach.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Achill » 19 lis 2015, 19:25

danut pisze:Achill zaznaczyłam wyraźnie, ze nie biorę pod uwagę materialnych zysków ani strat, a Ty piszesz :"zrezygnował ze studiów, kariery, poszedł do gorzej płatnej pracy przez więcej godzin w rezultacie przyczynił się do tego ze żyją na gorszej stopie i rzadziej widuje swoją wybrankę więc bardziej kocha od tego który z tego nie zrezygnował? Gdzie tu logika?" nie o taki wybór i poświecenie chodziło w wypowiedziach.

uzupełnij tę liste o co chcesz. w rezultacie zawsze będziesz na minus ani nie nacieszysz się miłością ani nie dostaniesz tego z czego niby rezygnujesz.

Podejście o którym piszę jest mocno osadzone w anszym rzeczywistym swiecie. To co napisała Xsenia gdy się kogos kocha dba się o dobro wspólne, nie ma pojęcia moje / twoje - te zanikają - powinny w zdrowym szczerym, opartym na miłości związku. Jeśli jedno wpada w problemy, oboje działają, jeśli jedno jest szczęśliwe, oboje się tym dzielą. Tak to działa.
Myślać inaczej tworzysz kurs kolizyjny między własnym dobrem a dobrem związku... i to jest w tym chore i absurdalne.
I to co powinno dac do myślenia to fakt, że miłość nie wymaga poświęceń. Niech za argument posłuży fakt, że ludzie z ogormnymi problemami potrafią się kochac równie mocno jak Ci którym w życiu wszystko przychodzi o wiele łatwiej. Jeśli chcą.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 19 lis 2015, 20:16

:shock: :shock:

Przerażacie mnie tym, że tyle piszecie o wszystkim a zarazem o niczym :lol: :lol: SZOK... Totalny szok... Ludzie przeżywają życie poprzez ich nazywanie definiowanie, dlatego ich życie jest puste i zrobotyzowane, przestali ŻYĆ. W moim poście chodziło mi oto, że za pomocą myśli i słów oraz umysłu ludzie tworzą w sobie matrix w którym żyją, sztuczny twór oparty na ideologii, pojęciach itd.

A wy tu wyskakujecie rozwojami, zwierzętami cywilizacjami itd. Wasze posty tylko potwierdzają, że kontynuujecie swoje życie w takim świecie. Trzymacie się czegoś co fikcją a istnieje w waszym umyśle poprzez słowa, definicje i pojęcia.

Co z tego, że jabłko to jabłko dla was musi być okrągłe, czerwone, soczyste, kwaskowate itd. itd. Wy musicie je nazywać, określać, opisywać, szufladkować itd...

Temat miał być o cierpieniu ale ja właśnie odwołuje się, że po przez takie myślenie i podstawę, tworzenia sobie definicji i opisów a pomocą słów, pisania itd. tworzą sobie ludzie cierpienie. Cierpienie by znikło gdy znikło i to słowo. Bo to słowo i definicja określa to, że coś jest cierpienie. Jak ma istnieć cierpienie skoro istnieje pojęcie opisujące go? Pomyślcie o tym w taki sposób. To się tyczy wszystkiego. Drzewo jest drzewem ale mogło być nazwane krzakiem, delfinem czy czymkolwiek. słowo to słowo i tylko tyle i AŻ TYLE. A ludzie przekraczają granice tego i dlatego cierpią. Bo zamiast używać słowa jako słów nadają im większe znaczenie niż powinni.

Zwykłe doświadczenie staje się albo złe albo dobre, albo radością albo cierpienie. Ludzie sami sobie tworzą to, przywiązują się do słów i określać i w tych słowach i określeniach się sami zamykają się w więzieniu.

Tylko osoby o otwarty umysłach wychodzące umysłem po za te definicje zrozumieją o czym mówię.

Drugą sprawą jest to, że odwołam się do tematu Prawdy o tym więdnięciu ludzi. Dzieci czemu tracą wrażliwość? Bo dorośli ich uczą tego systemu nazywania. Ile razy spotkaliście się z tym jak dzieci dostały reprymendę za to, że źle nazywają coś co mówią po swojemu lub źle? Dzieci żyją ŻYCIEM a dorośli żyją pojęciami o ŻYCIU. O to mi chodzi.

I założę się, że zaraz będzie dyskusja filozoficzna o rozwoju duchowym, drodze modlitwie Bogu i czymkolwiek jeszcze... Czytam te wszystkie tematy i w kółko widze powtarzanie się w waszych psotach ;)
Ostatnio zmieniony 19 lis 2015, 20:21 przez Wiatr1000, łącznie zmieniany 2 razy
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 20:18

Achill zaraz, zaraz przecież Ty w ostatniej swojej wypowiedzi pomieszałeś wszystkie wypowiedzi, które już tu wcześniej padły, to co ja napisałam, Xsenia, Krzysztoff i nie wiadomo do czego się teraz odnosisz, co chcesz mi powiedzieć, w czym jestem na minus? :). Co jest absurdalnego w wyborze pomiędzy własnym dobrem, a dobrem związku? To ta druga osoba nie powinna wymagać na tobie poświeceń, ale ty i tak to dla niej zrobisz, dlatego twoje poświecenie będzie z wyboru, a nie z przymusu. Jeśli nie stać cię na poniesienie jakiejkolwiek ofiary i nie wyrażasz nawet gotowości, aby ją ponieść w razie potrzeby dla tego związku, to jak tu w ogóle mówić o miłości??
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Achill » 19 lis 2015, 21:09

danut pisze:Co jest absurdalnego w wyborze pomiędzy własnym dobrem, a dobrem związku?

dokarmianie egoizmu, poprzez dopuszczenie do siebie myśli, że twoje dobro może nie być zbieżne z dobrem związku.
Wchodząc w związek liczysz się konsekwencjami tego faktu, innymi słowy zmieniasz swoją perspektywę patrzenia na swoje a właściwie już wspólne życie. nazywanie tego potem poświęcaniem się jest nie na miejscu.

Gdyby ludzie zaczeli wchodzc w związki ze świadomością jedności interesów a nie jakims bliżej nieokreślonym porozumieniem dwóch niezależnych stanowisk - byłoby zdecydowanie mniej rozwodów i nieszczęśliwych małżeństw.

Ja odbijam od tej dyskusji, podałem swoje argumenty. Skoro staja się one dla Ciebie obiektem drwin, to trudno, nie pozstaje nic innego jak uszanować Twoje zdanie, mam tylko nadzieję że mimo wszystko ze wzajemnością.
Wiatr1000 pisze: założę się, że zaraz będzie dyskusja filozoficzna o rozwoju duchowym, drodze modlitwie Bogu i czymkolwiek jeszcze... Czytam te wszystkie tematy i w kółko widze powtarzanie się w waszych psotach

To forum spirytystyczne, nic dziwnego że często tu padają stwierdzenia rodem z filozofii spirytystycznej
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 21:24

Achill gdzie widzisz moje drwiny, no oprócz zlekceważenia insynuacji osobistych do mnie Mirka wyrażonego w uśmiechu?

Uważasz, że nie ma żadnych przeszkód, sytuacji konfliktowych w związku, że istnieje taki z całkowitą zgodnością partnerów w każdej sprawie, że nie pojawi się nigdy konieczność pójścia na kompromis? Czy czasem tego nie idealizujesz? Świadomość jedności - ale przecież każdy człowiek jest inny na tym polega nasz indywidualizm, dlatego nie można nas nazwać robotami między innymi, to nasz atut.
I ostatni raz napiszę, życie też nie jest bajką, żadną sielanką, my tu musimy zmierzać się z wieloma trudnościami, co w takich sytuacjach robi człowiek, który kocha, na to dawałam szczególny tutaj nacisk.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Xsenia » 19 lis 2015, 21:52

danut pisze: Poświecenie : definicja słowa ze słownika języka polskiego- "czyn ofiarny, pełen bohaterstwa i samozaparcia, też gotowość do ponoszenia ofiar".

Związek nie wymaga poświęcenia. Jeśli ktoś kocha nie wymaga czynów ofiarnych, bohaterstwa, nie wymaga ponoszenia ofiar.


danut pisze:Uważasz, że nie ma żadnych przeszkód, sytuacji konfliktowych w związku, że istnieje taki z całkowitą zgodnością partnerów w każdej sprawie, że nie pojawi się nigdy konieczność pójścia na kompromis? Czy czasem tego nie idealizujesz? Świadomość jedności - ale przecież każdy człowiek jest inny na tym polega nasz indywidualizm, dlatego nie można nas nazwać robotami między innymi, to nasz atut.
I ostatni raz napiszę, życie też nie jest bajką, żadną sielanką, my tu musimy zmierzać się z wieloma trudnościami, co w takich sytuacjach robi człowiek, który kocha, na to dawałam szczególny tutaj nacisk.

Kompromis nie jest poświęceniem. Związek wymaga kompromisów, ale nie wymaga poświęceń.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 21:58

Wymaga - nie wymaga. Po prostu człowiek jest gotowy do poświeceń i ustępstwa, gdy naprawdę kocha. Nie możemy rozpatrywać sprawy przez wymogi i nakazy. Związek nie wymaga, ale wymóc może sytuacja.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Xsenia » 19 lis 2015, 22:06

danut pisze: Związek nie wymaga, ale wymóc może sytuacja.

Ale to nie sytuacja mówi "kocham cię" tylko człowiek :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości