autor: Achill » 19 lis 2015, 00:52
pytanie czy na pewno z czegos rezygnował?
Dla J. majątek nie robil żadnej różnicy., życie również - było tylko narzędziem do spełnienia swojej misji.
Ja dostrzegam w spirytyzmie dokładnie ten sam schemat, wcielamy się aby się rozwijać, i wraz z cialem dostajemy pewien zbiór "narzedzi" które maja nam to ułatwić / względnie utrudnić. To czy wykorzystamy wszystkie narzędzia czy nie nie zmienia nic w celu naszego rozwoju, którym jest miłość.
Co więcej miłośc jest równie osiągalna dla biednego czy bogatego, zdrowego czy chorego, złego czy dobrego. Jak więc może w jakikolwiek sposób rzutować na siłę naszych uczuć.
Chodzi więc o to, że prawdziwa czysta miłość to ta w której przywiązanie do rzeczy materialnych nie determinuje stopnia kochania. pomijam fakt niepodzielności uczuć. (nie da się przecież kochac w 10%.)
Tak jak ja rozumiem spirytyzm, istotą centralną w kategoriach rozwoju nie jest istota ludzka, lecz duch ktory raz się wciela a raz nie. A wtedy wartości takie jak majątek, samorealizacja, nawet rodzina czy życie, za wcielenia przestają mieć wartośc jaką im przypisujemy. Sa oczywiście ważne, ale jako narzędzia a nie cel sam w sobie.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek