Zwalczanie cierpienia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 16 lis 2015, 12:19

Krzysztoff pisze:
Mirek pisze:Gdy ktoś mnie obraził, mogę wziąć nóż i go zabić. To jest obrona. Lub mogę go ciężko pobić w odpowiedzi - to też obrona. Lub mogę mu odpowiedzieć,
że jest łajdakiem, niegodziwcem, draniem - i znowu się bronię.

Mówiłeś Mirek , że czytałeś de Mello. Dziwi mnie trochę że mówisz o obrażaniu.
De Mello tłumaczy że stan ducha naszego umysłu powinien być niezależny od tego co mówią i robią inni. Czy jesteśmy szczęśliwi czy nie, zależy od naszego wnętrza a nie od czynników zewnętrznych.
Więc mówienie o obrażaniu - nie ma sensu.

A co Cię w tym dziwi? To, że jak przeczytałem de Mello, to ludzie przestali się obrażać i nie ma sensu o tym pisać?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 17 lis 2015, 09:19

Temat zjechał na boczne tory :P Miało być jak pozbyć się cierpienia a wyszło co jest dobre lub złe....

Panowie i Panie. Zło istnieje wtedy kiedy pozwalamy sami by zaistniało, bo sami stworzyliśmy to pojęcie oraz wszystkie składowe pod to pojęcie. To my wrzucamy do worka to co nam pasuje do definicji zła. Zło to nasz twór, tak jak i dobro. Gdy się pozbędzie tych 2 pojęć zobaczycie świat bez podziału i pewnie również zobaczycie świat taki jakim jest naprawdę. Już sama wasza kłótnia i przepychanki słowne świadczą o tym co ten podział na dobro i zło tworzy, jednak tylko osoba poza tym podziałem zobaczy, że to ten podział jest problem niż te 2 rzeczy. Wy utknęliście na etapie gdzie widzicie 2 rzeczy zamiast widzieć rzecz która stworzyła te 2 rzeczy ;) Wasz umysł który jedność podzielił :P

Prawda się pytał jak zwalczyć cierpienie. Cierpienie to stan umysłu, utkwiony w świecie podziału. Pomijam cierpienie fizyczne, które o dziwo szybciej przemija niż psychiczne, a mówię o cierpieniu psychicznym, wewnętrznym zrodzonym, przez nasze intencje i myśli. Tutaj tylko znalezienie źródła tego problemu da ukojenie od bólu ;)
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Achill » 17 lis 2015, 10:37

Wiatr1000 pisze:Temat zjechał na boczne tory :P Miało być jak pozbyć się cierpienia a wyszło co jest dobre lub złe....

Panowie i Panie. Zło istnieje wtedy kiedy pozwalamy sami by zaistniało, bo sami stworzyliśmy to pojęcie oraz wszystkie składowe pod to pojęcie. To my wrzucamy do worka to co nam pasuje do definicji zła. Zło to nasz twór, tak jak i dobro. Gdy się pozbędzie tych 2 pojęć zobaczycie świat bez podziału i pewnie również zobaczycie świat taki jakim jest naprawdę. Już sama wasza kłótnia i przepychanki słowne świadczą o tym co ten podział na dobro i zło tworzy, jednak tylko osoba poza tym podziałem zobaczy, że to ten podział jest problem niż te 2 rzeczy. Wy utknęliście na etapie gdzie widzicie 2 rzeczy zamiast widzieć rzecz która stworzyła te 2 rzeczy ;) Wasz umysł który jedność podzielił :P


Wiatr logika Twojej wypowiedzi mnie zaskakuje. Czy jeśli wykreślimy ze swojego słownika słowa wojna, morderstwo gwałt czy tez z drugiej strony miłość, pomoc, ratowanie życie będzie to oznaczać, że te rzeczy przestaną istnieć? Na to wychodzi. A TAK NIE JEST. tak samo jest z pojęciem dobra i zła. możemy je różnie poostrzegać, dla jednego to co dobre może być złe. Zresztą nie jest istotne czy będzie się to nazywało dobro czy zło, góra i dół, niebo i piekło. Bo samo operowanie nazwami niczego nie zmienia. Jest to tylko pewne ułatwienie abyśmy potrafili przedstawić innym system wartości. Bo nie każdy, a powiedziałbym, że mało kto, instynktownie rozumie jaki jest sens naszego życia tutaj.

ps nie dostrzegam jedności w pojęciach przeciwstawnych.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 17 lis 2015, 10:55

Achill pisze:
Wiatr1000 pisze:Temat zjechał na boczne tory :P Miało być jak pozbyć się cierpienia a wyszło co jest dobre lub złe....

Panowie i Panie. Zło istnieje wtedy kiedy pozwalamy sami by zaistniało, bo sami stworzyliśmy to pojęcie oraz wszystkie składowe pod to pojęcie. To my wrzucały do worka to co nam pasuje do definicji zła. Zło to nasz twór, taj jak i dobro. Gdy się pozbędzie tych 2 pojęć zobaczycie świat bez podziału i pewnie również zobaczycie świat taki jakim jest naprawdę. Już sama wasza kłótnia i przepychanki słowne świadczą o tym co ten podział na dobro i zło tworzy, jednak tylko osoba poza tym podziałem zobaczy, że to ten podział jest problem niż te 2 rzeczy. Wy utknęliście na etapie gdzie widzicie 2 rzeczy zamiast widzieć rzecz która stworzyła te 2 rzeczy ;) Wasz umysł który jedność podzielił :P


Wiatr logika Twojej wypowiedzi mnie zaskakuje. Czy jeśli wykreślimy ze swojego słpownika słowa wojna, morderstwo gwałt czy tez z drugiej storny miłość, pomoc, ratowanie życie będzie to oznaczac, że te rzeczy przestaną istnieć? Na to wychodzi. A TAK NIE JEST. tak samo jest z pojęciem dobra i zła. możemy je różnie poostrzegać, dla jednego to co dobre może być złe. Zrestą nie jest istotne czy będzie się to nazywało dobro czy zło, góra i dół, niebo i piekło. Bo samo operowanie nazwami niczego nie zmienia. Jest to tylko pewne ułatwienie abyśmy potrafili przedstawić innym system wartości. Bo nie każdy, a powiedziałbym, że mało kto, instynktownie rozumie jaki jest sens naszego życia tutaj.

ps nie dostrzegam jedności w pojęciach przeciwstawnych.


Samo wykasowanie słowa mało da, co zrozumienie źródła skąd te podziały są i co jest źródłem ich istnienia. Możesz wywalić słowa, ale wcześniej czy później nowe powstaną w twoim życiu które zastąpią te stare, bo wciąż główny powód ich "tworzenia" w twoim umyśle jest. Sam jesteś twórcą tego co chcesz mieć. Jednak tylko Uświadomienie sobie tego da ci uwolnienie nigdy postawa, upartego wywalenia na siłę, wbrew sobie. Wywalenie słowa, definicji, znaczenie tego słowa i definicji musi wychodzi w zgodzie z Tobą według twojego biegu naturalnego.

Możesz korzystać e słów, operować nimi jak definicjami, jednak w twojej świadomości zniknie "przywiązanie" i kurczowego trzymanie się ich. Będziesz poza ich działaniem i wpływem na twoje życie.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Achill » 17 lis 2015, 11:22

nie kupuje tego.

To byłby krok w tył. powrót do życia zwierzecego
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: gaba75 » 17 lis 2015, 12:57

Achillu,

przeczytaj jeszcze raz, to zrozumiesz myślenie Wiatru.
On mówi o świadomości.
Uświadomienie sobie samemu pewnych rzeczy powoduje otwarcie się blokady hamującej nasz rozwój. "POMÓŻ SOBIE SAM, A NIEBO CI POMOŻE" Sami mamy przeżyć życie, jak nam przeznaczone, ale sami musimy szukać, kluczyć, popełniac błęddy naprawiać je, analizować siebie i innych, poznawać i dążyć do ideału. Myślę, że o to chodzi. Jeśli nie to Wietrze proszę oświeć mnie.

Ja natomiast uważam, że Bóg oczekuje od nas czegoś więcej niż tylko mówienia, że morderca ma pozostać w więzieniu do ukończenia wyroku, że w życiu chodzi o to byśmy rozwijali się a nie wierzyli np w to, co opisuje się w Odważnych duszach, że alkoholik jest alkoholikiem, bo ma do odfajkowania taką rolę i musi umrzeć bez uświadomienia sobie pewnych rzeczy. Dla mnie to nie jest wytłumaczenie. Ok jest alkoholik, ale on ma prawo i obowiązek oraz możliwość i szansę do zmiany swego życia na lepsze, oświecone, dlatego też powinien być zobowiązany do podjęcia przemiany, i do opowiedzenia o niej innym, żyjącym w ciemności, jak dokonał cudu. Cudu przemiany. A takiego cudu można dokonać w sobie tylko dzięki Bogu, swojemu silnemu duchowi i innym, którzy prowadzą w odpowiednim kierunku.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 17 lis 2015, 12:59

Życia zwierzęcego? :lol: :lol: Widać, że jeszcze długa droga byś moje słowa zrozumiał. Uważasz, że bycie człowiekiem i jeszcze bycie nad zwierzętami to tworzenie jakiejś cywilizacji opartej na słowach, definicjach, pojęciach itd.

Czym tak naprawdę się szczycisz? Że żyjesz w jakiejś cywilizacji to powód do dumy? Duma to ego. Sądzisz, że ten świat który teraz ludzie stworzyli jest taki wspaniały? Co jest w nim wspaniałego? Telefon, smartfon? Telewizja 3D? A może 4 D(upy) :lol:

Acill to ty się obudzić i zobacz w jakim sztucznych, plastikowym i betonowym świecie żyjesz, gdzie liczą się jakieś wymyślone poglądy, które dzielą ludzi na lepszych i gorszych. Gdzie ludzie stworzyli system pieniężny który zamiast pomóc zniewolił do bezmyślnej pracy po to tylko by za zarobione pieniądze kupić sobie lepszą komórkę itd. Z czego się tu cieszyć? Mi jest tylko smutno. Im bliżej obserwuje ludzkie zachowania i to czym się ludzie kierują to jedno widzę... Zanika różnica między zachowaniem robotów a ludzi. Znika prawdziwe ŻYCIE wśród ludzi. Ludzie przestali żyć swoim życiem a żyją życiem poglądów, słów i definicji. Ludzie sami sobie stworzyli matrix i więzienie i mimo, że cierpią i chcą zmian to wciąż swoje cegiełki do tego systemu dokładają i jeszcze bardziej cierpią. Ta nasza cywilizacja jest pusta w środku.

Jeszcze jedna rzecz pojedz do Tokio i zobacz jak się japończycy zachowują ze swoimi gadżetami technologiami itd. Tam jest cała nasza cywilizacja, którą tak większość chce bronic. Widzisz mój tok myślenia jako powrót do epoki jaskiniowego, chodzenie w futrach i dzidami. W takim ograniczony sposób mój komentarz widzisz. Kto ci bronić mieć chałupę z cegły itd.? Czyli pożywienie poprzez strzelanie z łuku itd. Zobacz jak ludzie się zachwycają coraz nowymi odmianami zespawanej blachy na kółkach lub nową elektroniką. Ja wręcz omijam program Pani Gadżet bo takie głupoty pokazuje, że to mnie śmieszy :lol: Radość mi sprawi oprawienie ręcznie młotka niż kupienie za 100 zł np samowbijającego młotka jeszcze z podgrzewaniem gdy zimą będzie zimno :lol: Paranoja ta nasza cywilizacja... W ogóle odpłynęliśmy w kosmos z pewnymi rzeczami i żyjemy w wirtualnym świecie.

W nazywaniu mi chodzi po co ci nazywać jakieś rzeczy? My się ograniczamy poprzez to nasze spojrzenie na otaczający świat.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 17 lis 2015, 13:45

Przecież pogląd, że świat jest pusty, betonowy i jednolity, bo nie ma w nim ani dobra, ani zła, bo wszystko jest jednym paradoksalnie bardziej usypia naszą czujność i rozwój, który polega właśnie na wyborze jak najlepszej z dróg i zrozumieniu czym jest dobro, jak w symbolicznym odsiewaniu ziarna od plew. Gdy będziemy tak myśleć, ze wszystko jest jednakowe, ma tę samo wartość staniemy się robotami, nie odwrotnie.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Achill » 17 lis 2015, 14:25

Czy na tym forum wreszcie zapanuje odpowiedni poziom dyskusji?
Zrozum co napisałem. Złośliwe komentarze nie dodaja nikomu uroku ani nie wnosza niczego do dyskusji.
nic nie napisałem o cywilizacji a umijętności posługiwania się myslą.

cofnięcie do etapu zwierzęcego oznacza w tym ujęciu odzucenie postrzegania problemów życiowych w kategoriach myślowych. Rozwoj cywilizacyjny nie ma tu nic do rzeczy.
Zwierze zabije gdy jest głodne, człowiek ma wybór i dokonuje go tylko dlatego, że rozumie (lub nie) konsekwencje jakie to za sobą niesie zanim jeszcze te nastapia. umie przewidywać!!!
Jeśli się pozbędziemy myślenia w kategoriach idei wrócimy do zwierzęcego postzegania świata.
Operowanie pojęciami dobra i zła jest więc tylko uproszczeniem, pozwalającym skrócić proces analizy i podjąc decyzje która będzie dobra lub zla w momencie zajścia danego problemu.

Wietrze i gabo nie napisałem NIC o kurczowym trzymaniu się nazewnictwa. a raczej o zrozumieniu po co nam ono.

Dużo się rozpisujecie jaki to ten swiat zły, jacy ludzie głupi ale nikt z was nie zadał sobie pytania czy te "słowa" którymi się kierują sa tym czym powinny być.

ps. Danut brawo. popieram w pełni

Wiatr1000 pisze:Ludzie przestali żyć swoim życiem a żyją życiem poglądów, słów i definicji

tak przestali żyć własnym zżyciem a nie dlatego że zyja ideami, ale dlatego, że dopuścili do dewaluacji tych poglądów, słow, definicji.
jak słusznie zauważyłeś, nikt nie broni zyć w ceglanym domu, ba nawet nafaszerowanym elektorniką. Problem jest wtedy kiedy postrzegamy to co ona posiada jako szczyt dobra i szczęścia.
Podczas gdy definicja tych pojęć powinna bzmiec inaczej.
Jezyk jest niedoskonały, ale póki nie osiągniemy poziomu rozwoju na ktoym będziemy się potrafili w pełni porozumiewać emocjami nie ma lepszego.
Naszym zadaniem jest więc dbanie o to aby ten jezyk był używany zgodnie ze swoim znaczeniem.
Oczywiście można chować głowe w piasek i udawać, że się tego nie postrzega, twierdzić, ze ludzie żyja źle bo wierza w słowa.

gabo do tego zmierzam. zresztą czytacie chyba moje posty w innych tematach wiecie , że jestem zwolennikiem rozwoju i nie przekreślania ludzi bo sa alkoholikami czy mordercami. Każdy ma swoją lekcje i szansę do poprawy jeśli polegnie.

Dziwi mnie taka niechęć do defniowania. niechęć do jednego z ważniejszych narzędzi jakie posiadamy na drodze rozwoju, które pozwala nam się wyrażać emocje, dzielić doświadczeniami, uczyc i radzić.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: 1Prawda1 » 17 lis 2015, 15:29

To ja zadam takie pytanie: Jak rozwija się i ile jest rozwoju w szarym człowieku, który nawet do kościoła nie chodzi, ani nic takiego nie uznaje. A ile jest takich ludzi to sami napiszcie bo ja nie wiem, mniemam że wielu.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości