Zwalczanie cierpienia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 11:44

Z tego co widzę to pewne rzeczy Cię gnębią.

Jak zapewne wiesz dobrą metodą w pokonaniu, zwalczaniu jak to określasz "cierpienia" jest poznanie jego źródła w Tobie. Odbywa się to poprzez i zapewne z użyciem najlepszej znanej nam wszystkim techniki, medytacji. W medytacji twoim wrogiem, badaniem, poznaniem jesteś tylko TY sam.

Problem osób, które zmagają się z takimi problemami jest jeden. Chcą kodu, wzoru od kogoś innego na swój własny problem. Jest to wciąż popełniany błąd większości, nawet i mnie, w rozwiązaniu swoich własnych spraw. Jak wiesz każdy jest inny i każdy opracował swój własnym wzór według własnego sposobu dlatego ten sposób będzie tylko działa w obrębie tej jednostki, która jest właścicielem tego rozwiązania. Możesz zastosować po zmianach te wzory ale dla mnie to będzie sprzątanie pokoju poprzez zamiatanie brudu pod dywan.

Medytacja da ci wgląd do twojego sposoby myślenia, poznasz swój sposób definiowania, wartościowania świata i ludzi. Przez obserwowanie własnych myśli i odczuć zaczniesz układać swój własny wzór a także poznasz źródło tego problemu. Jest to metoda dość długa, która odbywa się poprzez zdejmowanie kolejnych zasłon (jakimi są słowa, definicje, uczucia, pragnienia) z twojego życia.

My owszem może ci podać pewne skróty ale czy to na pewno rozwiąże twoje problemy? Powiem Ci tylko tyle, że ogólnym problemem i źródłem wszystkiego co nas otacza, to jest to co My sami tworzymy poprzez definiowanie Tego co JEST. Może się okazać, że problem był ułudą a istniał tylko dlatego bo sam podtrzymujesz w swojej głowie, że ISTNIEJE.

Mirek pisze: JESTEŚMY TWÓRCAMI, TAK JAK BÓG Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo.


Tylko tworzenie przez większość jest zawsze definiowane pod względem fizyczności, przedmiotów itd. a nie ujęcie tworzenia jakim jest STWORZENIE DEFINICJI. Więc My jesteśmy Stwórcami, bo stworzyliśmy Definiowanie wszystkiego co nas otacza, nazywanie wszystkiego co nas otacza.
Ostatnio zmieniony 15 lis 2015, 11:47 przez Wiatr1000, łącznie zmieniany 1 raz
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Nikita » 15 lis 2015, 11:46

Wiatr madrze gadasz... :D Przylaczam sie do twoich slow o medytacji...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 11:50

Mądrze gadam bo rozumie słowa Buddy. A to właśnie miał na myśli. Ludzie się nim interesują poprzez egzotykę, tajemnicę. Starają się Go zrozumieć poprzez Definicje tylko, że On starał nam przekazać wiedzę, że to właśnie Definicja i Nazwy są naszym problemem w życiu i źródłem tegoż cierpienia. Żadne cierpienie jest "cierpieniem" a jego stworzenie jako TWORU myślowego tworzy to cierpienie.

Edit:

Medytacja polega na obserwowanie tego co aktualnie myślisz, czujesz, pragniesz. To dotyczy każdego z nas więc dobrze by inni też zrobili. Poprzez obserwacje widzisz jakie myśli zaśmiecają twój umysł, myśli które były odsuwane od ciebie, wyrzucane w głęboką czeluść twojego umysłu. One tam były tylko je odrzucałeś. Pozwól im się pokazać, pokonaj strach i obrzydzenie z powodu tych myśli. Wtedy krzykniesz ze zdziwienia: " O matko! To ja takie myśli miałem?!" Na tym polega poznawanie siebie.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 15 lis 2015, 12:57

Widzisz Danut, kochać najpierw Boga oznacza również kochać Boga w każdym jego stworzeniu.
Gdy masz taką miłość nie odczuwasz cierpienia.
Cierpimy przez nasz stosunek do danej sytuacji, bo sama sytuacja nie oddziałuje na nas.
Dlatego przy takim Twoim stanowisku śmię twierdzić, że to co zawarłaś w książce jest Twoim subiektywnym odczuciem nie mającym nic wspólnego z rzeczywistoscią.
Powstaĺa ona na podstawie Waszych wyobrażeń na pewne zagadnienia.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 15 lis 2015, 13:52

Mirek czepiasz się książki, co do której nie masz pojęcia co ona zawiera ponieważ jej nie czytałeś, to jest smutne, bo taka Twoja postawa przejawia się tu w ocenianiu nie tylko książek, ale i ludzi, jakbyś chciał im dobitne powiedzieć, że to ty wszystko wiesz najlepiej. A więc po co w ogóle z nami dyskutujesz? Twój ostatni post jest też aż nadto wymowny- a więc bez owijania w bawełnę - wszystko powstaje na podstawie naszych wyobrażeń, bo to ty urodziłeś się już z gotową wiedzą nadludzką, bo to ty urodziłeś się po to, aby nie doświadczać niczego tu na Ziemi, a nauczać. :D ale jak nas nauczysz czegokolwiek, gdy cytuję - sytuacja na nas nie oddziałuje? Na podstawie tego co od Ciebie czytam to nasze życie i żadne doświadczanie nie ma najmniejszego sensu, bo rodzę się z gotową wiedzą i nadto rozwinięta duszą. Po co? I najważniejsze zdefiniuj mi co to znaczy według ciebie kochać.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 15 lis 2015, 13:56

Każdy z nas rodzi się z wiedzą. Żadnej wiedzy nie potrzebuje zdobywać, bo ona jest w każdym z nas. Lecz nie liczni potrafią ja w sobie odnaleźć i ci nieliczni nam ją przekazują pod różnymi postaciami.
To o czym napisałem pochodzi właśnie od takich osób. To jest wiedza, którą staram się wdrażać w życie. Gdy ją zdobyłem odkryłem, że była cały czas we mnie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 15 lis 2015, 14:16

Nieprawda! Rodząc się wchodzisz w środowisko, które na ciebie oddziałuje, to ono kształtuje twoją osobowość. Nie urodziłeś się z żadną gotową wiedzą, bo musiałeś nauczyć się dopiero w nim żyć, realizować się, współtworzyć. Sam napisałeś, że wybrałeś sobie jakieś osoby i to one ci przekazały wiedzę i to od nich się nauczyłeś tego co dziś innych próbujesz uczyć. Smutne jest to, gdy nie potrafi się jej samemu rozwijać, a tkwi się wciąż na podanym na tacy poziomie. Przypomina mi się tu przypowieść Jezusowa o pomnażaniu talentów, czy ściskaniu i ukrywaniu tylko tego co się dostaje.
Wiatr 1000 tu pięknie pisze -"Starają się Go zrozumieć poprzez Definicje tylko, że On starał nam przekazać wiedzę, że to właśnie Definicja i Nazwy są naszym problemem w życiu i źródłem tegoż cierpienia. Żadne cierpienie jest "cierpieniem" a jego stworzenie jako TWORU myślowego tworzy to cierpienie." - bo nawet o tym, że cierpisz i co to jest cierpienie dowiedziałeś się w toku nauki, przez uzgodnienie i odszukanie znaczenia dla tego pojęcia.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 15:26

Rozważania Buddy wynikały z obserwacji dlaczego ludzie cierpią na różnych klasach społecznych, w różnych przedziałach wiekowych itd. Jego zastanawiało dlaczego jedno słowo "cierpienie" obejmuje tyle stref w życiu każdej jednostki. Zastanawiał się rozczłonkowując każdy aspekt osobno by dojść do źródła problemu. Podstawą jest pragnienie a także nazywanie i definiowanie rzeczywistości.

Tutaj już samo "pragnienie" pozbycia się cierpienia jest też źródłem tegoż cierpienia, bo to pragnienie nasyca istniejące cierpienie i tworzy kolejne cierpienie jakim jest niemoc rozwiązania poprzedniego cierpienia. Ktoś posiada cierpienie i tworzy kolejne cierpienie jak rozwiązać już to istniejące cierpienie. Ludzie jak widać tworzą sobie zamknięty krąg non-stop cierpień bez zdawania sobie sprawy, że to Oni sami są źródłem tegoż cierpienia.

Kolejną sprawą jest zaprzestanie pragnienia, jednak Ono będzie dopiero szczere i prawdziwie się zakończy, zniknie pragnienie gdy dana jednostka dojdzie do punktu "bezsensowności" by to pragnienie nadal istniało, albo poprzez zrealizowanie tego pragnienia albo poprzez zrozumienia, że pragnienie jest źródłem cierpienia tej jednostki.

Zapomniałem dopisać, że cierpienie też wynika z przywiązywania się do rzeczy przemijających w tym i do ciała fizycznego. Ciało powinno się traktować jako pojazd, "avatar" dla anszej świadomości, narzędzie do wykonywania poleceń zamiast jako coś indywidualnego. To nasza świadomość jest indywidualność.
Ostatnio zmieniony 15 lis 2015, 15:44 przez Wiatr1000, łącznie zmieniany 1 raz
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 15 lis 2015, 15:39

Pragnienia pojawiają się, gdy zapominamy skąd pochodzimy i zapominamy, że wszystko jest nam dane co w życiu potrzebujemy.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 15:48

Pragnienie jest daną nam rzeczą by zrozumieć jej przesłanie. Nauką na fizycznym planie jest poznanie pragnienia i jej skutków. Tylko poprzez poznanie jej skutku co wywołują możemy przestać już żądać czegoś itd. bo wiemy co pragnienie nam daje, zamiast radości ból i cierpienie. A radość jest chwilową rzeczą , radość z pragnienia staje się uzależniająca i przez pragniemy wciąż więcej i więcej. Na tym polega nauka tutaj. Przez poznanie empiryczne tego aspektu zamiast teoretyzować to zagadnienie.
Ostatnio zmieniony 15 lis 2015, 15:49 przez Wiatr1000, łącznie zmieniany 1 raz
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość