Jak zapewne wiesz dobrą metodą w pokonaniu, zwalczaniu jak to określasz "cierpienia" jest poznanie jego źródła w Tobie. Odbywa się to poprzez i zapewne z użyciem najlepszej znanej nam wszystkim techniki, medytacji. W medytacji twoim wrogiem, badaniem, poznaniem jesteś tylko TY sam.
Problem osób, które zmagają się z takimi problemami jest jeden. Chcą kodu, wzoru od kogoś innego na swój własny problem. Jest to wciąż popełniany błąd większości, nawet i mnie, w rozwiązaniu swoich własnych spraw. Jak wiesz każdy jest inny i każdy opracował swój własnym wzór według własnego sposobu dlatego ten sposób będzie tylko działa w obrębie tej jednostki, która jest właścicielem tego rozwiązania. Możesz zastosować po zmianach te wzory ale dla mnie to będzie sprzątanie pokoju poprzez zamiatanie brudu pod dywan.
Medytacja da ci wgląd do twojego sposoby myślenia, poznasz swój sposób definiowania, wartościowania świata i ludzi. Przez obserwowanie własnych myśli i odczuć zaczniesz układać swój własny wzór a także poznasz źródło tego problemu. Jest to metoda dość długa, która odbywa się poprzez zdejmowanie kolejnych zasłon (jakimi są słowa, definicje, uczucia, pragnienia) z twojego życia.
My owszem może ci podać pewne skróty ale czy to na pewno rozwiąże twoje problemy? Powiem Ci tylko tyle, że ogólnym problemem i źródłem wszystkiego co nas otacza, to jest to co My sami tworzymy poprzez definiowanie Tego co JEST. Może się okazać, że problem był ułudą a istniał tylko dlatego bo sam podtrzymujesz w swojej głowie, że ISTNIEJE.
Mirek pisze: JESTEŚMY TWÓRCAMI, TAK JAK BÓG Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo.
Tylko tworzenie przez większość jest zawsze definiowane pod względem fizyczności, przedmiotów itd. a nie ujęcie tworzenia jakim jest STWORZENIE DEFINICJI. Więc My jesteśmy Stwórcami, bo stworzyliśmy Definiowanie wszystkiego co nas otacza, nazywanie wszystkiego co nas otacza.