Wydaje mi się,że dyskusja z przedstawicielami innych wyznan,czy też odłamów chrześcijanstwa ,czesto przypomina walenie głową w mur.Przytoczę to rozmowe z moim kolegą,Świadkiem Jehowy,o którym zresztą już kiedyś na forum pisałam.
Ja:-W jaki sposób Bóg stworzył człowieka?
Kolega:-Na obraz i podobieństwo swoje.
-A czy Bóg jest bytem cielesnym czy duchowym ?
-Oczywiscie,że duchowym.
-W takim razie człowiek też musi być bytem duchowym.
Konsternacja,i po krótkiej chwili:
-Pan Bóg stworzył człowieka na swoje podobienstwo w tym sensie,że człowiek jest dobry,szlachetny,miłosierny...
-Czyżby?
I tak właśnie przebiegają podobne dyskusje.

