Wywoływanie... Jezusa (?)

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Mirek » 12 maja 2015, 11:30

Nowy Testament
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Hansel » 12 lis 2015, 14:17

Luperci Faviani pisze:
Pawełek pisze:Dziękuje Luperci Faviani, o taką odpowiedź mi konkretnie chodziło. Właśnie zależało mi na tym czy można dosłownie przywołać Jego ducha w taki sam sposób jak inne dusze podczas seansu. Miałem oczywiście świadomość o modlitwie, komunii świętej, itp :)

Wszystkim dziękuje za odpowiedź ;)

Równocześnie trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że taki Duch nie przyjdzie na seans zorganizowany z czystej ciekawości. Jestem wręcz przekonany, że gdy młodzież zabawiająca się tabliczką oui-ja wywoła Jezusa, to w rzeczywistości będzie to jakiś niski Duch jedynie podający się za Zbawiciela i przy odrobinie szczęścia seans zaowocuje tylko otrzymaniem jakichś durnych komunikatów, a nie opętaniem.


Dla Spirytystów Jezus też jest zbawicielem ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Pawełek » 12 lis 2015, 14:42

Hansel pisze:
Luperci Faviani pisze:
Pawełek pisze:Dziękuje Luperci Faviani, o taką odpowiedź mi konkretnie chodziło. Właśnie zależało mi na tym czy można dosłownie przywołać Jego ducha w taki sam sposób jak inne dusze podczas seansu. Miałem oczywiście świadomość o modlitwie, komunii świętej, itp :)

Wszystkim dziękuje za odpowiedź ;)

Równocześnie trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że taki Duch nie przyjdzie na seans zorganizowany z czystej ciekawości. Jestem wręcz przekonany, że gdy młodzież zabawiająca się tabliczką oui-ja wywoła Jezusa, to w rzeczywistości będzie to jakiś niski Duch jedynie podający się za Zbawiciela i przy odrobinie szczęścia seans zaowocuje tylko otrzymaniem jakichś durnych komunikatów, a nie opętaniem.


Dla Spirytystów Jezus też jest zbawicielem ?

Raczej duchem wyższym podejrzewam ;)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Nikita » 12 lis 2015, 14:58

Mysle tak jak Luperci...Jezus przychodzi do nas gdy sie modlimy do Niego ale na seans spirytystyczny to raczej nie bo On przeciez ma inne zadania...Mistycy maja z nim kontakt bardziej ososbisty niz zwykli ludzie w czasie modlitwy....np. Pustelnik Jano mieszkajacy w Bieszczeadach jest Christophorosem czykli tym , ktory nosi w sercu Chrystusa.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Mirek » 12 lis 2015, 19:00

Żaden duch wyższy nie przychodzi na seans spirytystyczny, ponieważ to on decyduje z kim się skontaktuje. Jak się kontaktuje to ni potrzebuje do tego seansu spirytystycznego jak duchy niższe i złośliwe.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 12:09

Według źródeł chanelingowych Jezus był wyższą formą duchową na wyższym poziomie i w innej cywilizacji humanoidalnej. Został reinkarnowany specjalnie do nas by zrobić misję i z powrotem wrócił do siebie.

Wyższa wibracja duszy itd. została przeniesiona do niższych wibracji by podnieś niższe do wyższych, bez zagadnień typu śmierci itd. w taki sposób jak Wy patrzycie na śmierć i zmartwychwstanie tej postaci. dlatego wezwać owszem możesz Jezusa ale z pominięciem tego jako dusz/duchów a raczej jako Opiekunów/Aniołów.

Nikita modlitwy do Jezusa ja bym pominął bo z tego zrodziła się jeszcze większa ludzka pycha. Proszenie wyższego ducha o pomoc w sprawach wręcz trywialnych itd... Od tego mamy własnych opiekunów, którzy mają właśnie swoją rolę i tutaj trzeba kierować prośby. No proszę was. Modlić się do Jezusa bo mi źle bo np ktoś mnie zostawił? Dla mnie każda prośba do wyższych istot (a większość prosi by Ci zrobili coś za NAS) jest kierowana przez nasze Ego. Prośby o zrozumienie, wskazówki. Jednak jak wcześniej wspomniałem od tego są nasi Opiekunowie, bo takie maja zadanie i "środki" za pomocą którym to realizują.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Nikita » 15 lis 2015, 12:45

Wiatr ja mam na mysli modlitwe o wsparcie na sciezce duchowej aby pokonywac walsne slabosci. Ja nie prosze Jezusa o wszelkie drobnostki bo o te drobnostki prosze innych posrednikow. Np Bruno Gröning przyszedl aby nas uzdrawiac i pomoc wrocic do Boga...Sa tez inne wysokie duchy, ktore sie tu reinkarnowaly w jakims okreslonym celu i chyba nawet lepiej jest modlic sei do tych duchow, ktore sa odpowiedzialne za dana dziedzine. Ale ostatecznie i tak wszystkie prosby i modlitwy dochodza do Boga wiec mozna tez modlic sie bezposrednio do Boga....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Mirek » 15 lis 2015, 13:48

Bruno Groening przyszedł po to aby podnieść moralność Niemców po II wojnie światowej. Uzdrawiał przede wszystkim słowem, nauką o Bogu i Jego miłości do nas.
Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że Bóg, czy Chrystus maja tyle pracy w Niebie, że trzeba się zwracać do pośredników aby zostali wysłuchani.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wywoływanie... Jezusa (?)

Postautor: Wiatr1000 » 15 lis 2015, 15:56

Nikita to, że ty rozumiesz jak modlitwy lub prośby składać to jedno ale jak reszta to robi? Czy Jezus lub Opiekunowie mają za nas doświadczać i uczyć się? Przecież oni to już znają bo się nauczyli. Widzisz, szkodę wielką KK zrobił ucząc o jednym życiu. Bo dzięki reinkarnacji traktujemy to jako naukę opartą na uczeniu się na błędach i ciągłemu korygowaniu niż jako formę przeżyj wszystko w jednym życiu bo później będzie definitywny koniec: albo niebo albo piekło. Wykorzystują później ludzie swoje życie do zupełnie innych rzeczy niż powinni.

Mamy płynąć z życiem tak jak to było przez nas przed inkarnacją zaplanowane, a Opiekunowie mają być wskazówką, wsparciem. Jak to się u nas objawia w KK? Mamy problem lub cokolwiek innego prośmy duchy, Jezusa, Maryję... Czy uważasz, że taka podstawa tych osób jest odpowiedzialna i dojrzała?

Wiesz piszę tak bo zdaję sobie sprawę, że mimo pisania, ja to rozumiem ja inaczej to robię, to w pewnych momentach idziemy pokusie i prosimy wyższe o pierdoły. Negowanie, że to inni tak robią tworzy hipokryzję, gdy przyjdzie czas gdzie my jednak też tak postąpimy, sami siebie okłamiemy wtedy ;) Lepiej przyjąć podstawę, że My pewnie też niż że tylko |Oni a My czyści jesteśmy :P

Samo słowo jak wywołać Jezusa... Aż mi jakoś niedobrze się robi przez samo słowo "wywołać"...
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości