"Prawdo" boję się tylko jednego... Że to twoje myślenie zabierze cię w niebezpieczne miejsce twojego umysłu. Bardzo się ograniczasz tylko do swojego punktu widzenia. Ja jedynie co widzę po sobie z dawnych moich dni jeszcze i teraz po innych również u ciebie to "pragnienie" nieba itd. Dla mnie po tym wszystkim i po zmianie wewnętrznej powiem ci jedno: to jest bardzo "niebezpieczne myślenie" zamykania się w swoich własnych koncepcjach. Masz pewne wyobrażenie tego świata i super, że je masz ale dla mnie ma mało wspólnego "z rozwojem duchowym" jak to wy wszyscy to określacie a raczej tym, że masz jakiś negatywny stosunek do fizycznego świata i uraża cię ta materia i to wszystko.
Z mojego punktu widzenia gdy czytam twoje komentarze bardziej pogrążasz się we własnych myślach niż idziesz naprzeciw nim. W pewien sposób czemuś zaprzeczasz i nie dopuszczasz temu dojść do powiedzenia, odrzucasz to już na starcie wybierając jakąś wizję, która według ciebie jest najlepsza.
Niebo dla mnie to stan umysłu, bardziej pod kątem psychologicznego samopoczucia i interpretacji istniejącego świata niż rzecz namacalna itd. Prawdo.. Nie zabłądź tylko we własnych myślach