autor: Kris » 06 lis 2015, 08:27
Teoria szatana to próba zwalenia naszych postępków na kogoś innego, kogoś iluzorycznego, niewidzialnego, kogoś kogo należy winić za całe zło świata, byle nie siebie.
Popatrzmy na nasze inkarnacje troszkę inaczej.
Podzielmy lata naszego życia na dni i wyobraźmy sobie że każdy dzień naszego życia będzie jedna inkarnacją, chociaż było ich tak dużo że podzielenie na sekundy też nie oddaje ich ilości.
Teraz załóżmy że robimy coś niedobrego, raz potem znów i znów.
Suma tego złego to nie jest nic innego jak zła energia, która się stopniowo w nas gromadzi poprzez kolejne dni=inkarnacje i ciągle jej przybywa.
To tak jak płatki śniegu, jeśli na nas upadnie jeden, dwa, nawet sto, to nie czujemy jeszcze za bardzo zimna.
Ale jeśli tego jest miliony to zamarzamy, a do tego robi się lawina i nas porywa ze sobą.
Tę lawinę którą mozolnie sami żeśmy zbudowali ktoś tam nazwał szatanem, żeby się przed samym sobą nawet nie przyznać do niej.
Taka lawina odcina dopływ jedzenia, picia , powietrza, czyli energii życia i miłości.
Nie wszyscy jednaj źle postępowali i zachowali zdolność absorbowania nazwijmy je Boskich energii.
Ci z pod lawiny poszli na łatwiznę i zamiast się z niej wygrzebać, zaczęli okradać z energii tych którzy ją jeszcze mają i tak lawina rosłą i rosła.
Natworzono różne teorie zaciemniające prawdę o lawinie, znaleziono, hipotetycznych winnych i spalono ich na stosach, coś jak dzisiejszy terroryzm, państwo is i wiele podobnych organizacji i działań.
W życiu fizycznym stworzono prawo, które przewiduje coś takiego jak przedawnienie , ale w karmie nie ma nic takiego, bo wszystko ktoś musi naprawić i teraz będzie trzeba wysłuchać wyceny ze wszystkich dni naszego życia i po otrzymaniu faktory-rachunku, sięgnąć do portfela i zapłacić.
Gorzej jak w portfelu pustki, bo nie ma on połączenia z bankiem, Boską energią, którą można by zapłacić.
Należało by odzyskać połączenie z Boskim bankiem, a to ciężka praca, bo przygniata nas własna lawina i dalej kradniemy i powiększamy i ją, powiększamy , bo pracować się przecież nie chce.
I taka jest sytuacja na dzisiaj, a kasa fiskalna dopisuje każdą pozycje i dopisuje.
Na kilku forach które odwiedzam, widać jak ludzie zajmują się nazwę je tematami zastępczymi, mężnie walczą o każde słowo i o to kto ma rację, A JEŚLI NIKT JEJ NIE MA BO PISZE NIE NA TEMAT?
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.