Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 06 kwie 2010, 07:56

Widzę,ze Twoją naczelną zasadą jest szermowanie metodą ironicznej niekompetencji i przyjmowanie metody sofizmatu a wszystko to okraszone iście bizantyjską ornamentyką.

No cóz,"wody wiele,a ryb mało;słyszę słow wiele a nie znajduję rzeczy"(Piramowicz)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 06 kwie 2010, 09:03

vinitor pisze:
Luperci Faviani pisze:"Mów żebym cię zobaczył" - powiadał Sokrates


Różnie można interpretować. W każdym razie dalekie od sensu rozpoznania kto jest kim.
Duszy nie rozpoznaje się po jej cielesnej okrywie. Słowa są tylko dźwiękami a właściwą wymowę oddają uczynki. Krytyka nie jest oziębłością. Wskazówki i rady nie traktuje się jak zdradliwego ostrza.


Mówienie też jest czynem, więc jeżeli źle do kogoś mówisz - obrażasz - czynisz zły uczynek. Zamiast oszukiwać się, twierdząc, że Twoje słowa o Tobie nie świadczą, podejmij lepiej kroki, by troszkę popracować nad sobą.

Ponadto nie podważałbym tak lekko słów Sokratesa... nie bez powodu uznaje się go za autorytet, jeden z większych w kulturze Europy.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 06 kwie 2010, 09:13

Jesteś zbyt wrażliwy(-a), skłonny(-a) do obrażania się, nie znosisz krytyki, odmiennego zdania, żartów, ironii, czarnego humoru – NIE CZYTAJ.
Nie odpowiadam za uboczne skutki.
Piszemy na temat spirytyzmu a nie kim kto jest.

.........................................................................................
.
Luperci Faviani pisze:odp.1) Chodzi tu o podobieństwo charakterów dusz, różnice w rozwoju moralnym i intelektualnym, bo o cóż innego może chodzić?
odp.2) Bracia syjamscy mają, każdy z osobna, własną świadomość - nie trzeba czytać Kardeca aby to wiedzieć. Więc, skoro mają własną świadomość, to muszą także mieć dwie dusze. Bracia syjamscy to dwójka zrośniętych, upośledzonych ludzi.


Znowu będę marudził. Domysły są powodem tarć. W następnym pytaniu pisze:

213. Skoro Duchy wcielają się jako bliźnięta wskutek sympatii, to
skąd pochodzi wzajemna niechęć, występująca niekiedy między nimi?
„Nie jest regułą wcielanie się zaprzyjaźnionych Duchów jako bliźnięta;
Duchy złośliwe też mogą chcieć zmagać się w teatrze życia w towarzystwie”.

Może więc być i tak, i tak.
Na upartego odpowiedź prawidłowa, natomiast mam zastrzeżenia do odpowiedzi Ducha, która tym razem nie uwzględniła obydwu wariantów. Jeżeli tę naukę mam traktować poważnie, to zawarte w niej racje mają być czytelne i nie zmuszać do dopasowywania się bez skonsultowania tego z ich twórcami. Dzieło Kardeka to przede wszystkim owoc pracy Duchów wolnych.
Skąd mogę wiedzieć czy tłumaczenie niejasności i niedomówień przez ludzi jest zgodne z ich (Duchów) wolą?

I dodatkowa kwestia wyłaniająca się z odpowiedzi na pytanie 213. Duchy mogą wybierać próby ale nie obiekt wcielenia, chyba że i tam obowiązuje konkurencja.
Co do punktu drugiego. Nie szło mi o świadomość ale o system zarządzania, kierowania ciałem, a właściwie dwoma zrośniętymi, zwłaszcza gdyby miały wspólny organ, którym zawiaduje każdy Duch z osobna.

.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 06 kwie 2010, 09:18

Jeżeli stawia się znak równości pomiędzy żartem a złośliwościa...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 06 kwie 2010, 09:29

Jeśli zapoznasz się z literaturą ezoteryczną zauważysz, że (pomijając nazewnictwo) przedstawia ona świat niematerialny w podobny sposób, jak Kardec w swoich opracowaniach. Wniosek z tego taki, że nie on jeden poruszył ten temat. Jeżeli uważasz, że KD jest niejasna, sięgnij po książki innych autorów. Może rzeczywiście KD nie jest dla Ciebie?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Sebastian » 06 kwie 2010, 09:52

Skąd mogę wiedzieć czy tłumaczenie niejasności i niedomówień przez ludzi jest zgodne z ich (Duchów) wolą?

Ponieważ (pomijając fakt, że owe Duchy też były kiedyś ludźmi) jest to logiczne? A jeśli nie to znajdź obiektywne argumenty, które zaburzą logiczny ciąg wypowiedzi Duchów.

Jeżeli tę naukę mam traktować poważnie, to zawarte w niej racje mają być czytelne i nie zmuszać do dopasowywania się bez skonsultowania tego z ich twórcami.

A czy konsultujesz z Talesem, czy możesz użyć jego twierdzenia np. projektując budynek? Uczysz się wzorów matematycznych i dopasowujesz je do życia. Nie oczekujesz, że na lekcjach matematyki w szkole, nauczyciel przedstawi Ci pełny wachlarz sytuacji, w których dany wzór można wykorzystać (bo nie starczyłoby wam życia).

Duchy mogą wybierać próby ale nie obiekt wcielenia, chyba że i tam obowiązuje konkurencja.

Z tego co pamiętam Duch może wybrać zarówno "obiekt wcielenia" jak i próbę, jaką ma przejść na zasadzie prośby do Boga, a ten nie musi brać jej pod uwagę.

Nie szło mi o świadomość ale o system zarządzania, kierowania ciałem, a właściwie dwoma zrośniętymi, zwłaszcza gdyby miały wspólny organ, którym zawiaduje każdy Duch z osobna.

No to albo są zrośnięte, albo mają wspólny organ. Bo to jednak jest spora różnica. Tak naprawdę to wytłumaczy BIOLOGIA, nie spirytyzm.

W pierwszym przypadku w miejscu zrośniętym są złączone komórki bliźniąt. A jak kierują ciałem? Tak jak każdy inny człowiek, za pomocą umysłu. Chyba, że jedno z nich nie ma mózgu, wtedy mówimy nie o bliźniętach syjamskich, a o wrośniętych komórkach płodu brata, który nigdy się nie narodził ale np. jego noga, która wrosła Ci w organizm rozwija się tak jak inne części Twojego ciała. Żyje chyba taki pan w Azji, który pracuje w cyrku jako "człowiek z 4. nogami" bodajże. Z tym, że te "dodatkowe kończyny" jak się okazało to bardzo zdeformowane dłonie niedoszłego brata. Może brzmi to makabrycznie, ale takie jest życie.

Zapewne zapytasz co wtedy z tym bratem. Więc od razu odpowiadam, że nie wiem. Można rozpatrywać dwa przypadki - albo się nie wcielił (bo w sumie nawet połowa jego ciała się nie rozwinęła), albo związany jest z materią właśnie tym, co po nim, że tak brutalnie powiem, zostało. Może to jakaś forma kary (podobna do tej, o której piszemy w temacie o eutanazji). Nie masz możliwości robienia czegokolwiek na Ziemi, bo Twoje ciało jest niekompletne; a jednocześnie nie możesz odejść do świata duchów, bo jesteś związany z materią.

Co do "wspólnego organu" - to jest znany taki przypadek, że bliźnięta mają tylko jeden organ? Bo jak mówi definicja: rzadka wada rozwojowa polegająca na występowaniu patologicznego połączenia między częściami [a nie "uwspólnienia" narządu].

Do tych wszystkich wniosków wystarczy raptem jeden artykuł w Wikipedii, KD (którą znasz) i 5 minut na zastanowienie się nad pytaniem. Przypuszczam, że równie dobrze samodzielnie potrafiłbyś znaleźć odpowiedź.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 06 kwie 2010, 10:18

Zainteresowa mnie przypadek,w którym ciało człowieka zostaje zamrozone(Walt Disney) i czeka na bycie przywróconym do życia(odmrożenie).Czy w tym przypadku mozna powiedzieć,że dusza jest "przykuta" do ciała,czy tez została już uwolniona-a jeśli tak,czy powróci do "starego" ciała;a może raczej temu ciału zostanie "przydzielona" nowa dusza ?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Zuzka » 06 kwie 2010, 10:35

Myślę, że do momentu rozmrożenia, jeśli to nastąpi, dusza byłaby połączona z ciałem tak, jak np podczas śpiączki - luźnym sznurem i mogłaby w tym czasie bywać w innych światach na przykład.
Po powrocie ciała do życia, czyli rozmrożeniu, dusza mogłaby już normalnie w nim żyć.
Zamrożenie byłoby tylko czasowym wstrzymaniem funkcji ciała, a po jego powrocie do życia, dusza również w pełni by do wróciła ...
:)
Zuzka
 
Posty: 89
Rejestracja: 31 paź 2009, 15:45

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 06 kwie 2010, 10:58

A ja myślałem, że ta sprawa z zamrożeniem Disney'a to tylko legenda miejska:)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: atalia » 06 kwie 2010, 13:30

A ja słyszałam,że jezeli rzeczywiście jest zamrożony,(tego do końca nie wiadomo,ale przecież taka hipotetyczna możliwosć istnieje)jego ciało spoczywa w lodówce Cthulhu.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości