atalia pisze:Nikt o tym nie wie-skrzętnie ukrywam swój stan nawet przed moją rodziną,żeby nie robić im przykrości.Zwierzam się tutaj,na anonimowym forum,gdzie nikt mnie nie zna.![]()
Wiem o czym mówisz, bo sama niedawno przez coś takiego przechodziłam...Właśnie najtrudniej rozmawiać o tym z bliskimi, a bardzo łatwo wywalić całe swoje wnętrze przed obcymi ludźmi...Może to jest poczucie, że już się na tym etapie zrobiło wszystko w tym życiu co się miało zrobić i dusza tęskni za dalszą drogą? Albo to i może zwykła, przyziemna depresja, która mija? Bardzo dobrze, że starasz się mimo to pomagać innym.

