Złe dobro

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Złe dobro

Postautor: Nikita » 03 paź 2015, 11:41

Mi sie wydaje, ze to calkowicie naturalne jest, ze ludzie pragna szczescia i chca uniknac cierpienia. I jezeli ktos ma wiedze zdobyta przez doswiadczenie zyciowe i wiedze od osob bardziej rozwinietych duchowwo i wie, ze aby nie cierpiec to nalezy postepowac wlasciwie...to bynajmniej nie jest to egoizmem ale madroscia zyciowa.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Złe dobro

Postautor: Achill » 03 paź 2015, 11:56

OneNight pisze:A dlaczego ktoś, kto pomaga bezinteresownie miałby swoją pomocą zrobić źle a ten, który robi to, żeby uniknąc cierpienia już nie.

Mi nie chodzi o głupote i rozpoznawanie czy ktoś potrzebuje pomocy. Bezinteresowność nie czyni z człowieka ślepca, a ślepota nie czyni z człowieka bezinteresownego.


napisze tak:
jesli robisz cos tylko dlatego zeby uniknac cierpienia to nie mozesz uczycnic pelnego dobra bo nie skupiasz sie na czyjejs potrzebie tylko na swojej. To ty masz na tym korzystac a nie ktos inny. Jesli jednak wczuwasz sie w potrzbey osoby ktorej udzielasz pomocy to automatycznie niwelujesz swoją egoistyczna postawę...
przykładowo
prowadzisz firme i zatrudniasz pracownika
w postawie czysto egoistycznej kierujesz sie tylko swoim inteesem zatrudniles zeby ktos wykonywal prace dla ciebie i dzieki czemu ty masz wiecej czasu na inne rzeczy i maszszanse wiecej zarobic. niesitne jest dla Ciebie jak bardzo danej osobie byla potrzebna praca i jak wiele problemow dzieki pracy dla Ciebie zostalo rozwiazanych. Nie inteesuje Cie to bo wazy jest dla Ciebie tylko twoj zysk. W skrajnych wypadkach starasz sie nawet zniwelowac place tego pracownika bo przeciez jeggo wyplata to Twoj koszt czyli Twoj mniejszy zysk.
Gdy kierujesz sie nie tylko egoizmem ale i checia pomocy innym dostrzegasz ze ktos potrzebuje pomocy w postaci pracy, dajesz wiec ją nie tylko ze wzgledu na swoj lwasny interes ale i dostrzegasz korzysci dla drugiej strony. w tym rozwiazaniu szukasz wiec swojego rodzaju kompromisu.
mozesz rowniez kierowac sie czystym altruizmem, akceptujesz zatrudnienie nowej osoby, ktora tego potrzebuje niezaleznie od wlasnych korzysci jakie moga z tego plynąć. lub nawet wiedzac ze bedzie to tylko obciazenie.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Złe dobro

Postautor: 1Prawda1 » 03 paź 2015, 14:59

Achill pisze:cenie dobro bo znam jego wartosc.

Nie napisałem, że jest inaczej.

Prawdo sugerujesz ze jestem zakoachany w dobru
ciekaw jestem:
1) na jakiej podstawie
2) na czym to rzekome zakochanie ma polegac
3) i co widzisz niby mylnego w moim mysleniu


1). Na podstawie sprzeczności mojej wiedzy o dobru którą przedstawiłem - a Twojej którą tu przedstawiłeś. Byłem kiedyś taki sam, myślałem, że to jest dobro właściwe i byłem tego przekonany - pomyliłem się. I wierz mi, że mimo zadowolenia z tego, że do tego doszedłem to chciałoby się (co byłoby nierozsądne) wrócić do tego dobra niewłaściwego. Kiedyś rozprawialiśmy na temat tego dobra odgórnego do którego ja doszedłem - to o czym tutaj piszę to rozwinięcie tego dobra. Jesteś tak jak ja kiedyś, zakochany w dobru bo to jako pierwsze lokalizuje się jakby w duszy u człowieka który jest dobry nie byle jak - mowa tu o Tobie, a pytanie dlaczego - będzie tu już przesadą, umówmy się, że to się czuje po prostu, znam się na ludziach, potrafię dowiedzieć się jacy są nawet ich nie znając na żywo bo to płynie z wiedzy jaką emanują pisząc tekst i nie tylko z tego, ale to już mniej ważne.

2). Zakochanie to polega na tym jakby rozpromienieniu duszy dobrem, ale jeszcze nie tym właściwym i powtórzę bo należy powtórzyć, że u Ciebie to wygląda tak, że masz już dużo czy może nawet bardzo dużo tego dobra i powinieneś być ostrożny.

3). Piszesz, że: ''podejmujemy dzialania bez wzgledu na nasze racjonalne obiekcje, bo stawiamy czyjes dobro ponad wlasne agumenty''. W ten sposób zaprzeczamy samym sobie, gdyż mamy wiedzę o dobru, ale bezinteresownie damy komuś dobro odrzucając ''bonusowo'' naszą wiedzę o nim. Czyli możemy dać komuś złe dobro (małe zło) - przeciwność dobra właściwego, bo dobro właściwe to takie które naprawdę ma sens, takie które jest dobrem prawdziwym nawet wtedy, gdy nie jest dawane w ogóle, bo odrzuciliśmy dawanie dobra bezinteresownego. Będąc naprawdę dobry masz ludzi uczyć, być też twardy, nieugięty koniecznie, gdy trzeba. Nie mówię tu o Tobie teraz, tylko ogólnie, gdyż nie wiem jaki jesteś w tych kwestiach.
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości