autor: Kris » 26 wrz 2015, 17:42
Czyżbyś wszystko już wiedziała i nie istnieje nic czego nie wiesz?
Spieramy się, udowadniamy swoje racje , dzielimy przysłowiowy włos na czworo i co nam to daje ?
Naszych problemów w ten sposób nie rozwiążemy, bo one powstały gdzie indziej, dalej, wcześniej, a w zasadzie zaczęły powstawać od kiedy tylko zaczęło się życie i pogłębiają się do tu i teraz.
Zastanawiacie się co się dzieje z wcieleniami zjadanych zwierząt, roślin, jak również z wcieleniami komórek ich ciał fizycznego?
Pięćdziesiąt procent naszych problemów pochodzi właśnie stamtąd.
To jest część naszej karmy, która bardzo mocno i skutecznie oddziałuje na nasze zdrowie fizyczne, a to przecież najłatwiej jest zaobserwować, wystarczy sobie przypomnieć co nas boli i na co chorujemy.
Każda skrzywdzona istota cierpi, a to cierpienie przez wszystkie wcielenia płynie do nas i dosłownie zabija nasze komórki ciała fizycznego.
U jednych trwa to dłużej, u innych krócej, aż coś im tam zachoruje.
Często pierwszym widocznym objawem działania są zęby, gardło, migdałki, itd.
Można powiedzieć , że to powstało z takiego czy innego powodu, a to co napisałem to stek bzdur i do wariatkowa z takim, no cóż, tak też można reagować, ale można też przemyśleć to spokojnie i zastanowić się, a jak to prawda?
A może trzeba się tym zająć, przemyśleć, zastanowić, bo w końcu wszyscy chorują i nauka otwarcie przyznaje że nie ma żadnego wytłumaczenia na powody powstawania wielu chorób.
Ja po prostu wysyłam miłość do tych istotek, tak długo aż przestają cierpieć, podnoszą wibracje , czyli napełniają się miłością, aż znajdą się na poziomie wibracji-miłości jakie ma Wyższe Ja, wtedy są szczęśliwe i jeśli już coś wysyłają do moich komórek, to zadowolenie, szczecie i miłość.
Im dłużej żyjemy, tym więcej gromadzi się w nas cierpienia skrzywdzonych przez nas i po prostu się starzejemy, jedni szybciej , inni trochę wolniej, ale jednak.
Niestety nie ma jak na razie sposobu by żyć, a nie jeść, ale można na bieżąco odprowadzać duszki naszego pożywienia i w ten sposób sprawić żeby ani one nie cierpiały ani my.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.