Właśnie ciekawy temat. Bo mnie mediumizm mało interesował. Traktowałem to jako coś tylko dla wąskiej grupy, a skoro u mnie brak wyraźnych cech, zdarzeń, to zajmowałem się czymś innym a to zagadnienie było dla mnie nie osiągalną rzeczą.
Zmiana nastąpiła po ekranizacji prawdziwych wydarzeń związanych z amerykańskim medium. Obejrzałem sobie film, później coś szukałem i zobaczyłem komentarz kogoś z stąd kto się reklamował z tego forum

Jeśli chodzi o opiekuna to chyba miałem 2 takie kontakty od niego. Pierwsze to było gdy chciałem coś zrozumieć i objawiło mi się po medytacji gdy zasnąłem, drugie na jawie. Był to chwilowy obraz z emocjami, wydarzeniami, myślami słowami itd. No i poczułem jeszcze jakby ciepło w sobie przyjemne oraz usłyszałem głos jakby "kobiecy" i to od razu odróżniłem, że to nie moja myśl. Zbyt wyraźna, kobieca i jakby stanowczo powiedziane.
Co do pisma automatycznego. Boję się nawet zacząć i to z własnym opiekunem. Napawa mnie to jakimś przerażeniem, pewnie przed nieznanym. Spotkać się nie mogę, bo brak czasu a i nie garnę się do ludzi i kontaktów. Kto nie spróbuje się nie przekona jedna mam opory by nawet samemu spróbować tego sposobu :/