autor: Pablo diaz » 22 sie 2015, 10:15
[quote"Mirek"]
Przyzwyczailiśmy się uważać, że zło to diabeł, a dobro to Bóg. Ponieważ Bóg jest wszystkim, co istnieje, jest jednocześnie dobrem i złem. Bóg jest miłością. Oznacza to, że im więcej jest miłości w naszej duszy, tym mocniej podporządkujemy sobie otaczający świat, przekształcając zło w dobro. Na zewnątrz możemy się obrażać, kłócić i oburzać – to nic strasznego. Najważniejsze jest to, by wewnątrz nas dusza emanowała miłością. Jest to sztuka, której trudno się nauczyć natychmiast. S.Łazariew.[/quote]
Mam mieszane uczucia ,co do psychologii Pana Łazariewa.
Przyzwyczailiśmy się - to złe określenie, ewolucja ducha nie jest przyzwyczajeniem.
Bóg nie jest wszystkim ,a na pewno nie materią ,materia stworzona przez Boga służy tylko jako narzędzie do rozwoju ducha.A więc ponieważ Bóg jest wszystkim-to również złe określenie.
Jest jednocześnie dobrem i złem-To my tworzyliśmy (ymy) zło z naszej ignorancji .więc Bóg nie jest złem ,On okazując nam miłość stopniowo pomaga wyjść z tej ignorancji i przyjść do siebie.
Na zewnątrz możemy się obrażać, kłócić i oburzać – to nic strasznego. Najważniejsze jest to, by wewnątrz nas dusza emanowała miłością. Jest to sztuka, której trudno się nauczyć natychmiast.-Jedno zaprzecza drugiemu ,jeśli się oburzasz,kłócisz,obrażasz to nie masz miłości w sobie.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.