Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 04 mar 2010, 10:51

Vinitorze, myślę, że na wiele odpowiedzi znajdziesz pytania po prostu wgłębiając się w książki spirytystyczne. Mam nieodparte wrażenie, że Ty wciąż bazujesz na książeczce "Spirytyzm", która zawiera jedynie niewielkie fragmenty, w których może być sporo błędów (była to chyba jedna z pierwszych prac Grzybowskiego, wydana z mniejszą dokładnością niż książki KOS-a).

To dlatego zachęcamy Cię do sięgnięcia do innych źródeł, w których te odpowiedzi powinieneś znaleźć. A jeśli ich tam nie znajdziesz, to myślę, że po prostu spirytyzm nie jest dla Ciebie. Być może powinieneś poszukać odpowiedzi w innych ruchach filozoficznych, religijnych, a może w materialistycznej nauce...

Ja mam wrażenie, że większość rzeczy, które opisujesz to tak naprawdę jedynie pozorne "zawiłości". Szukasz idealnego świata, który ma być dopasowany do Twoich przekonań i wyobrażeń, ale takiego świata - moim zdaniem - nigdzie nie znajdziesz. Myślę, że najlepiej jest nie tyle szukać wygody, co rzeczywistości, która na szczęście - jak pokazuje to spirytyzm - może być piękna i może podnosić nas na duchu.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 04 mar 2010, 15:33

vinitor pisze:Jeżeli Bogu służą wyłącznie Duchy czyste, to komu te kłamliwe? Przecież te przepełnione łgarstwami także się z ludźmi kontaktują.


Śmiertelnym zagrożeniem dla stanu umysłu istoty nieśmiertelnej, czyli Ducha, jest NUDA.
Stan, w któym już każdy wszystko widział, wszystkiego doświadczył, niczym się już nie interesuje i nie ma nikogo z kim można byłoby wymienić myśli (porozmawiać o czymkolwiek), ba!- nie ma nawet nikogo komu byłoby można pomóc.
Czyli innymi słowy:,
"nuda...nic się nie dzieje...jak w polskim filmie" :mrgreen:

Na szczęście Niepojęty Kosmotwórca tak urządził Uniwersum, że ciągle każdy ma nad czym myśleć, czym się zajmować i kim opiekować (pomagać w rozwoju).

Cel istnienia Duchów nierozwiniętych wynika z powyższego.

Vinitorze, czy w swych przemyśleniach na temat spirytyzmu bazujesz na treści "Księgi Duchów" czy na innych publikacjach, jeśli tak to na jakich?
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 04 mar 2010, 17:52

konrad pisze:Ja mam wrażenie, że większość rzeczy, które opisujesz to tak naprawdę jedynie pozorne "zawiłości". Szukasz idealnego świata, który ma być dopasowany do Twoich przekonań i wyobrażeń, ale takiego świata - moim zdaniem - nigdzie nie znajdziesz. Myślę, że najlepiej jest nie tyle szukać wygody, co rzeczywistości, która na szczęście - jak pokazuje to spirytyzm - może być piękna i może podnosić nas na duchu.

Miałem to na końcu języka 8-)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 04 mar 2010, 22:02

quote=" konrad "]
To dlatego zachęcamy Cię do sięgnięcia do innych źródeł, w których te odpowiedzi powinieneś znaleźć. A jeśli ich tam nie znajdziesz, to myślę, że po prostu spirytyzm nie jest dla Ciebie [/quote]

Na ogół podaję źródło cytatów. Tym razem faktycznie pochodziło z „Spirytyzmu”. Ale czy to wystarcza, żeby odrzucać niektóre moje spostrzeżenia?
Ze względów finansowych nie przerzucę się na inne wydawnictwa niż to i KD. Co do przekonań i wyobrażeń to ich nie mam. Dopiero po zebraniu dostępnych mi informacji na dany temat będę mógł je sprecyzować. Obecnie interesuje mnie spirytyzm, który nadal nie pasuje do mojego rozumowania. Na przeszkodzie stoi odwieczna prawda i fałsz. Czy życie to fizyczne i to duchowe ma być lawirowaniem pomiędzy jednym i drugim? Jak dokonać wyboru nie znając wiarygodnego sposobu na odróżnienie obu form, składowych życia cielesnego i duchowego?
To co tworzy człowiek i to pochodzące od Duchów może zawierać obydwa składniki. Jest to dylemat, którego nie rozwiążą zwyczajne równania. Nawet opieranie się na jakiejś bliżej nie dającej się określić średniej stwarza bariery nie do. pokonania. W życiu codziennym nikt na ogół nie zastanawia się nad proporcjami tych przeciwstawnych wielkości. Jednakże przy podejmowaniu decyzji mającej znaczenie w perspektywie czasu nie mogę kierować się stereotypami i tradycjonalizmem. W takim układzie życie moje ma składać się z pełnowartościowych składników, bo fałszywy krok jeśli nie niweczy to bardzo oddala wypełnienie postawionego sobie zadania. Właśnie dlatego odczuwam opory przyjmowania wszystkiego, bo taka jest opinia pewnej grupy ludzi. Poszukuję autentycznego zrozumienie poznanych idei nie opierając się wyłącznie na powierzchownej ocenie. Biorę pod uwagę fakt, że nie szata zdobi człowieka ale to co pod nią jest godnego uwagi, jego wnętrze, mniej dostrzegalne walory. Tak samo traktuję obiekt poznania jakim jest spirytyzm. Jeśli jest coś tak, to zadaję sobie pytanie, czy nie może być inaczej, czy pod „skórą” nie kryje się zadra lub błąd.


.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 04 mar 2010, 22:43

Przecież w "Księdze Duchów" wszystko jest skomentowane przez autora bardzo prostym językiem. Nie ma w niej żadnych zawiłości. Żeby ją zrozumieć, wystarczy odrobina dobrej woli.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 05 mar 2010, 15:25

methyl pisze:
Śmiertelnym zagrożeniem dla stanu umysłu istoty nieśmiertelnej, czyli Ducha, jest NUDA.
Stan, w któym już każdy wszystko widział, wszystkiego doświadczył, niczym się już nie interesuje i nie ma nikogo z kim można byłoby wymienić myśli (porozmawiać o czymkolwiek), ba!- nie ma nawet nikogo komu byłoby można pomóc.



We wcześniejszym poście pisałem:
Można się domyślać, że reinkarnacja jest sposobem na nudę (nie generalizuję, gdyż można się doszukać i innych motywów) i chęć przejścia na następny szczebel hierarchii, co daje pozycję i dającą się odczuć stabilizację. Czy nie jest to inny rodzaj kariery?
Obawiam się, że życie w świecie duchowym będzie bardzo podobne do obecnego na Ziemi. Brak ciała i doznań materialnych jeszcze bardziej wymusza potrzebę stania się lepszym, aby nie przebywać w gronie niedoskonałych i zepsutych Duchów, osiągając dzięki temu wymierne korzyści (wpływy). Brak ciała to równocześnie ubóstwo zajęć, stąd określenie „Duch błąkający się”. A co ma robić? Pozostaje mu myślenie i medytacje nad swoim bytem.

Nie jest to z pewnością śmiertelne zagrożenie ale dające się we znaki. Większe niebezpieczeństwo występuje z tego powodu w świecie materialnym, natomiast w duchowym wydaje się być trudne do zniesienia, jeśli tę sytuację przeniesiemy na ludzki sposób rozumowania.
Duchy czyste, jak podane jest u Kardeka, pozbawione są ciągot ku materializmowi. Oznacza to zupełne zobojętnienie w stosunku do przeszłości. Przypomina to trochę pustelnika, który odsunął się od spraw ziemskich a czas przeznaczył na rozważania. U Duchów mogą dochodzić kontakty z podobnymi istotami do niego.
Nie wiem na ile jest to przyjemne i czy łatwo jest się pogodzić z takim właśnie losem niematerialnym, ograniczonym w porównaniu z naszym obecnym.
Spirytyście raczej nie starają się wnikać w istotę rzeczy a Duchy przemilczają tę tematykę. Być może brak pytań w tej kwestii zubożył postrzeganie rzeczywistości i niewiele wiemy o spędzaniu czasu przez byty duchowe. A może idzie tu o nie sianie odstraszającej propagandy, aby przyszły żywot przedwcześnie nie prowadził do stresów? Może tak, może nie. Uważam, że prawda z tamtej strony powinna być znana z większą ilością szczegółów. Jeżeli coś nie wiemy, nie od razu musi być tabu. Panuje opinia o dążeniach Duchów do kontaktów. Niestety, ja nie wiem dlaczego nie są one realne dla wszystkich chętnych. Nie rozumiem także, że pomimo obserwowania nas przez Duchy, nie starają się one zwrócić na siebie uwagi. Coś w tym jest i chciałbym poznać owe zależności bliżej. Chyba że łączność z Duchami odbywa się tylko poprzez medium i ma coś z talentu, predyspozycji , podatności, czułości organicznego odbiornika. Przecież Duch wcielony uwolniony podczas snu prowadzi swoje inne życie a jednak informacje o tym są wyjątkowo skąpe. Pisałem już o tym i o rozbieżnościach dwóch odpowiedzi ale zostały przemilczane.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 05 mar 2010, 20:34

vinitor pisze:Obawiam się, że życie w świecie duchowym będzie bardzo podobne do obecnego na Ziemi


To będzie dokładnie tak samo jak na Ziemi tylko zupełnie inaczej :mrgreen: (jak zwykł mawiać mój mój znajomy).

vinitor pisze:Spirytyście raczej nie starają się wnikać w istotę rzeczy a Duchy przemilczają tę tematykę.


Odsyłam do Księgi Duchów. Nie ma na świecie bardziej szczegółowej, bardziej przejrzystej i zgodnej z rozumem analizy istoty rzeczy niż badania spirytystyczne.
Nie za bardzo rozumiem tylko jaką tematykę przemilczają Duchy.
Jeśli byłbyś uprzejmy sprecyzować pytanie jaśniej postaram się w miarę swoich możliwości wyłożyć sprawę w zrozumiały sposób.

vinitor pisze:Nie rozumiem także, że pomimo obserwowania nas przez Duchy, nie starają się one zwrócić na siebie uwagi


Wyjaśnienie znajduje się w Księdze Duchów. Jest tam wyszczególnione jakie Duchy mogą nas obserwować i na jakich zasadach.
Najnowsze wydanie Księgi Duchów (to z zieloną okładką na której widnieje grono winorośli) można nabyć bez problemu (cena to około 50 PNL). Wydanie starsze - np. z okładką na której widnieje Eddie z płyty Iron Maiden :P , okrojone znacznie w porównaniu do wydania "zielonego" ale za to z bardzo fajnym, archaicznym stylem językowym tłumaczenia również można bez problemu dostać w antykwariatach w bardzo przystępnej cenie.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Sebastian » 05 mar 2010, 23:45

Generalnie temat zacząłem czytać od momentu, w którym ostatnio byłem czyli od 9 strony. Nosz myślałem, że mnie co trafi XD Więc nie udało mi się przeczytać wszystkiego. Jestem Ci wdzięczny, że zastosowałeś się do rad cthulhu87 i piszesz zwięźlej.
Brak ciała to równocześnie ubóstwo zajęć, stąd określenie „Duch błąkający się”. A co ma robić? Pozostaje mu myślenie i medytacje nad swoim bytem.

Ciekawe spostrzeżenie. Może to trochę ignoranckie ale zacznę się tym martwić dopiero po śmierci. W końcu gdybanie mi tutaj nie pomoże w świecie niematerialnym. Nawet jak dojdę do wniosku, że tam jest nudno to nie będę mógł zabrać książki do poczytania.
Ale sądzę, że duch w zaświatach może komunikować się z innymi duchami w o wiele mniej ograniczony sposób - i to też pewnie jest jakaś frajda. Poza tym, skoro duchy są wśród nas, to dlaczego nie mogą lewitować nad nami i oglądać telewizji? W szczególności te, które są mocno przywiązane do materii i życia ziemskiego.

świat duchowy to nie tylko Duchy wyższe. Panuje tam pozorna miłość wyrażająca się, że się tak wyrażę, prawieniem morałów przez inteligencję z górnych szczebli drabiny.

W KD jest trochę schematyczności, poza które trzeba czasami wyjść (a nie w nie popadać). Myślę, że wcale nie panuje tam ani pozorna, ani zwykła miłość. Jest chyba podobnie jak tutaj, z tą różnicą, iż duchy wyższe reprezentują zupełnie inny stopień doskonałości, z którym na Ziemi my, ludzie, nie jesteśmy obeznani i relacje między nimi wyglądają zupełnie inaczej (pewnie między nimi panuje ta "miłość"). Ale przecież w grupach duchów niższych jest podobnie jak u nas. Ktoś kogoś nienawidzi, ktoś się pokłóci itd. itd.

Może jednak warto spojrzeć na drabinę duchową bardziej dojrzale i starać się dostrzec w niej znamiona ludzkiej niedoskonałości.

Drabina duchowa też jest jakimś schematem. Jak dla mnie kategoryzacja duchów jest zwyczajnie sztuczna. Osobowość, moralność, charakter ducha składa sięz tak wielu czynników, iż nie da się obsadzić wszystkich w określone ramki poszczególnych stopni drabiny (zresztą napomknął o tym Kardec).
I w ogóle samo pojęcie drabiny duchowej to taki substytut językowy charakteryzujący coś, czego w naszym języku nie da się wyjaśnić. Swego rodzaju przypowieść.

Jeżeli Bogu służą wyłącznie Duchy czyste, to komu te kłamliwe? Przecież te przepełnione łgarstwami także się z ludźmi kontaktują.

A dlaczego zakładasz, że muszą komuś służyć? Może tworzą zaprzyjaźnione grupi, wybierają przywódcę spośród siebie i służą jemu? Co prawda to już sugeruje jakiś stopień rozwoju, ale może te niższe po prostu są samotne (co jest świetnym bodźcem do odkrycia się na prawdę :D)?
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 06 mar 2010, 11:24

methyl pisze:Nie za bardzo rozumiem tylko jaką tematykę przemilczają Duchy.

Czy ja naprawdę piszę tak niejasno i trudno znależć odnośniki?
A to co jest?
vinitor pisze:Nie wiem na ile jest to przyjemne i czy łatwo jest się pogodzić z takim właśnie losem niematerialnym, ograniczonym w porównaniu z naszym obecnym.
Spirytyście raczej nie starają się wnikać w istotę rzeczy a Duchy przemilczają tę tematykę. Być może brak pytań w tej kwestii zubożył postrzeganie rzeczywistości i niewiele wiemy o spędzaniu czasu przez byty duchowe.

Powtórzę:
Być może brak pytań w tej kwestii zubożył postrzeganie rzeczywistości i niewiele wiemy o spędzaniu czasu przez byty duchowe.
Jaka kwestia została poruszona?
Mowa jest o ograniczeniach życia w świecie duchowym, które nie jest takie jak u nas obecnie. Ponieważ na pierwszy rzut oka jest to temat domyślny jesli idzie o detale, więc
Końcowe wyjaśnienie znajduje się w drugiej połowie ostatniego zdania cytatu.

Zapytam zatem wprost: Co wiemy o spędzaniu czasu przez Duchy? Jak to spędzanie ma wyglądać, skoro zajęć fizycznych brak. O czym mozna mysleć, żeby nie nabawić się jakiegoś rozstroju psychicznego?.
Naiwne pytanie ale Duchy odpowiadały na trudniejsze i to nie powinno być uciążliwe, niemożliwe do wykonania.
Prawdziwość doniesień Duchów bada się na różne sposoby i pozornie głupie pytania mają też swoje znaczenie. A wypowiedzi Duchów są więcej niż skromne.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: jb3 » 06 mar 2010, 12:46

.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2011, 10:39 przez jb3, łącznie zmieniany 1 raz
jb3
 
Posty: 81
Rejestracja: 05 mar 2010, 20:25

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość