autor: Achill » 12 lip 2015, 05:15
Pytanie o świadomośc jest jednym z najtrudniejszych z jakimi spotkały się : dziedziny filozoficzne czy religijne czy naukowe.
Nawet pytanie o Boga nie jest tak trudne. Boga możesz przyjąć na drodze założenia/wairy lub odrzucić. Nie można tego jednak zrobić ze świadomością... bo akt przyjęcie jej posiadania za pewnik automatycznie jej przeczy. Świadomość to rozumienie własnej podmiotowości i zdolności tego podmiotu do samostanowienia i podejmowania aktów.
Myślę, że właśnie spirytyzm daje ciekawe rozwiązanie w tej kwestii... Że tak naprawde to nie my ludzi mamy świadomość (jako jednostki z materii) ale nasze dusze, które są same w sobie świadomością. Wspomniałem o "przebudzeniach"... to momenty w których wcielona dusza ma nagle przebłysk świadomości kim tak naprawdę jest.
Z drugiej strony tłumaczy to też problem ze zrozumieniem świadomości, gdyż niski poziom rozwoju nie pozwala nam na pełne zrozumienie siebie.
Co ciekawe, większość religii w ukryty sposób ale neguje istnienie świadomości w tym rozumieniu. Głoszą one że : Jesteśmy i myślimy tylko dzieki bogu. Więc jesteśmy oddzielna ale kompatybilną jednostką. stanowiącą część wiekszej społeczności jak kubeł wody wybrany z oceanu.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek