cthulhu87 pisze:12-letnia obecnie Glyzelle Palomar była bezdomna. Jej los poprawił się dzięki kościelnej organizacji charytatywnej, która pomogła dziewczynce.
Podczas spotkania z papieżem Franciszkiem na uniwersytecie w Manilii Glyzelle postanowiła zapytać o dramatyczną sytuację najmłodszych - informuje serwis AFP.
"Wiele dzieci zostało porzuconych przez rodziców. Wiele dzieci zaczyna brać narkotyki i zostają zmuszone do prostytuowania się" - mówiła dziewczynka.
"Dlaczego Bóg pozwala, by takie rzeczy miały miejsce? Przecież dzieci nie są niczemu winne" - pytała ze łzami w oczach.
Poruszony Franciszek objął dziewczynkę i starał się ją pocieszyć. Później, zamiast wygłosić przygotowane po angielsku przemówienie, zwrócił się do zgromadzonych 30 tysięcy wiernych w języku hiszpańskim.
"Ona zadała pytanie, na które nie ma odpowiedzi. Zadała je nie słowami, ale łzami. Na twoje pytanie nie mogę znaleźć odpowiedzi" - powiedział
Czytaj więcej na
http://fakty.interia.pl/raport-nowy-pap ... gn=firefox-------------------
A jaka byłaby odpowiedź spirytysty?
Teraz mi się przypomniał ten fragment książki Wandy Prątnickiej ,,Opętani przez Duchy,,
,,Gdyby pacjent się odwarzył i zajrzał w głąb siebie, zobaczy że sam wybrał takie doświadcvzenie zanim przyszedł na świat. Właśnie taką lekcję chciał przerobić. Każdy człowiek jest sprawcą swojego losu, równierz małe dziecko. Jeśli dokonano na tobie gwałtu, to miała być lekcja. Może w innym wcieleniu ty zgwałciłeś oprawcę ? Nic nie dzieje się przez przypadek, wszystko czego doświadczmy ma bardzo ważną przyczynę. Nawet wtedy gdy wydaje się to straszne i okrutne. Nikt nie przerobi naszych lekcj za nas. Tylko ty możesz podjąć decyzję , że chcesz dokonać zmian, a wtedy Wszechświat Ci w tym pomoże.Nie musisz wiedzieć jak to zrobić, wystarczy że zdecydujesz. Czasami przeżywamy wciąz na nowo to samo doświadczenie. Dzieje się to tylko tak długo ,aż w pełni zrozumiemy jego sens. ,,
Czy tak powinna brzmieć odpowiedź ?