Mirek pisze:A jak powinno wyglądać to, że małżonkowie kochają najpierw Boga, a później siebie? A no tak, że Bóg w ich życiu jest zawsze na pierwszym miejscu. Przed posiłkiem odmawiają wspólnie modlitwę. Rano przed wstaniem z łóżka krótka modlitwa aby ten dzień przeżyć zgodnie z Jego wolą i wieczorem wspólnie dziękować Bogu, że dobrze się dzień przeżyło i Bóg nas wspiera w naszych obowiązkach, i lekcjach życiowych. Tak nie wiele, a tak bardzo to udowadnia rodzinie, że Bóg jest u nich na pierwszym miejscu.To recepta na udany związek.
A co jeśli druga strona nie wierzy w Boga i za chiny nie chce i nie będzie się modlić?

