Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: Jul » 06 lis 2008, 18:18

Pytałem już o to Konrada na priv, ale ciekawy jestem też zdania i opinii innych forumowiczów (Konradzie, mam nadzieję, że się nie obrazisz jak przekopiuję te pytania co Tobie zadałem).

1) Jakie jest Wasze zdanie na temat książek i działalności B. Moena? Czy np. jego pomysł "odzyskań" i pomagania duszom będącym po drugiej stronie jest dobry i zgodny z ideami spirytystycznymi? Podobnie mam pytanie na temat tzw, ustawień Hellingerowskich, czy popieracie takie metody pracy duchowej.
2) Jaki jest Wasz stosunek do teozofii, takich autorów jak H. Bławatska, A. Besant i innych? W ich tekstach zauważyłem trochę krytycznych uwag na temat spirytyzmu, czy są one Waszym zdaniem trafne? Czy da się pogodzić teozofię i spirytyzm? (w szczególności wizje zaświatów, a także budowę niematerialnego ciała ludzkiego)
3) Co myślicie o innych źródłach kulturowych dotyczących życia po śmierci, np. Tybetańska albo Egipska Księga Zmarłych? Czy mają one uniwersalne przesłanie, czy też raczej są adresowane tylko do przedstawicieli danego kręgu kulturowego? Na ile idee Allana Kardeca i jego następców mają również charakter uniwersalny, a na ile ograniczony kulturowo?
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: sooleyman » 12 lis 2008, 10:11

Osobiście wolę zawsze patrzeć na sprawę kontaktów z zaświatami przez pryzmat naukowy, unikać przy tym potocznego rozumienia ezoterycznego czy okultystycznego. Co do przeróżnych wymienionych książek i autorów - są to różne ujęcia tego samego zagadnienia. Warto przeczytać wszystko i wyrobić sobie swój własny pogląd, czytając "ze zrozumieniem" i poddając poznaną tezę własnej refleksji. Czytając poznajemy różne punkty widzenia i argumenty - a zatem warto czytać, ale jeszcze bardziej warto mysleć, aby dać coś od siebie w tym temacie. Bardzo podoba mi się podejście ks. Francois'a Brune (będzie w Polsce w dniach 3-4.XII) - w książce "Umarli mówią do nas" bierze pod uwagę rozliczne punkty widzenia, liczne zdania i argumenty, nie przekreśla ich, ale z nimi co najwyżej dyskutuje wysuwając logiczne argumenty. Jest to bardzo zdrowe podejście nacechowane nie tylko bogatą wiedzą i materiałem źródłowym, ale także własnym doświadczeniem. Co do ustawień Hellingerowskich - znam zaróno zwolenników jak i przeciwników tej terapii - sam osobiście nie wchodziłem głębiej w to zagadnienie, więc je zostawię. Na pewno warto na ten temat poczytać i samego Hellingera, i jego zwolenników, i przeciwników, a w trakcie budować własny pogląd na tę sprawę.
Awatar użytkownika
sooleyman
 
Posty: 80
Rejestracja: 16 lip 2008, 12:14
Lokalizacja: Toruń

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: Jul » 13 lis 2008, 00:59

sooleyman,

Osobiście wolę zawsze patrzeć na sprawę kontaktów z zaświatami przez pryzmat naukowy, unikać przy tym potocznego rozumienia ezoterycznego czy okultystycznego.


Brzmi interesująco, ale mógłbyś rozwinąć co rozumiesz przez "pryzmat naukowy"? Istnieje Twoim zdaniem jakaś ściśle naukowa metodologia kontaktów z zaświatami?

Co do przeróżnych wymienionych książek i autorów - są to różne ujęcia tego samego zagadnienia. Warto przeczytać wszystko i wyrobić sobie swój własny pogląd, czytając "ze zrozumieniem" i poddając poznaną tezę własnej refleksji. Czytając poznajemy różne punkty widzenia i argumenty - a zatem warto czytać, ale jeszcze bardziej warto mysleć, aby dać coś od siebie w tym temacie.


Zupełnie się zgadzam :)

Bardzo podoba mi się podejście ks. Francois'a Brune (będzie w Polsce w dniach 3-4.XII) - w książce "Umarli mówią do nas" bierze pod uwagę rozliczne punkty widzenia, liczne zdania i argumenty, nie przekreśla ich, ale z nimi co najwyżej dyskutuje wysuwając logiczne argumenty. Jest to bardzo zdrowe podejście nacechowane nie tylko bogatą wiedzą i materiałem źródłowym, ale także własnym doświadczeniem.


Cieszę się również, że wymieniony pan ma też takie podejście. BTW: czy ktoś z forum może się wybiera na Francois'a Brune?

Co do ustawień Hellingerowskich - znam zaróno zwolenników jak i przeciwników tej terapii - sam osobiście nie wchodziłem głębiej w to zagadnienie, więc je zostawię. Na pewno warto na ten temat poczytać i samego Hellingera, i jego zwolenników, i przeciwników, a w trakcie budować własny pogląd na tę sprawę.


Dokładnie tak samo, też spotkałem się zarówno z entuzjastami tej metody, jak i przeciwnikami. Osobiście jeszcze nie zweryfikowałem tych ustawień Hellingerowskich.

Może rozwinę jeszcze od siebie pytania, które na początku zaproponowałem.
1) Uważam, że metody Moena i Kardeca dają się ze sobą pogodzić, mają też miejscami podobne spojrzenie filozoficzne. Sądzę, że różnice wynikają bardziej z proweniencji kulturowych - Moen to następca R. Monroe i trochę Moody'ego, tradycja anglosaska i północna. Podczas gdy Kardec wydaje się reprezentować klasyczną tradycję spirytystyczną południowo-romańską, która najwyraźniej jest silnie kontynuowana w krajach romańskojęzycznych (jak przytaczani przez Konrada Brazylijczycy).
2) Spór teozofii ze spirytyzmem wydaje mi się nieco werbalny, nie dotyczący meritum, wynikający z pewnych nieporozumień semantyczno-personalnych. Wydaje mi się, że Bławatska chyba nie znała dogłębnie pism Kardeca, a krytykowała bardziej angielskich spirytystów.
Chociaż kilka zagadnień spornych wydaje mi się naprawdę ciekawych: na przykład teozofowie uważali, że dusza człowieka (czy też duch) od pewnego momentu przebywa w tzw. Kamaloce, a więc czasowym raju. Od tego momentu nie da się skontaktować z takim bytem, można jedynie "przyzywać" jego gorsze, niższe części, które ulegają rozpadowi (np. ciało astralne, które jest w pewnym momencie porzucane). Nie znam niestety dokładnej riposty i odpowiedzi spirytystów, jestem dopiero w trakcie zgłębiania pism Kardeca.
3) Różnice kulturowe wydają się nie przeszkadzać w pewnych podstawowych prawach duchowych. Wydaje się, że np. wszyscy ludzie żyją po śmierci i że wszyscy ulegają kolejnym wcieleniom. Tu zgodne ze sobą zarówno Tybetańska Księga Umarłych, jak i spirytyzm. Różnice przebiegają bardziej w szczegółach, jak np. trochę inna wizja zaświatów w buddyźmie, a np. w wyobrażeniach zachodnich, najwyraźniej jest to różnicowane przez system przekonań jaki się posiada.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: konrad » 13 lis 2008, 11:54

Jul pisze:Istnieje Twoim zdaniem jakaś ściśle naukowa metodologia kontaktów z zaświatami?


Istnieje. To Spirytyzm opisany przez Kardeca właśnie :)

Jul pisze:BTW: czy ktoś z forum może się wybiera na Francois'a Brune?


Ja niestety się nie wybieram, czego bardzo żałuję. W tym czasie nie będzie mnie niestety w kraju. :(

Jul pisze:na przykład teozofowie uważali, że dusza człowieka (czy też duch) od pewnego momentu przebywa w tzw. Kamaloce, a więc czasowym raju. Od tego momentu nie da się skontaktować z takim bytem, można jedynie "przyzywać" jego gorsze, niższe części, które ulegają rozpadowi (np. ciało astralne, które jest w pewnym momencie porzucane).


W przypadku Spirytyzmu nie ma potwierdzenia tego typu stwierdzeń i mogłbym raczej powiedzieć, że nic takiego jak "czasowy raj" nie istnieje. W przypadku spirytystów mówi się raczej o pewnych poziomach rozwoju, które dostępne są dla Duchów odpowiednio rozwiniętych. Co istotne, Duchy Wyższe mogą schodzić poziom niżej, ale nigdy Duch Niższy nie może się znaleźć w świecie dostępnym dla Duchów Niższych. Zresztą wiele Duchów Wyższych nie pragnie wcale opuszczać np. Ziemi. Wciąż chcą tu pracować i mimo, iż mogliby znaleźć się w lepszym świecie, wolą pozostać wśród nas i wspierać nas w naszym rozwoju.
Podobnie nie spotkałem się w literaturze spirytystycznej z przypadkiem rozpadu ciała astralnego, które spirytyści nazywają ciałem duchowym. Jedyne co potwierdza Spirytyzm to fakt, iż ciało duchowe w miarę jak Duch się rozwija, staje się bardziej delikatne. Nie ma bowiem możliwości oddzielić Ducha od jego ciała duchowego. Nawet więc Duchy najbardziej rozwinięte nie są w stanie się go "pozbyć".
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: lilo » 13 lis 2008, 12:53

Ja wybieram się na wykład w Krakowie :) .
"Na poczatku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.(...)
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła."
Awatar użytkownika
lilo
 
Posty: 181
Rejestracja: 19 paź 2008, 18:32

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: Jul » 13 lis 2008, 14:19

Konrad pisze:W przypadku Spirytyzmu nie ma potwierdzenia tego typu stwierdzeń i mogłbym raczej powiedzieć, że nic takiego jak "czasowy raj" nie istnieje (...) Podobnie nie spotkałem się w literaturze spirytystycznej z przypadkiem rozpadu ciała astralnego


A więc jednak realne różnice doktrynalne są. Muszę w takim razie bardziej się wgłębić w Kardeca - zanim będę dokonywał takich porównawczych spojrzeń.

lilo pisze:Ja wybieram się na wykład w Krakowie


Nie zapomnij zdać nam reportażu-relacji z wykładów ;)
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: cthulhu87 » 14 lis 2008, 21:20

Przepraszam, że wrócę do początkowego etapu dyskusji.

sooleyman pisze:Osobiście wolę zawsze patrzeć na sprawę kontaktów z zaświatami przez pryzmat naukowy, unikać przy tym potocznego rozumienia ezoterycznego czy okultystycznego.


Chyba warto tu popatrzeć na sens używanych przez nas słów, kiedy mówimy o spirytyzmie. Sam się nad tym zastanawiam od pewnego czasu, a jest to dla mnie istotne. Jeśli ktoś ma jasność w definicji spirytyzmu chętnie zapoznam się z jego argumentami, gdyż zależy mi na poprawności, będzie mi to potrzebne prawdopodobnie przy pracy magisterskiej :lol:
Jeśli sięgnąć do słownika... Ezoteryka w najogólniejszym pojęciu jest wiedzą dostępną tylko dla wtajemniczonych. Myślę, że do takiej definicji spirytyzm na pewno nie pasuje. O ile mi wiadomo, spirytyści nie przechodzą żadnych stopni wtajemniczenia, nie prowadzą swej działalności w tajemnicy ani też nie utrzymują, że mają wyłączność na kontakty z duchami (Kardec pisze przecież, że każdy człowiek posiada zdolności mediumiczne, nawet jeśli rozwinięte są w bardzo małym stopniu).
A okultyzm? Pozwolę sobie na zacytowanie słownika j. polskiego. "okultyzm - teoria o istnieniu w przyrodzie i człowieku ukrytych sił tajemnych, które można pobudzić i zużytkować przez stosowanie odpowiednich praktyk". Czy bycie medium albo podejmowanie próby wywoływania Duchów, to korzystanie z ukrytych tajemnych sił? Spirytyści twierdzą przecież, że zjawiska te są zgodne z prawami fizycznymi, nie ma tu mowy o magii, rytuałach itd. Zjawiska takie jak manifestacje Duchów, traktowane są przez nas jako "cudnowności", gdyż sami jeszcze w dostatecznym stopniu nie znamy praw rządzących światem. Weźmy przykład, murzyńscy niewolnicy bili ponoć pokłony przed gramofonem, jak gdyby był bóstwem, gdyż NIE ZNALI ZASAD JEGO DZIAŁANIA. Czy typowy człowiek zapytany o duchy nie jest takim murzynem, skoro widzi w tych zjawiskach cuda?
Zastanawiam się, jak zdefiniowałbym spirytyzm, gdyby ktoś mnie o to zapytał. Jako naukę? Metodologia jest, przynajmniej w zarysach przedstawiona w Księdze Mediów; obecnie chyba nadal spirytyści ją rozwijają, a przynajmniej tak mi się wydaje po lekturze Opowieści Spirytystycznych P. Grzybowskiego. A może spirytyzm trzeba zdefiniować jako paranaukę? Naprawdę nie wiem ilu biologów czy fizyków uznałoby za udowodnione istnienie np. ciała duchowego czy ektoplazmy. W każdym razie nie są to rzeczy uznawane przez cały świat naukowy, a przecież było 150 lat na jednoznaczne, wszechstronne zbadanie tych zjawisk przy pomocy coraz doskonalszych instrumentów. Nauka miała dość czasu (nawet zakładając ignorancję ze strony naukowców) by zjawiska te jednoznacznie zbadać, tak jak to jest np. z nowymi odkryciami w biologii, fizyce, chemii czy astronomii (chociażby pierwiastki promieniotwórcze, DNA, oddalanie się galaktyk, planety pozasłoneczne itd. itp.)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: konrad » 15 lis 2008, 16:50

Co ciekawe, wiele zjawisk, o których mówili 150 lat temu spirytyści, odnajduje potwierdzenie w obecnej nauce. Niestety w badaniu świata duchowego są dwie przeszkody, które znacznie utrudniają to, by spirytyzm był traktowany jako "prawdziwa" nauka. Po pierwsze spirytyzm mówi o zjawiskach, które są nie dostrzegalne znanymi nam zmysłami. Owszem, nauka mówi o istnieniu atomów, kwarków, których nie dostrzegamy, ale jedynie dlatego, iż są bardzo małe, przez co nasz wzrok nie jest w stanie ich rozpoznać. W przypadku spirytyzmu mamy jednak do czynienia nie tyle z niedoskonałością znanych nam zmysłów, ale raczej z brakiem tego, co często nazywa się "szóstym zmysłem" (stąd też np. tytuł znanego filmu). Zmysłu, który pozwala nam dostrzeżenie świata duchowego. Każdy z nas zmysł ten posiada, ale nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.
Drugą przyczyną jest to, iż zjawiska o podłożu spirytystycznym nie mogą być wywoływane na zawołanie. Jeżeli jabłko spada na ziemię z drzewa, możemy dostrzec stałą prawidłowość. Zawsze będzie spadało w tym samym kierunku, z prędkością zależną od jego ciężaru. Łatwo więc poddać badaniom to zjawisko i wyciągnąć z niego właściwe wnioski. Na tego typu powtarzalnych eksperymentach bazują nauki ścisłe. W przypadku manifestacji spirytystycznych nie mamy już takiej możliwości. Wszelkie zjawiska wywoływane przez Duchy, wywoływane są dlatego, że dany Duch tego właśnie chce. Jeżeli więc jakiś stół unosi się pod sufitem, znaczy to, że dzieje się tak, bo w danym momencie, któryś z Duchów postanowił w ten właśnie sposób dać nam znać o swoim istnieniu. Nie można jednak zapewnić, że za kilka godzin sprawimy, iż stół znów wzniesie się pod sufit. Często tego typu zjawiska wywoływane są przez Duchy niższe, które lubują się w robieniu nam na złość. Jeśli więc zwołamy naukowców, by przeprowadzić podobny eksperyment, nie przyniesie on żadnego skutku. Badanie zjawisk spirytystycznych jest więc niezmiernie trudne.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: Jul » 15 lis 2008, 19:50

Ciekawe rzeczy piszecie, rozwinę więc dalej swoje myśli i przemyślenia :)

cthulhu87 pisze:Chyba warto tu popatrzeć na sens używanych przez nas słów, kiedy mówimy o spirytyzmie. Sam się nad tym zastanawiam od pewnego czasu, a jest to dla mnie istotne. Jeśli ktoś ma jasność w definicji spirytyzmu chętnie zapoznam się z jego argumentami, gdyż zależy mi na poprawności, będzie mi to potrzebne prawdopodobnie przy pracy magisterskiej


Poruszyłeś ważną kwestię, która jest nie do uniknięcia w ziemskim języku, a więc problem pojęć i ich znaczeń. Naturalnie, że warto wgłębić się w ich rozumienie. Też mnie interesują te zagadnienia, chciałem kiedyś o tym napisać artykuł, którego w końcu nie ukończyłem, ale może jeszcze do tego wrócę. Tu parę uwag wstępnych. Pojęcia są różnie rozumiane, w zależności od tego kto interpretuje, jakie ma stanowisko poznawcze i jaką posiada wiedzę. Mamy więc do czynienia (jak w prawie każdej zresztą humanistycznej dziedzinie) z różnymi znaczeniami. Zbadajmy je więc.

Najpierw stanowisko chyba dla nas najbardziej autorytatywne, a więc Allana Kardeca: Co to jest spirytyzm? Jest nauką zajmującą się pochodzeniem, naturą i przeznaczeniem Duchów oraz ich stosunkami ze światem materialnym (...) Czy spirtyzm jest religią? Nie, jest on jedynie nauką, która zawiera wiele aspektów filozoficznych i moralnych w: Allan Kardec, Spirytyzm, Express, Bydgoszcz 1990, s. 13 (tłumaczenie Grzybowskiego)

Teraz definicja podobna, ale z innego źródła:
Spirytyzm - doktryna, podstawą której jest wiara zakładająca możliwość porozumienia się z duchami, tj. duszami zmarłych. Naturalne objawianie się istot duchowych można poznać przez obserwacje naukowe, na podstawie których zbudowany został system filozoficzny spirytyzmu (...) Spirytyzm dzieli się na: 1. eksperymentalny, zajmujący się manifestacjami duchowymi 2. Filozoficzny, zajmujący się opisem przyczyn tych manifestacji. w: Robert Preuss, Agnieszka Czupryńska, Przemysław Perz, Słownik parapsychologiczny, Oficyna "Adam", Warszawa 1993, s. 60

Autorzy słownika odróżniają także spirytyzm od spirytualizmu. Spirytualizm, to ich zdaniem doktryna, u której podstaw leży wiara w istnienie duchowej i niematerialnej duszy, przeczy materializmowi, jest podstawą wszystkich religii. W początkowej fazie pojęcie to było stosowane zamiennie ze spirytyzmem. Obecnie brak rozróżnienia semantycznego w języku angielskim. (s. 59)

Jak się teraz mają termin spirytyzmu do definicji ezoteryki i okultyzmu?
Próbując opisać to czym jest ezoteryka, łatwiej wskazać poszczególne działy ezoteryki, niż ją ściśle zdefiniować. W książce Co to jest ezoteryka? Leunbergera (Limbus, Bydgoszcz 1994) mamy taką klasyfikację. Do ezoteryki autor zalicza: astrologię, alchemię, magię, kabałę, tarot, teozofię, antropozofię, szamanizm, wiccę, medycynę ezoteryczną, ezoterykę wschodnią, nurty New Age, wiarę w reinkarnację/ karmę i wiarę w symbolikę. Wydaje mi się, że nie wyczerpuje on tej listy (obecnie można dodać do niej chociażby channelingi, których tak pełno w internecie, można jako pokrewną dziedzinę dodać ufologię, a także właśnie spirytyzm). Ezoteryka jest to więc takie pojęcie-worek, do którego można wrzucić wiele zjawisk, które nie pasują bezpośrednio ani do nauki, ani do religii. Z greki esoterikos oznacza to, co ukryte. Twoja interpretacja terminu ezoteryka jest poniekąd słuszna, ale wskazałbym na nieco inny kierunek interpretacyjny. Otóż czasy, gdy ezoteryka była wiedzą tylko dostępną dla wtajemniczonych, już minęły (pisze o tym też Leuenbeger na stronie 46, a nawet o konieczności udostępnienia dla szerszej ludzkości wiedzy ezoterycznej. W istocie już to się dokonuje, między innymi dzięki internetowi). Obecnie ezoteryka oznaczałaby bardziej to co wewnętrzne. Jest to zgodne z dawną nauką Platońską - jeden z badaczy Platona, Giovanni Reale przedstawił zresztą taką intepretację filozofii platońskiej, w której jest miejsca na elementy ezoteryczne. Ezoteryka jako termin techniczny oznaczałaby zaś po prostu, według mnie zbiór tych wszystkich działów, które zajmują się tym co wewnętrzne, a nie należą ani do nauki, ani do religii (ani też do sztuki :) ). Według mnie jest to termin najszerszy, w który można włączyć spirytyzm.

Dobrze, ale co jeszcze z okultyzmem?
Zdaniem autorów przytaczanego Słownika parapsychologicznego okultyzm w jednym z możliwych znaczeń to: 1. zespół wierzeń i przekonań o istnieniu w przyrodzie i człowieku nadprzyrodzonych sił tajemnych; ogół praktyk magicznych, których celem jest wykorzystanie tych sił do wywierania wpływu na zachowanie się człowieka i przebieg zdarzeń w przyrodzie. (s. 42) Zdaniem autorów okultyzm od spirytyzmu odróżniają jego niegodne cele, próby wykorzystywania przez okultystów zjawisk paranormalnych do celów niewłaściwych moralnie.
Czy tak jest rzeczywiście? Czy okultyzm wiąże się z takimi pejoratywnymi rzeczami? Inne zdanie ma tu Jerzy Prokopiuk, polski gnostyk. W artykule Okultyzm a parapsychologia wskazuje na takie cechy okultyzmu:
- okultyzm jest wiedzą teoretyczną - dotyczącą świata i człowieka pojętych triadycznie (makrokosmos: świat duchowy, astralny i fizyczny, mikrokosmos: duch, dusza i ciało)
- okultyzm jest również wiedzą praktyczną - dotyczącą metod myślowych, uczuciowych, wolicjonalnych i fizjologicznych wykorzystujących utajone, tj. pozazmysłowe i pozaintelektualne siły oraz zdolności człowieka i innych "królestw natury"
- okultyzm dysponuje wieloma systemami ćwiczeń i medytacji
- pełni funkcję metareligii, tj. generuje religię, każda religia wyrasta bowiem z jakiejś formy okultyzmu (doświadczenia wewnętrznego, najczęściej gnostycznego bądź mistycznego)
- okultyzm jako wizję świata cechuje: spirytualizm, realizm, koncepcja wielopoziomowości bytu, hierarchii istot i inne
(Okultyzm a parapsychologia w: Nieba i piekła, Uraeus, Gdynia 2001)

Prokopiuk jest także autorem "Dziejów magii", gdzie szczegółowo analizuje pojęcie magii. Pojęcie to chyba nas tutaj nie interesuje, więc nie będę go tu przywoływał. Można jednak zauważyć, po prześledzeniu analiz Prokopiuka, że okultyzm nie musi oznaczać czegoś negatywnego i co więcej, rożnice semantyczne między okultyzmem a spirytyzmem nie są takie duże. Dlatego ja wolę używać terminu ezoteryka jako spoiwa łączącego, w którym zawiera się zarówno okultyzm jak i spirytyzm oraz cała masa różnych innych "dyscyplin").

Co do uznania spirytyzmu przez świat naukowy, to Konrad dobrze przedstawił dlaczego są nadal problemy z naukowym badaniem tych zjawisk. Jestem tu jednak umiarkowanym optymistą i sądzę, że zbliżenie tutaj będzie w końcu możliwe - zresztą bardzo dużo badaczy ezoterycznych było jednocześnie naukowcami (w Polsce chociażby Stefan Ossowiecki czy Julian Ochorowicz).
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?

Postautor: konrad » 16 lis 2008, 12:37

Uzupełniając jeszcze definicje, które tak ciekawie zostały przedstawione w poprzednich postach, chciałbym przypomnieć, że często słowa w danym języku łączą się z różnymi skojarzeniami. To przez to między innymi słowa nigdy nie są doskonałe. Weźmy chociażby słowo "papież", które ma zupełnie inne konotacje w polskiej kulturze, gdzie kojarzymy to słowo bezpośrednio z Janem Pawłem II, a np. we Francji, gdzie pełno jest negatywnych, często może trochę stereotypowych skojarzeń.

Podobnie jest ze słowem "spirytyzm", które większości Polaków kojarzy się raczej jako coś negatywnego. Stąd też Polakowi o wiele ciężej powiedzieć: "Jestem spirytystą", niż na przykład Brazylijczykowi, w którego kulturze słowo to wyraźnie nawiązuje do ruchu odwołującego się do dzieł Allana Kardeca i znanego w Brazylii z olbrzymiej pracy charytatywnej.

W przypadku słów "ezoteryka" i "okultyzm" mamy również do czynienia z różnymi skojarzeniami. Pierwsze słowo kojarzy mi się raczej z wszelkiego rodzaju wróżkami ubranymi w gwieździste suknie. Drugie niesie ze sobą konotacje negatywne i przywołuje mi na myśl bardziej ruch satanistyczny, czy też wszelkiego rodzaju kontakty z ciemnymi siłami. W przypadku ezoteryki może jednak chodzić o podobne stereotypy, jak w przypadku spirytyzmu i tu raczej zgodziłbym się, że w pewien sposób spirytyzm na dzień dzisiejszy wpisać w pewien nurt ezoteryczny, choć z całą pewnością dążyłbym do tego, by widzieć w nim bardziej naukę, czy filozofię. Nie traktuję jednak spirytyzmu w kategoriach religii, choć tak rozumie go wielu Brazylijczyków. Owszem Spirytyzm mówi o Bogu i innych zjawiskach, o których do tej pory mówiły jedynie religie, nie ma w nim jednak żadnej formy kultu, która jest dla mnie nieodłącznym składnikiem wszelkich religii. Spirytyzm to więc bardziej nauka, czy też filozofia, zwłaszcza w rozumieniu Europejczyków, gdzie słowo "religia" jest ściśle związane z kultem.
Z całą pewnością jednak spirytyzm nie może wpisać się w definicję okultyzmu, o której mowa w poniższym cytacie:

Jul pisze:ogół praktyk magicznych, których celem jest wykorzystanie tych sił do wywierania wpływu na zachowanie się człowieka i przebieg zdarzeń w przyrodzie


Zadaniem spirytyzmu jest ukazanie człowiekowi praw natury i zjawisk, których do tej pory nie znał, jednakże w żaden sposób nie chodzi w nim o to, by w jakikolwiek sposób wpływać za ich pomocą na ludzi, a tym bardziej zjawiska w przyrodzie. Owszem teoretycznie jest możliwość wywarcia wpływu na inne osoby poprzez pośrednictwo Duchów niższych, ale nie jest to w żadnym wypadku postępowanie aprobowane przez spirytystów. Trzeba jednak wiedzieć o tym, iż w krajach afrykańskich, a także krajach Ameryki Łacińskiej, gdzie silne są wpływy osób pochodzących właśnie z krajów afrykańskich, istnieje wiele nurtów, które wykorzystują kontakty z Duchami w niecnych celach. Najbardziej znanym z nich w naszym kraju jest chyba voo-doo z Karaibów. Jego odpowiedniki można znaleźć jednak także w Brazylii, Ekwadorze i innych krajach, które niegdyś sprowadzały z Afryki niewolników.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości