JAK rozumiec

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: JAK rozumiec

Postautor: Mirek » 24 maja 2015, 19:35

Moim skromnym zdaniem w życiu powinniśmy się kierować miłością we wszystkim co robimy.
Zbawienie moim skromnym zdaniem jest wtedy, kiedy udaje nam się odrobić lekcję z pominięciem doświadczenia.
Kaci z obozów zagłady też byli miłosierni. Czasem kogoś nie zabili, a mogli. Czy to oznacza, że zostali zbawieni?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: JAK rozumiec

Postautor: fruwla » 24 maja 2015, 22:03

Xsenia pisze:
fruwla pisze:Mimo ze ze wiekszosc dusz powinna wielokrotnie inkarnowac, jest im to oszczedzone, poprzez zbawienie dyktowane milosierdziem , nie musi juz nigdy wracac na ziemie .


HA. Totalnie się z tym nie zgadzam. Według mnie każdy jest odpowiedzialny za siebie samego i za własne decyzje. To się nie zmieni po naszej śmierci. Nie można liczyć, że ktoś się po twojej śmierci nad tobą ulituje i odpuści ci następne żywota. Nie można liczyć na miłosierdzie innych. Można liczyć tylko i wyłącznie na siebie. Dlatego w moim pojęciu nie ma czegoś takiego jak zbawienie


Oj, tutaj sie mylisz, bede bronic swojego zdania poniewaz to co piszesz byloby okrucienstwem.
Nie ktos, nie inni - tylko jedna istota ktora jest BOG,ma w swojej mocy odpuszczenie. I ja w to wierze. Mniej natomiast wierze w to liczenie tlko i wlacznie na siebie.
Xenia , pomysl logicznie , ile czasu w swoim ziemskim zyciu czlowiek moze liczyc tylko na siebie ?
Dziecinstwo i starosc odejmujemy, jesli dojdzie dluzsza choroba, odejmujemy, jesli trwale kalectwo, odejmujemy.... no coz, niektorym tego" liczenia tylko na siebie" malo zostanie.
A zreszta my sobie tutaj mozemy dyskutowac do konca swiata, a jak naprawde jet - okaze sie - przekonamy sie dopiero po smierci... chba ze i potem kazdy doswiadczy czegos innego :shock:
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: JAK rozumiec

Postautor: Xsenia » 25 maja 2015, 12:14

fruwla pisze:Xenia , pomysl logicznie , ile czasu w swoim ziemskim zyciu czlowiek moze liczyc tylko na siebie ?

Hm może to będzie cyniczne z mojej strony, ale nauczyłam się w tym życiu, że liczyć można tylko i wyłącznie na siebie. Powiem ci więcej, za każdym razem gdy ktoś mi pomoże jestem totalnie zaskoczona. Nie liczę na pomoc i nie oczekuję jej. Powiedź mi dlaczego ktoś miałby ci odpuszczać po śmierci twoje błędy życiowe? Spirytyzm mówi, że za błędy trzeba odpowiadać i naprawiać je w miarę możliwości. I trzeba mieć świadomość własnej odpowiedzialności za swoje życie, a nie liczyć, że Bóg się nade mną zlituje.

Ale oczywiście możesz wierzyć w co chcesz :D I masz racje, i tak się przekonamy o tym dopiero po śmierci :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAK rozumiec

Postautor: fruwla » 25 maja 2015, 13:31

Xsenia pisze: Nie liczę na pomoc i nie oczekuję jej.

Alez oczywiscie, doskonale Cie rozumiem, ja tez mam zdrowe rece i potrafie sama zawiazac sobie sznurowki ;)
A jak nie bede umiala (kiedys po latach) to mysle, ze sobie kupie buty bez sznurowek ;)
Ale co bedzie, jak nie bede miec pieniedzy na te buty bez sznurowek ? :(

Bledy zyciowe to fraszki w porownaniu z ciezkimi , swiadomie popelnianymi przewinieniami.
Nie powinnas mylic odpowiedzialnosci za wlasne czyny z odpowiedzialnoscia za zycie, chociaz sie zazebiaja.
Mysle ze bez milosierdzia i wybaczenia, Bog nie bylby Bogiem.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: JAK rozumiec

Postautor: Xsenia » 25 maja 2015, 14:49

fruwla pisze:A jak nie bede umiala (kiedys po latach) to mysle, ze sobie kupie buty bez sznurowek Ale co bedzie, jak nie bede miec pieniedzy na te buty bez sznurowek ?

Buty bez sznurówek to jest to :D Nie przejmuj się, buty można zrobić z byle czego. No chyba, ze zależy ci na najnowszej modzie :lol:

fruwla pisze:Mysle ze bez milosierdzia i wybaczenia, Bog nie bylby Bogiem.

A ja myślę, że masz inne wyobrażenie Boga do mojego :) I nic w tym złego :) ale mój Bóg nie czuje ani miłosierdzia, ani wybaczenia :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAK rozumiec

Postautor: fruwla » 25 maja 2015, 14:55

Xsenia pisze:A ja myślę, że masz inne wyobrażenie Boga do mojego :)

Ojjjj Xsenia, Bog jest tylko jeden. :)
A wszystkie wojny na calym swiecie sa wlasnie przez te wyobrazenia. :cry:
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: JAK rozumiec

Postautor: Xsenia » 25 maja 2015, 15:07

Ale ty masz w głowie Boga w postaci ludzkiej, który jest w stanie odczuwać radość, miłość, miłosierdzie i litość. Mój tego nie czuje, bo nie ma uczuć :)

fruwla pisze:A wszystkie wojny na calym swiecie sa wlasnie przez te wyobrazenia.

Wojny są z powodu braku tolerancji. Ja tam akceptuję twoje prawo do wierzenia w co chcesz :) i w Boga takiego jakim chcesz go widzieć :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAK rozumiec

Postautor: fruwla » 25 maja 2015, 15:13

Xsenia pisze:Ale ty masz w głowie Boga w postaci ludzkiej, który jest w stanie odczuwać radość, miłość, miłosierdzie i litość. Mój tego nie czuje, bo nie ma uczuć :)


Niezupelnie tak, zadnej postaci ludzkiej nie widze w Bogu, nie jestem wyznawcznia mitologii.
Piszesz, ze Twoj Bog nie ma uczuc - jak mam to zrozumiec ?
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: JAK rozumiec

Postautor: Xsenia » 25 maja 2015, 15:21

Bóg według mnie jest neutralny. Nie czuje ani miłości ani nienawiści. Potrafi budować i potrafi burzyć. Potrafi dawać życie i potrafi je zabierać. I nie ma postaci, ma formę bezcielesną. Nie jest kimś, czy czymś. Jest wszystkim i każdym. Hm chyba ciężko będzie to zrozumieć. Wybacz, ale łatwiej tego nie potrafię opisać.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: JAK rozumiec

Postautor: fruwla » 25 maja 2015, 15:34

Skoro jest neutralny,dlaczego zalezy mu na ludziach, po co podarowal ludziom Jezusa ktory naucza o milosierdziu ojca?
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości