Odpowiadając na posty... Swojego czasu bardzo dużo czytałem o diecie wegańskiej (wegetariańska zawsze była bardzo prosta moim zdaniem) pod kontem sportu. Jak wiadomo w sporcie szczególnie kulturystyce potrzebna jest spora ilość białka nawet do 250 gram dziennie gdzie "normalny" śmiertelnik potrzebuje około 40 - 50. Dieta wegańska jakimś cudem udowodniła że jest w stanie zastąpić wszystkie potrzebne składniki żeby człowiek się rozwijał zdrowo i zachował a nawet rozwinął bardziej mózg dzięki
zdrowym tłuszczom. Co o tym myślą inni to już ich sprawa.
Odpowiadając na pytanie Krzysztofa... Białka pobieram głównie z fasoli (mung i adzuki to moje ulubione), komosa ryżowa zawiera wszystkie potrzebne aminokwasy (!), soczewice (czerwona, zielona, brązowa), nasiona konopi z których robię mleko albo piję odżywkę, awokado. Węglowodany dla mnie to pieczywo pełnoziarniste, makarony pełnoziarniste, kasze (jaglna, bulgur, gryczana nie koniecznie palona) owoce wszelakie (uwaga skąd sprowadzane). Tłuszcze - kokosowy (ten odciskany na zimno), z nasion konopi, siemienia lnianego i pestek dyni - te są dla mnie najlepsze aczkolwiek do podgrzania z wymienionych nadaje się tylko kokosowy. Ciekawostką jest że jeśli matce skończy się pokarm to substancje uodporniające organizm dziecka w naturalny sposób można zastąpić podając dania z olejem kokosowym. Ja jednak nie przesadzam i używam sporo oleju z oliwy i rzepakowego a wymienionych- zdrowych i drogich- do surówek które jem codziennie jak najczęściej!. Oczywiście tłuszcz z orzechów baaardzo cenny szczególnie podczas długotrwałego wysiłku. Sporo warzyw a moje ulubione to jarmuż bo zawiera sporo żelaza i uodparnia. teraz jest dobra pora bo zimą rośnie mniej gorzki jak to zwykle bywa u liściastych... Świetny do szejków gorycz niknie z czymś słodkim jak ananas i trochę cytryny bądź limonki. Nie używam ogórka bo prawie w sobie nic nie ma a witamin które zawiera mam pod dostatkiem z innych źródeł no i zabija witaminę C dzięki której przyswajają się inne witaminy i minerały. Najlepiej jest kupować organiki i choć droższe to pod koniec wyjaśnię czemu się opłaca....

Dieta wegańska wydaje się drogą dietą i faktycznie tak jest jeśli żyjemy zdrowo ale w momencie kiedy będziemy jeść produkty pełnowartościowe, organiczne i nie przetworzone to organizm powie "spoko biorę

" zamiast "dawaj kolejne

. Teraz jem 2 razy mniej. Na diecie wegetariańskiej dochodzą mleka i jajka które dają bardzo dużo protein tylko uwaga na mleko bo to nie dla ludzi

Nie podjadam słodyczy bo wiem ile węglowodanów mi potrzeba i nie mam potrzeby jeść białego cukru, czasem syrop z agawy dużo zdrowszy. Jakby to wszystko obliczyć to czując się dobrze nie kupujemy energetyków, soków droższych niż owoc itd. Wypowiedź może chaotyczna ale szczera i dodam że mogę się mylić, nie wykluczam, ale ja się czuję dobrze i inni co tak jedzą również nie narzekają. Mało spirytystyczne ale tutaj zamieszczam dowody
http://www.veganbodybuilding.com/?page=bios a moja ulubiona książka o żywieniu "Thrive diet" jest napisana przez człowieka o imieniu Brendan Brazier
http://www.brendanbrazier.com/ . Dodam że mieszkam w UK i wiem że ceny zdrowej żywności są dużo bardziej przerażające w Polsce. Zawsze można coś przesłać non profit...