dzieci a spirytyzm?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Signus » 21 gru 2013, 11:12

Uzupełniać białko można kotletami sojowym, masłem orzechowym czy nawet bananami. Nie są to tak wartościowe białka jak te od zwierzątek ale myślę że można wyżyć. :-D
"Pomagać innym to rozwijać się samemu." Marie-Louise Morton
Awatar użytkownika
Signus
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 99
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:06
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: kalatala » 21 gru 2013, 15:34

To kolejny mit - wartościowe czy niepełnowartościowe białko. Prawda jest taka, że to nie o białko chodzi, ale o aminokwasy, z których jest to białko zbudowane. Organizm nie przyswaja białka, rozkłada je najpierw na aminokwasy, by potem sklecić z ich takie białko, jakie jest mu potrzebne. Więc nie chodzi o to, by dostarczyć dobre białko, ale dobre aminokwasy. Jeden z najlepszych zestawów aminokwasów posiada owies. Poza tym WSZYSTKO co organiczne jest zbudowane z białka. No, chyba wszystko... Trawa też ma białko. Krowa żre tylko trawę i proszę jaka wielka rośnie... Oczywiście dla człowieka taka dieta byłaby zdecydowanie zbyt uboga, ale trawa pszeniczna ma bardzo dobrą opinię, ponoć leczy nowotwory i inne takie.

Nie jem mięsa od 20 lat i nikt mi nie wmówi, że bez mięsa nie da się żyć. Aczkolwiek oczywiście należy dbać o urozmaiconą dietę, każdy kto sie źle odżywia, czy to mięsożerca czy weganin, w końcu zachoruje z braku składników pokarmowych. Mnie też to spotkało, były czasy, gdy naprawdę kiepsko się odżywiałam i w końcu zaczęło mi brakować energii, wypadały mi włosy... Ale z drugiej strony osoby na długoletniej bezmięsnej diecie wyglądają o 10 lat młodziej i ja też zaliczam się do tego grona.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Brutal Kołolsky » 24 gru 2013, 22:47

Odpowiadając na posty... Swojego czasu bardzo dużo czytałem o diecie wegańskiej (wegetariańska zawsze była bardzo prosta moim zdaniem) pod kontem sportu. Jak wiadomo w sporcie szczególnie kulturystyce potrzebna jest spora ilość białka nawet do 250 gram dziennie gdzie "normalny" śmiertelnik potrzebuje około 40 - 50. Dieta wegańska jakimś cudem udowodniła że jest w stanie zastąpić wszystkie potrzebne składniki żeby człowiek się rozwijał zdrowo i zachował a nawet rozwinął bardziej mózg dzięki zdrowym tłuszczom. Co o tym myślą inni to już ich sprawa.

Odpowiadając na pytanie Krzysztofa... Białka pobieram głównie z fasoli (mung i adzuki to moje ulubione), komosa ryżowa zawiera wszystkie potrzebne aminokwasy (!), soczewice (czerwona, zielona, brązowa), nasiona konopi z których robię mleko albo piję odżywkę, awokado. Węglowodany dla mnie to pieczywo pełnoziarniste, makarony pełnoziarniste, kasze (jaglna, bulgur, gryczana nie koniecznie palona) owoce wszelakie (uwaga skąd sprowadzane). Tłuszcze - kokosowy (ten odciskany na zimno), z nasion konopi, siemienia lnianego i pestek dyni - te są dla mnie najlepsze aczkolwiek do podgrzania z wymienionych nadaje się tylko kokosowy. Ciekawostką jest że jeśli matce skończy się pokarm to substancje uodporniające organizm dziecka w naturalny sposób można zastąpić podając dania z olejem kokosowym. Ja jednak nie przesadzam i używam sporo oleju z oliwy i rzepakowego a wymienionych- zdrowych i drogich- do surówek które jem codziennie jak najczęściej!. Oczywiście tłuszcz z orzechów baaardzo cenny szczególnie podczas długotrwałego wysiłku. Sporo warzyw a moje ulubione to jarmuż bo zawiera sporo żelaza i uodparnia. teraz jest dobra pora bo zimą rośnie mniej gorzki jak to zwykle bywa u liściastych... Świetny do szejków gorycz niknie z czymś słodkim jak ananas i trochę cytryny bądź limonki. Nie używam ogórka bo prawie w sobie nic nie ma a witamin które zawiera mam pod dostatkiem z innych źródeł no i zabija witaminę C dzięki której przyswajają się inne witaminy i minerały. Najlepiej jest kupować organiki i choć droższe to pod koniec wyjaśnię czemu się opłaca....
;) Dieta wegańska wydaje się drogą dietą i faktycznie tak jest jeśli żyjemy zdrowo ale w momencie kiedy będziemy jeść produkty pełnowartościowe, organiczne i nie przetworzone to organizm powie "spoko biorę :) " zamiast "dawaj kolejne :) . Teraz jem 2 razy mniej. Na diecie wegetariańskiej dochodzą mleka i jajka które dają bardzo dużo protein tylko uwaga na mleko bo to nie dla ludzi ;) Nie podjadam słodyczy bo wiem ile węglowodanów mi potrzeba i nie mam potrzeby jeść białego cukru, czasem syrop z agawy dużo zdrowszy. Jakby to wszystko obliczyć to czując się dobrze nie kupujemy energetyków, soków droższych niż owoc itd. Wypowiedź może chaotyczna ale szczera i dodam że mogę się mylić, nie wykluczam, ale ja się czuję dobrze i inni co tak jedzą również nie narzekają. Mało spirytystyczne ale tutaj zamieszczam dowody http://www.veganbodybuilding.com/?page=bios a moja ulubiona książka o żywieniu "Thrive diet" jest napisana przez człowieka o imieniu Brendan Brazier http://www.brendanbrazier.com/ . Dodam że mieszkam w UK i wiem że ceny zdrowej żywności są dużo bardziej przerażające w Polsce. Zawsze można coś przesłać non profit...
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Nikita » 25 gru 2013, 09:59

Widze, ze odzywiasz sie bardzo zdrowo....ja tez juz od lat kupuje w sklepach bio. W Niemczech moda na bio ciagle rosnie....takze nawet w supermarketach mozna znalezc polki z produktami bio. Oczywiscie produkty bio tez sie miedzy soba roznia i te z supermarketow nie sa tak dobre jak te ze sklepow bio....ale ja troche kupuje tu a troche tam....aby cenowo zrownowazyc. Oczywiscie jem takze rzeczy z konwenjonalnej uprawy bo czasami nie da sie inaczej....


Co do wegetarianizmu u dzieci to swiat jednak powoli sie zmienia...moja corka jest w gimnazjum i mowi mi, ze bycie wegetarianka oznacza bycie "kims innym ale w pozytywnym znaczeniu"....obecnie te mody sie zmienily i co prawda wynika to ze snobizmu w tym wypadku ale widac jak pojmowanie pewnych spraw sie zmienia....

20 lat temu nikt nie myslal o zdrowej zywnosci i ekologii i o weganizmie ale dzis ten tamat jest juz na ustach wielu....takze miejmy nadzieje, ze bedzie sie zmieniac w dobrym kierunku....Ale wierze tez w to co mowi Xenia, ze wegetarianom nie jest latwo...mimo to mysle, ze warto przetrzec szlaki ku zdrowszemi odzywianiu sie...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Brutal Kołolsky » 25 gru 2013, 11:07

Hmmm żeby powiedzieć, że wegetarianom nie jest łatwo trzeba samemu tak pożyć co najmniej rok. Wegetarianizm jest bardzo łatwą dietą weganizm stawia trochę więcej wyzwań. Ostatnio poznałem dziecko w 100% wegańskie od urodzenia, teraz ma 30 miesięcy i jest bardzo inteligentny i wcale nie taki chudy :) Rodzicom też zależy żeby żyło świadomie wyborów i zależy im również na rozwoju duchowym. Mamy takie samo zdanie na ten temat. Nie wiem jakie mają podejście do Boga i spirytyzmu ale to chyba nie zmienia nic jeśli będzie uczone dobroci i współczucia.
Będę zawsze mojej Mai mówił że jeśli bojąc się obrzydliwego pająka zabije go będzie jeszcze bardziej obrzydliwa niż on nie istotne czy ma on dusze czy nie. To będzie jej nauka na początek.
A mnie czeka przewijanie teraz :)
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: kalatala » 25 gru 2013, 11:36

Brutal ma rację, wegetarianizm nie jest taki trudny, wbrew pozorom. Weganizm jest znacznie bardziej skomplikowany. Próbowałam w tym roku przejść na weganizm, bo od dłuższego czasu myślałam o tym, ale nie udało mi się. No fakt, że zły czas sobie wybrałam, bo akurat zdecydowałam się zmienić dietę przed wyjazdem wakacyjnym, gdzie dużo czasu spędziłam w autobusie i w ogóle. Nagle się okazało, że praktycznie nie moge sobie kupić nic ze sklepu na postoju, bo praktycznie wszystko ma coś pochodzenia zwierzęcego. Jakiś czas sie z tym motałam, ale w końcu się poddałam. Chyba za stara już jestem na takie rewolucje...
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Brutal Kołolsky » 25 gru 2013, 11:49

Dokładnie Kalatala. Czasami prawie wszystko zawiera mleko bądź jajka. Trzeba spędzić godziny i dni na nauce składów wszystkich produktów. Pomocne jest znać kogoś kto się dobrze zna. Ja mam swoje ulubione produkty których jestem na 100% pewien. Teraz już weganizm jest prościzną ale trzeba dużo gotować. Na wyprawę jak nic sobie nie przygotuje do jedzenia to zabieram banany i orzechy np pekany ze 100 gram. W sklepie z reguły chwytam pieczywo ciemne (jak nie jestem pewien składu to pytam na zapleczu) i humus. Jak wracam z gór to... ekhm... nie mogę się pohamować i zarzucam piwo i frytki ;)
Myślę o osobnym temacie "gotuj z duszą" :) z przepisami wegańskimi. Co Wy na to?
Spokojnie powoli
Przechodzicie obok
Nic was nie boli
Obojętnie spokojnie
Przechodzicie w pobliżu
Ktoś umiera na krzyżu

Post Regiment
Awatar użytkownika
Brutal Kołolsky
 
Posty: 115
Rejestracja: 18 gru 2013, 21:33
Lokalizacja: Kendal

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Nikita » 25 gru 2013, 22:21

super pomysl...zakladaj temat a powymieniamy sie przepisami...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Hansel » 13 maja 2015, 20:23

atalia pisze:Bardzo to piękne,że myslisz o przekazywaniu dzieciom zasad spirytystycznych.Czym skorupka za młodu nasiąknie...


Ja myślę że można by dziecią czytać do snu ,,opoowieści z Narni,, i dużo takich ludowych opowieści o Duchach, mitologie różnych ludów itp. Jak dziecko trochę podrośnie to samo sięgnie po stojące na półce książki Kardeca...

Może mnie trochę wyobraźnia ponosi ale przypomina mi się scena z filmu ,,Skarb narodów,, kiedy dziadek przekazuje młodemu Benowi Gatesowi rodzinną tajemnicę...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Hansel » 28 paź 2015, 02:02

Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości