Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: czarnyMag » 24 kwie 2015, 08:17

A teraz osobiste pytanie o negatywne emocje:
Według Łazariewa jak "uderza" we mnie inny człowiek niszcząc mi reputację, szkaluje mnie i moją rodzinę, robi wszystko by mnie zniszczyć a w tym życiu nie zrobiłem mu nic złego (w tym życiu to on mnie okradł) to: jest moja karma a ten człowiek jest "narzędziem" mojego pognębienia - narzędziem woli Boga! To co ja mam robić? Jestem bezsilny (między nami jest wielka nienawiść, dużo negatywnej energii - mordercze myśli). A ja nic nie zrobiłem - nie tyle że nie wiem o co mu chodzi - to żądny "krwi" sku....! Modlitwa nie przynosi oczekiwanego rezultatu (chciałbym żeby się odwalił - ale to brat mojej żony i nie jestem w stanie przed nim uciec :) Tu nie chodzi o mnie - ja bym mu tak wlał rękami "moich bliźnich" :twisted: żeby go w domu nie poznali - on atakuje moją żonę, ona się denerwuje i podupada na zdrowiu (nie chce to z niej zejść i coraz częściej choruje - czym mnie dobija). Jak wpadnę w szał to gość z więzienia nie wyjdzie bo mam na jego temat niepodważalne dowody malwersacji - mógłbym go zniszczyć w ciągu jednego dnia - ale się powstrzymuję...jeszcze.
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: karolina86 » 24 kwie 2015, 11:49

Ciezko jest doradzac gdy nigdy nie bylo sie w takiej sytuacji... w zyciu mamy do czynienia z roznymi ludzmi, pol biedy gdy ktos obcy bedzie uprzykrzal nam zycie , bo wiecej mozemy go nie spotkac co z innego gdy jest to osoba z rodziny. Ale co ja bym zrobila na Twoim miejscu... sprobowalabym rozmowy bez agresji i zalu wyjasniajac jaki to ma negatywny wplyw na mnie lub moim bliskich... a jezeli ta osoba robi to z premedytacja i ma gdzies uczucia innych wtedy ograniczylabym kontakt do zera... o ile to mozliwe. Moze to bezuzyteczna rada ale nic innego do glowy mi nie przychodzi.
karolina86
 
Posty: 125
Rejestracja: 12 wrz 2014, 22:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Mirek » 24 kwie 2015, 13:35

Przede wszystkim w każdym działaniu jakim się kierujesz musi być miłość. Łazariew nic nie mówi o bierności wobec takich sytuacji. Wręcz przeciwnie nakłania do zdecydowanej reakcji lecz zawsze w stanie miłości do drugiego człowieka.
Ktoś mu zadaje pytanie, czy w takiej sytuacji można zabijać muchy i komary? On odpowiada: Można, tylko nie należy się na nie gniewać.
Gdy wpadasz w gniew na jego reakcje, przyjmujesz jego negatywną energię i on czuje się wtedy dobrze, bo Ci dokopał. Twoje wzburzenie szkodzi całe Twojej rodzinie, co najbardziej widzisz na przykładzie swojej żony.
W tym przypadku modlić powinieneś się za niego i ochronę dla Twojej rodziny przed nim. Pamiętaj, że podczas modlitwy nie możesz mieć w sercu negatywnych uczuć wobec osoby, za którą się modlisz.
Masz prawo zgłosić jego zachowanie gdziekolwiek, za co może trafić nawet do więzienia ale zawsze kiedy cokolwiek będziesz robić nie możesz kierować się gniewem. Wtedy oczyszcza się karma i znika zło wobec Ciebie i Twojej rodziny.
Wiem, że jest to bardzo trudne do osiągnięcia, gdy w sercu nosi się tyle żalu i złości za to co Wam uczynił i czyni.
Kiedy wysyłamy dobro do człowieka, który nas krzywdzi z czasem to zło zacznie się od nas odbijać i powraca ze wzmożona siłą do nadawcy.

Nic Magu nie dzieje się bez przyczyny. Trzeba by babcię zapytać jacy Żydzi byli przed wojną w Krakowie dla Polaków skoro budzili w tym mieście później tak skrajne emocje. Czy gdybyś taki gest pokazał szwagrowi byłby nieuzasadniony? Nie miałby Cię za co kochać?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: czarnyMag » 24 kwie 2015, 14:12

Mirek pisze:Przede wszystkim w każdym działaniu jakim się kierujesz musi być miłość. Łazariew nic nie mówi o bierności wobec takich sytuacji. Wręcz przeciwnie nakłania do zdecydowanej reakcji lecz zawsze w stanie miłości do drugiego człowieka.
Ktoś mu zadaje pytanie, czy w takiej sytuacji można zabijać muchy i komary? On odpowiada: Można, tylko nie należy się na nie gniewać.
Gdy wpadasz w gniew na jego reakcje, przyjmujesz jego negatywną energię i on czuje się wtedy dobrze, bo Ci dokopał. Twoje wzburzenie szkodzi całe Twojej rodzinie, co najbardziej widzisz na przykładzie swojej żony.
W tym przypadku modlić powinieneś się za niego i ochronę dla Twojej rodziny przed nim. Pamiętaj, że podczas modlitwy nie możesz mieć w sercu negatywnych uczuć wobec osoby, za którą się modlisz.
Masz prawo zgłosić jego zachowanie gdziekolwiek, za co może trafić nawet do więzienia ale zawsze kiedy cokolwiek będziesz robić nie możesz kierować się gniewem. Wtedy oczyszcza się karma i znika zło wobec Ciebie i Twojej rodziny.
Wiem, że jest to bardzo trudne do osiągnięcia, gdy w sercu nosi się tyle żalu i złości za to co Wam uczynił i czyni.
Kiedy wysyłamy dobro do człowieka, który nas krzywdzi z czasem to zło zacznie się od nas odbijać i powraca ze wzmożona siłą do nadawcy.

Nic Magu nie dzieje się bez przyczyny. Trzeba by babcię zapytać jacy Żydzi byli przed wojną w Krakowie dla Polaków skoro budzili w tym mieście później tak skrajne emocje. Czy gdybyś taki gest pokazał szwagrowi byłby nieuzasadniony? Nie miałby Cię za co kochać?


Jesteś Aniołem - tak będę czynił.
Co do żydów (wiem ich dzieci w czasie zabaw na ulicy mówiły: "wasze są ulice a nasze kamienice" ale też wiem że na gestapo "ktoś chodził" bo potem przyjeżdżała ciężarówka i z pod podłogi Xksińskiego wyciągali żydowską rodzinę. To jest przeszłość Krakowa a według Łazariewa do 5-ciu pokoleń są duchy o podobnych skłonnościach. Ja jestem jednym z nich! Moja rodzina nie wydała nikogo ale chorowała na znieczulicę! Gdyby miasto (jego mieszkańcy stanęli do walki o tych żydów z tych bydlęcych wagonów do Oświęcimia) to potomkowie tego narodu by pamiętali! A tak to pamiętają że przez miasto przejechał transport ludzki i nikt nie zareagował. Ale zawsze gdy wyciągniesz rękę do swojego (w Twoim mniemaniu oprawcy, oportunisty, wroga) on też wyciągnie do Ciebie rękę. Nie żyłem wtedy (nie pamiętam :) ale ja bym poszedł po nich jak poszedłem na jeziorze po swojego psa! poszedłbym ze wszystkimi konsekwencjami (mam w końcu wolną wolę!)!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Krzysztoff » 24 kwie 2015, 16:05

czarnyMag pisze:A teraz osobiste pytanie o negatywne emocje:
"uderza" we mnie inny człowiek niszcząc mi reputację, szkaluje mnie i moją rodzinę, robi wszystko by mnie zniszczyć a w tym życiu nie zrobiłem mu nic złego (w tym życiu to on mnie okradł)


Moim zdaniem trzeba dojść do źródła , piszesz , że to on cię okradł. Więc coś się stało - dlatego masz do niego żal , gniew, nienawiść.
To jest pętla zwrotna - więc dostajesz to samo. Pierwszy krok to zrozumienie co się stało , dlaczego ten człowiek zachował się tak a nie inaczej, co nim powodowało, w jakiej był sytuacji, jak myśli - może nie potrafi inaczej ?

2-gi krok to przebaczenie - przebacz to co się stało , w umyśle ale zwłaszcza w sercu a za to co zrobiłeś sam - poproś o przebaczenie.

Jak posprzątasz w swoim sercu - zacznij z nim rozmawiać , krok po kroku się poprawi

powodzenia
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: czarnyMag » 24 kwie 2015, 16:22

Krzysztoff pisze:
czarnyMag pisze:A teraz osobiste pytanie o negatywne emocje:
"uderza" we mnie inny człowiek niszcząc mi reputację, szkaluje mnie i moją rodzinę, robi wszystko by mnie zniszczyć a w tym życiu nie zrobiłem mu nic złego (w tym życiu to on mnie okradł)


Moim zdaniem trzeba dojść do źródła , piszesz , że to on cię okradł. Więc coś się stało - dlatego masz do niego żal , gniew, nienawiść.
To jest pętla zwrotna - więc dostajesz to samo. Pierwszy krok to zrozumienie co się stało , dlaczego ten człowiek zachował się tak a nie inaczej, co nim powodowało, w jakiej był sytuacji, jak myśli - może nie potrafi inaczej ?

2-gi krok to przebaczenie - przebacz to co się stało , w umyśle ale zwłaszcza w sercu a za to co zrobiłeś sam - poproś o przebaczenie.

Jak posprzątasz w swoim sercu - zacznij z nim rozmawiać , krok po kroku się poprawi

powodzenia


Tylko że ja nic nie zrobiłem i błagam mą żonę by się od tego odcięła! A ten gość no cóż wyobraź sobie że Twój brat bierze cały majątek po twoich rodzicach a po ich śmierci mówi Ci daj na ich pochówek (a ten majątek jest wyceniony na 800.000 zł:) A jedynym człowiekiem który może mu cokolwiek dać jest twoja żona (w tym wypadku ja)! A ja mówię spadaj na drzewo dziadu i wybucham mu śmiechem w twarz - i teraz on Cię szkaluje po całej głupiej jego rodzinie :) A jak się bank do niego dowala to on wskazuje mnie (co z tego że jak się dowalił tak się odwala - psuje Ci krew)! A teraz sobie wyobraź że Jesteś żydowskim prawnikiem ze starego prawniczego rodu i masz bo tak Cię uczyli na każdego potencjalnego wroga "haka" i zawsze możesz to puścić w obieg - a gdy to zrobisz to on się zes.....a :)))))
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: danvue » 24 kwie 2015, 17:27

Mirek, cudowny post! :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Nikita » 24 kwie 2015, 18:04

Mirek tyle mowi o milosci a ma w sobie tyle nienawisci do nariodu zydowskiego. Zapomnial, ze nie mozna stosowac zbiorowej odpowiedzialnosci. To, ze jedne czlowiek okazal sie byc zly nie znaczy, ze mamy potepiac caly narod ani uogolniac. Czarny Mag ma wiecej empatii od Ciebie Mirku.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Mirek » 24 kwie 2015, 18:48

Nikita, jak na razie to cały czas mnie osadzasz. Udowodnij najpierw moją nienawiść do Żydów zanim znowu mnie sądzisz. Może moje słowa budzą w Tobie sumienie, które Cię później gryzie i stąd Twoje reakcje wobec mnie?
Czy mówiąc o tej zbiorowej odpowiedzialności masz na myśli Hitlera i naród niemiecki?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Nikita » 25 kwie 2015, 15:32

Nie osadzam Ciebie ale reaguje na Twoje oceniajace posty. Widzisz jak to niemilo, jak Cie ktos ocenia? Wiec radze Ci: nie oceniaj i nie sadz innych ludzi i calych narodow a inni nie beda oceniac Ciebie....Siej dobro a dobro wroci do Ciebie.... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: lerefant i 1 gość