Według Łazariewa jak "uderza" we mnie inny człowiek niszcząc mi reputację, szkaluje mnie i moją rodzinę, robi wszystko by mnie zniszczyć a w tym życiu nie zrobiłem mu nic złego (w tym życiu to on mnie okradł) to: jest moja karma a ten człowiek jest "narzędziem" mojego pognębienia - narzędziem woli Boga! To co ja mam robić? Jestem bezsilny (między nami jest wielka nienawiść, dużo negatywnej energii - mordercze myśli). A ja nic nie zrobiłem - nie tyle że nie wiem o co mu chodzi - to żądny "krwi" sku....! Modlitwa nie przynosi oczekiwanego rezultatu (chciałbym żeby się odwalił - ale to brat mojej żony i nie jestem w stanie przed nim uciec
