Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Hansel » 03 kwie 2015, 19:28

W takim razie niech mi ktoś powie jak można jak można pozwolić sobie tak wyprać mózg żeby stwierdzić że świat w którym Jezus nie jest Bogiem nie ma już takiego sensu ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: danvue » 03 kwie 2015, 19:46

Człowiek myśli w sposób, w jaki chce myśleć. Problem się zaczyna wtedy, kiedy narzuca swoje myślenie innym. ;)
Każdy z nas jest w pewnym stopniu podatny na myślenie innych, dlatego tak ważne jest sceptyczne myślenie w stosunku do wszystkiego. ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Hansel » 03 kwie 2015, 20:32

Dzięki ja się jeszcze zastanawiam skąd się u ludzi biorę te skłonności do straszenia innych ludzi Piekłem i Szatanem ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: danvue » 03 kwie 2015, 21:02

Może widzą, że to sposób na przekonanie innych do swojej racji, a druga strona - często myślą, że robią dobrze. To coś w stylu straszenia dzieci "bądź grzeczny, bo ten pan z wąsami Cię zabierze!" :)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Hansel » 03 kwie 2015, 21:18

danvue pisze:"bądź grzeczny, bo ten pan z wąsami Cię zabierze!" :)
Ja uważam że to głupie. Traktować drosłych ludzi jak małe dzieci ? Co prawda zwolennikiem bezstresowego wychowania też w żadnym wypadku nie jestem.
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2015, 21:32 przez Hansel, łącznie zmieniany 2 razy
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Krzysztoff » 03 kwie 2015, 21:26

Xsenia pisze:
«Co chcesz czynić, czyń prędzej!»[/u][/b].

CO CHCESZ - czyli podkreślona jest tu wolna wola Judasza, Czyli Jezus wiedział że Judasz już to wcześniej zaplanował.

Xsenia pisze:Cytat ze strony: http://www.stacja7.pl/article/3289/Dlac ... at+Judasza
"Istnieje też hipoteza, że Judasz był najbardziej inteligentny i wykształcony ze wszystkich uczniów Jezusa. Tak naprawdę tylko on rozumiał swego Mistrza. Judasz wydał Jezusa na Jego polecenie, aby wypełniły się słowa Pisma i aby doszło do odkupienia świata. Fundamentalne znaczenie mają tu słowa: Co chcesz czynić, czyń prędzej! (J 13, 27). Według interpretacji dalekiej od ortodoksji słowa te mają charakter zachęty, a nawet błogosławieństwa. Stanowią jakoby ezoteryczny apel, na który odpowiedzieć może jedynie wybrany uczeń. Skoro Jezus skierował te słowa bezpośrednio do Judasza, dowodzi to, że Judasz działał w ścisłym porozumieniu z Jezusem. W ten sposób zanegowany jest w istocie sam akt zdrady. Bo żadnej zdrady nie było! Był tylko sekretny i misterny plan."

Jezus chciał by wypełniły się starotestamentowe przepowiednie o mesjaszu. Chciał udowodnić niedowiarkom, że naprawdę jest Synem Boga. I uważam za całkowicie możliwe, że całą sprawę z ukrzyżowaniem zaplanował Jezus.


Teoria nie trzyma się kupy. Jezus nie musiał organizować spisku na swoje własne życie żeby przekonać niedowiarków. Miał swoje cuda , które mógł kontynuować , miał swój dar przekonywania który mógł wykorzystywać - więc po co od razu tracić życie w najgorszych mękach?

Przekonanie Judasza to jedno , musiał by przekonać do tego rzymskiego sędziego , hierarchów żydowskich, tłum który wybrał Barabasza i rzymskich żołnierzy żeby się nad nim znęcali .

Z tym że nie musiał przekonywać , naraził się hierarchom religijnym za krytykowanie ich obłudy oraz za robienie konkurencji, więc dalej już poszło szybko...

Z punktu widzenia spirytystycznego - inkarnacja Jezusa była zaplanowana (przewidziana ) że tak się skończy, a jako że każdy ma w sprawach moralnych wolną wolę , więc wszystko się toczyło zgodnie z wolną wolą.

Xsenia pisze:Są sytuacje, których nie da się zmienić. Jeśli byłabym jasnowidzem i zobaczyłabym w wizji wypadek samochodowy, w którym ginę, czy też trafiam na wózek inwalidzki, to jaki jest sens wściekania się na kierowcę samochodu? On nie może niczego zmienić, i ja nie mogłabym niczego zmienić. Można by więc powiedzieć, że zarówno ja jak i on jesteśmy ofiarami tego zdarzenia. Bo ten kierowca na pewno nie chciał mnie przejechać. Przyszedł mi na myśl film "Oszukać przeznaczenie", widziałeś może?


Powiedz to ofiarom nietrzeźwych kierowców albo takich którzy z powodu nadmiernej prędkości wjechali w tłum albo z powodu swojej głupoty wykonywali niebezpieczny manewr niezgodny z przepisami i kogoś zabili. Mogli jechać spokojnie - więc mogli zapobiec wypadkowi.

Z punktu widzenia prawa osoba pijana , która wsiada do samochodu, to przestępca - intencjonalnie naraża całe otoczenie na śmiertelne niebezpieczeństwo - doprowadza do tego że lądujesz na wózku. Nadal mu mówisz "nie ma sprawy" ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Mirek » 04 kwie 2015, 05:22

Być może to wynika z tego, że błędnie odczytujemy przyjście na świat Jezusa.
Bardziej logicznie brzmi dla mnie, to co napisał Walsch o Jezusie, niż to, co od małego koduje nam religia.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: danvue » 04 kwie 2015, 08:41

Hansel pisze:
danvue pisze:"bądź grzeczny, bo ten pan z wąsami Cię zabierze!" :)
Ja uważam że to głupie. Traktować drosłych ludzi jak małe dzieci ? Co prawda zwolennikiem bezstresowego wychowania też w żadnym wypadku nie jestem.


Troche na pewno jesteśmy tak traktowani, bo przecież dorosły człowiek również reaguje podobnie jak dziecko. Wielu dorosłych nie potrafi jeszcze myśleć jak dorośli, taka jest prawda, więc wystarczy im dać odpowiednio wielką dźwignię - zamiast pana z wąsami - szatan. ;)
Ale nie zawsze musi to działać w ten sposób: duchowny podobny do ojca straszący wiernego, podobnego do dziecka.
Myślę, że w większości przypadków duchowny straszący piekłem sam jest jak to dziecko - jeśli wierzy w to co mówi - wtedy jest podobny do dziecka, które ostrzega swojego kolege przed potworem z szafy. ;)
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Xsenia » 04 kwie 2015, 11:53

Krzysztoff pisze:Powiedz to ofiarom nietrzeźwych kierowców albo takich którzy z powodu nadmiernej prędkości wjechali w tłum albo z powodu swojej głupoty wykonywali niebezpieczny manewr niezgodny z przepisami i kogoś zabili. Mogli jechać spokojnie - więc mogli zapobiec wypadkowi.

Z punktu widzenia prawa osoba pijana , która wsiada do samochodu, to przestępca - intencjonalnie naraża całe otoczenie na śmiertelne niebezpieczeństwo - doprowadza do tego że lądujesz na wózku. Nadal mu mówisz "nie ma sprawy" ?


Strasznie mieszasz pojęcia i sytuacje. To chodzi ci o moją reakcję gdybym była jasnowidzem i przewidziała wypadek, czy o wszystkie ofiary wypadków samochodowych?
Ludzie często nie potrafią się pogodzić z losem. Myślisz że tak samo by było gdyby znali dokładnie przyszłość i wszystko co ich spotka?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Jak sobie radzić z negatywnymi emocjami

Postautor: Mirek » 04 kwie 2015, 14:37

Kardec ma jedną poważną wadę. Jeśli ktoś przyjmuje tylko wiedzę z jego książek, nie jest w stanie wszystkiego zrozumieć co tyczy się naszego jestestwa i po co tu jesteśmy.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości