Karma w Spirytyźmie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Karma w Spirytyźmie

Postautor: Hansel » 14 mar 2015, 14:11

Mam pytanie jak dokładnie należy rozumieć pojęcie Karmy w Spirytyźmie ? Bo jeśli dobrze rozumiem to pojęcie grzechu w ogóle w nim nie występuje.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: Luperci Faviani » 14 mar 2015, 15:45

Karma jako oczyszczenie. Duch reinkarnuje się w ludzkim ciele by zdobywać doświadczenie. W tym czasie człowiek zawsze trochę sobie nagrabi, więc w kolejnych wcieleniach spłaca, co zawinił.

I tak to trwa, aż Duch stanie się na tyle mądry i doświadczony, że odpokutuje popełnione błędy. "Błędem" w tej sytuacji jest postępowanie wbrew prawu naturalnemu. Innymi słowy Duch musi nauczyć się kochać...

Rzecz jest o tyle skomplikowana, że Duch podczas spłacania zaciągniętego długu, nadal grzeszy, więc karmę można porównać do tonącej łódki na środku jeziora, którą próbujemy ratować, usuwając wiaderkiem wlewającą się do środka wodę.

Oczywiście Duch nigdy nie utonie pod ciężarem swoich przewinień, gdyż ma całą wieczność by się ratować, ale czym więcej wody nagromadzi się w łódce, tym bardziej będzie musiał się natrudzić, by tę wodę wylać za burtę.

Ogólnie rzecz biorąc, nikt nie jest przegranym, ale unikając zadośćuczynienia wyrządzonych krzywd, skazujemy siebie na cierpienie. Wszystko, czego doświadczamy w życiu jest efektem decyzji, jakie podjęliśmy we wcześniejszych inkarnacjach.

Czym bardziej TERAZ pracujemy nad swoim rozwojem, tym łatwiejsze będziemy mieli w PRZYSZŁOŚCI życie.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: bernadeta1963 » 14 mar 2015, 16:10

To prawda co piszesz , jednak we współczesnym świecie nie da się kochać wszystkich bez względu na to co ci zrobią.
Nadstawianie drugiego policzka dla niektórych jest sygnałem że można poszukać jeszcze innej części ciała do bicia.
Nieraz trzeba komuś wygarnąc że tak się nie robi , bo pomyśli że każdego można tak rtaktować a w zamian ortrzyma miłość i wybaczenie . Może jak go ktoś zbierze , to się zmieni . Szkoda tylko że jak już się zmienił na lepsze , to my w tym czasie '' nagrabiliśmy '' sobie na przyszle wcielenia , on ma na plus a my za to ze nie okazaliśmy mu miłości na minus. Czy tak to mam rozumieć?.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: Luperci Faviani » 14 mar 2015, 18:35

Oczywiście, miłość do wroga nie może być tą samą miłością, którą obdarowujemy bliskich, ale miłość do człowieka jest jak najbardziej możliwa.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: Hansel » 21 mar 2015, 20:29

Przyjmując tą metaforę czy da się w którymś momencie opróżnić łódkę z wody całkowicie ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: Mirek » 21 mar 2015, 20:50

Luperci Faviani pisze:Oczywiście, miłość do wroga nie może być tą samą miłością, którą obdarowujemy bliskich, ale miłość do człowieka jest jak najbardziej możliwa.


Dlaczego nie może być tą samą miłością?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: Hansel » 21 mar 2015, 21:30

A potrafił byś np pokochać jakiegoś SS-mana gdybyś był żydem podczas II Wojny Światowej ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: Mirek » 21 mar 2015, 21:35

Nie kieruję się w życiu nienawiścią, więc mógłbym go pokochać i modlić się za niego.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: Hansel » 21 mar 2015, 21:38

Nawet w sytułacji gdyby ten zrobił sobie z ciebie osobistego niewolnika i codziennie dla zabawy się nad toba znęcał psychicznie i fizycznie ?
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Karma w Spirytyźmie

Postautor: bernadeta1963 » 21 mar 2015, 21:46

Rozmawialam kiedyś z moją sąsiadką Żydówką . Mówiła , że ona i jej mąż pomogli kiedyś niemieckiemu żołnierzowi . ON wiedzial że byli Żydami . Powiedziala mi wtedy , że widzieli tyle zła , że jego mundur już nie mial znaczenia . CHcieli , żeby to wszystko się skończyło . Chcieli okazać miłosierdzie chociaż jednemu licząc na to że dobro dane wróci do nich . Nie pomylili się , potem inny żolnierz ocalił im życie .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości