Witam
Od pewnego czasu tj od jakiś 2 tygodni mam dziwne uczucie jakby była blisko mnie jakas osoba , nie widze jej ale jakos dziwnie sie czuje dodam ,że 29 .08 .2014 zmarła moja mama i nie było mnie przy niej a bardzo byłysmy związane . Do tej pory bałam sie jakos chociaz ogólnie był spokój , czasami wieczorem słyszłam wyraźnie chodzenie na górze ale mąż wytłumaczył mi ,że to sąsiadka i tak słychac w drewnianej podłodze się uspokoiłam. Ale mam takie dziwne odczucia , jakiegos lęku chwilami ale szybko mija , potem siedze i czuje jakąs dziwna beztroskę jakbym się unosiła ponad sobą . Wczoraj idac spac nagle zaczęły mi mogotac jakieś plamy i dziwne bo nie patrzałam na światło.
Dodam ,że nie mam problemów z psychiką nie pije , nie biore żadnych leków , wychowuje dwójkę 5-latków więc raczej stąpam tawrdo poz iemi ale te odczucia zaczęły mi towrzyszyc po smierci mamy może to tylko wyobarźnia i taki lęk po starcie bliskiej osoby . Prosze o podpowiedź , sądzę ,że nie jestem gotowa na spotkanie mimo ,że kocham moja mame nad życie i starta jej jest dla mnie wciąz jeszcze jakby snem i nie niedowierzam momentami ,że jej nie ma .