SNY A SPIRYTYZM

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Lorthiel » 31 sty 2010, 11:53

Leszek:
To, co Tobie się przytrafia dzieje się ludziom od wieków.
Wszystko za sprawą zjawiska zwanego "paraliżem sennym".
Czasami podczas zasypiania możemy odczuć taki paraliż - wtedy możemy z tego puntu osiągnąć LD lub "wyjść poza ciało".
Drugą opcją jest właśnie przebudzenie z paraliżem - motyw duszenia z resztą jest stary jak świat - wymyślono nawet złego duszka który niby ma to robić - dusiołek :P
Co więcej w stajnie paraliżu część Twojej świadomości jest już "z ciałem" a cześć jeszcze we śni - stąd halucynacje. W Twoim przypadku był to dymek. Czasami ludzie widzą jakieś osoby czy też obcych :P i inne różności.
Paraliż jest zaliczany do jednych z negatywnych zaburzeń snu - ale poza nieprzyjemnościami nie jest niebezpieczny.
Poza tym jeśli nauczysz się zapanować nad zwidami i strachem możesz z tego puntu osiągnąć LD, które odmieni Twoje spojrzenie na sen.
Lorthiel
 
Posty: 27
Rejestracja: 04 sty 2010, 14:45

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Paweł » 31 sty 2010, 23:35

Leszek pisze: Jasna cholera, wiecie jakie to jest uczucie leżeć w ciele jak truchło i próbować obudzić taką kupę mięsa?!


Wiem doskonale, przeżyłem oobe i wiem jak to jest ciężko poruszyć swoim ciałem.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Paweł » 31 sty 2010, 23:38

ADI84 pisze:A jeszcze jedno masz czasem takie uczucie jak bys czul ze ktos jest za tobą i taki strach cie przechodzi ze nie umiesz sie odwrócic bo jestes niemal pewien ze tam ktos jest? To czasem nie jest wyobraznia?albo przesadzona schiza?


Nie, to normalne, ja też czasami mam odczucie że ktoś jest w pokoju, szczęgólnie wtedy zaczynam się czuć innaczej, trochę mi to utrudnia zasypianie bo czasem nawet wydaje mi się że ktoś mnie dotyka, ale po jakimś czasie mija i zasypiam.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: atalia » 01 lut 2010, 14:18

+
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Leszek » 01 lut 2010, 16:18

To, co Tobie się przytrafia dzieje się ludziom od wieków.
Wszystko za sprawą zjawiska zwanego "paraliżem sennym".
Czasami podczas zasypiania możemy odczuć taki paraliż - wtedy możemy z tego puntu osiągnąć LD lub "wyjść poza ciało".
O paraliżu słyszałem, ale u mnie nie było to przed ale po, gdybym dostał paraliż przed zaśnięciem na pewno próbowałbym go wykorzystać.

Drugą opcją jest właśnie przebudzenie z paraliżem - motyw duszenia z resztą jest stary jak świat - wymyślono nawet złego duszka który niby ma to robić - dusiołek :P
Tutaj nie było paraliżu, od razu pobudka z fizycznym bólem. I uwierz mi nie był to dusiołek. Powiem tak, po drugiej stronie jest pewna osoba, która zawiści mojej matce udanego życia, dzieci, dorobku i jedyne co może robić to nas męczyć. Moja siostra już nieraz dostała od niej w kość, więc wierz mi, chciałbym żeby to był dusiołek...

Poza tym jeśli nauczysz się zapanować nad zwidami i strachem możesz z tego puntu osiągnąć LD, które odmieni Twoje spojrzenie na sen.
Strach nie ogarnął mnie przez paraliż(to była inna noc), tylko wziął mnie z zaskoczenia i nie wiązało się to z żadną straszną sytuacją we śnie, po prostu coś mnie przestraszyło, nawet nie wiedziałem czego się boję bo nic nie widziałem(we śnie).

ADI84 pisze:A jeszcze jedno masz czasem takie uczucie jak bys czul ze ktos jest za tobą i taki strach cie przechodzi ze nie umiesz sie odwrócic bo jestes niemal pewien ze tam ktos jest? To czasem nie jest wyobraznia?albo przesadzona schiza?
Nie mam takiego uczucia, jak nie śpię nic nie ma do mnie dostępu. Wiesz, jak sobie człowiek wmawia, że zło czai się w ciemnościach to sam nakręca spiralę strachu. Wtedy przerwać to możesz jedynie, myślami o przeciwnym znaczeniu, miłości. Pamiętaj, gdy emitujesz od siebie miłość i dobro nic złego nie ma do Ciebie dostępu.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: atalia » 01 lut 2010, 20:02

Dobrze,że ten temat zoształ poruszony.
Proszę Was ,Kochani,o pomoc w zinterpretowaniu snów,w których pojawia sie zmarły 5 miesiecy temu syn.Myśle,że potrzebne jest tutaj obiektywne spojrzenie,bez emocji znekształcających postrzeganie.Podzieliłam moją wypowiedx na dwie czesci :sny mojego męza i moje.Co ciekawe,drugie zaczynają sie w momencie,gdy kończą się pierwsze.

Sny mojego męza:
Pierwsza noc po śmierci Rafała-śnił on się jako malutkie dziecko,pod opieką jakiejś nieznanej dziewczyny.Był on zupełnie zdrowy,mówił jakiś wierszyk o tym,że nas kocha.
Druga noc po śmierci -R. śnił sie ze zmarłymi rodzicami mojkego męza,czyli ze swoimi dziadkami;wszyscy troje szli gdzieś razem.
Trzecia noc po śmierci-R. ze soim zmarłym wujkiem i jakas nieznaną dziewczyna stali razem w jakimś obszernym pomieszczeniu,rozmawiali i śmiali sie.Oddzielały ich od śniącego duże oszklone drzwi.
Następna noc-mąz siedzi w jakimś białym samochodzie produkcji amerykańskiej,wsiada R.Mąz pyta-Gdzie ty chcesz jechać,przeciez nie zyjesz,ja jadę po trumnę dla ciebie.
R. w odpowiedzi sie śmiał.(o samochodzie napiszę później).
Miesiąc po śmierci-R. w swoim pokoju z jakąs dziewczyną(znów!),obejmują się.R. mowi,że wyprowadza się z domu na dobre,idą już na swoje.
Tydzień później-R. ubrany w trzyczęściowy garnitur(nie cierpiał garniturów),krótko ostrzyżony(nosił długie wlosy)idzie po schodach do swojego pokoju ze swoim kolegą,który zmarł prawie w tym samym czasie.
We wszystkich tych snach wyglądał on doskonale,bez śladów wyniszczającej choroby,rzecz charakterystczna-zmieniał fryzurę.

Moje sny:
Pierwszy sen-miesiąc po śmierci.R. leży w łóżku pomiędzy mną a męzem.Czuję,że ma cieplutkie ,nad wyraz żywe ciało.Dziwna rzecz-mąż leży po prawej stronie,na moim miejscu,a ja na jego.
Mniej wiecej w tym samym czasie-R. w swoim pokoju,wygląda atletycznie,wręcz tryska zdrowiem-jak nigdy za życia.Ma na sobie jalieś nowe,czarne ubranie.W pokoju widać dużo sprzętu komputerowwegi i RTV(uwielbiał to).Pytam go-Nic cię nie boli?gdzie ty sie wybierasz?R.-Nic a nic nie boli.Idę do kościoła.Ja-Przecież ty nie chodzisz do koscioła.(poprzedniego dnia zostala odprawiona msza za jego dusze).
Później było kilka snów,w których R. ukazywał się jako malutkie dziecko,zawsze zdrowe i dobrze rozwinięte-w jednym z nich mówił jak dorosły,wykształcony człowiek.
Miałam też trzy sny,w których R. jakby chciał zademonstrować swoje nowe,silne ,niezwykle sprawne ciało.Nazywam te sny"żołnierz piechoty morskiej".
Ostatnio sniło mi się kilka razy,że R.zdrowieje z choroby.w jednym z tych snów pojawia się moja zmarła mama.Wygląda on mizernie,utyka ale mnie przepełnia ogromna radość z powodu jego wyzdrowienia.
Ostatniej nocy zdawałam sobie sprawę z tego,że umarł,ale ujrzałam go żywego,z jakąs dziwną blizna na głowie (nie zwiazaną z jego chorobą) i ubranego w moje spodnie(!).Szliśmy razem na konsultację do znanego neurochirurga.

A,jeszcze o samochodzie.Niedawno,całkiem nieoczekiwanie,nadarzyła nam się okazja kupna samochodu z USA po niezwykle korzystnej cenie.I ten bialy,amerykański samochód stoi u nas w garażu-prościutko z New York State-stlicy amerykańskiego spirytyzmu(siostry Fox)!.
Nazywam go "spirytystyczny samochód'albo"przesyłka z Nieba".

Proszę raz jeszcze o pomoc w wyjaśnieniu tych wszystkich sennych zawiłości.Bardzo to dla mnie wazne.Czasami myślę,że to wszystko jakieś fantasmagorie,wytworzone przez nasze obolałe mózgi.

Skromnie proszę o zapalenie światełka pamięci na;
http://www.rafalmaslak.pamietajmy.com.pl/
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Paweł » 02 lut 2010, 04:17

atalia pisze:
Następna noc-mąz siedzi w jakimś białym samochodzie produkcji amerykańskiej,wsiada R.Mąz pyta-Gdzie ty chcesz jechać,przeciez nie zyjesz,ja jadę po trumnę dla ciebie.
R. w odpowiedzi sie śmiał.


Nie znam się na interpretacji snów ale również często miałem takie projekcie gdy ktoś kogo nie znałem pokazywał mi się w makabrycznych scenach (podcięte gardło, pełno krwi itd) a po chwili siedzi na krześle jak gdyby nic i się śmieje do mnie. Ja to interpretuje tak że pokazują w ten sposób że śmierć nie istnieje a śmiechem wyrażą pogardę na ten temat.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: atalia » 02 lut 2010, 11:55

Też tak sobie pomyślałam-dusze sa bardziej żywe od nas,żyjacych.

Jeszcze odnośnie blizny-mam na głowie bliznę w tym samym miejscu,po opracji ,która przeszłam kilka lat temu.

:oops: Tak właśnie wyglądam po ujrzeniu,ile liter opusciłam.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Leszek » 02 lut 2010, 14:30

zainteresowany pisze:Ja to interpretuje tak że pokazują w ten sposób że śmierć nie istnieje a śmiechem wyrażą pogardę na ten temat.
Tak, dokładnie. Atalia, syn daje Ci do zrozumienia, że z nim wszystko dobrze, nic go już nie boli, jest zdrowy i silny. To chyba taki zabieg na wypadek gdybyś myślała, że duchy po śmierci także borykają się z chorobami, które ich dręczyły za życia. Przekaz jest jak najbardziej pozytywny. Śmierć nie istnieje i powinniśmy ją traktować jako przejście do lepszego świata, a nie odejście z tego padołu płaczu.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Melys » 10 lut 2010, 13:14

kochana wygrzebałam Twój sen - dziekuje ze zwróciłas sie do mnie o pomoc . Wiadomośc przesle ci na pw jak masz chęc to przekopiuj . To twoja decyzja bo i twój sen.
Znamy sie z CU i O pozdrawiam.
To cudowne ze mimo wszystkiego trafiłas tu. Mysle że racjonalne podejscie do smierci wiecej moze dac ulgi niz cuda. A wszyscu panowie tu bardzo racjonalni :roll:
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość