bernadeta1963 pisze:Może być szczęśliwy , bo nie uświadamia sobie ,że robi komuś coś złego . Żyje w swoim świecie . Kieruje się złymi zasadami , które według niego dają szczęście. Jeżeli jest spełniony w tym co robi jest szczęśliwy.
bernadeta1963 pisze:Nie ma wyrzutów sumienia , bo wedlug niego nie zrobił nic złego. Ty wiesz co jest dobre , a co złe dlatego je masz.
Xsenia pisze:Ty Nikita masz empatię, i jak zadajesz komuś cierpienie, to od razu też odczuwasz cierpienie (to sumienie). Natomiast źli ludzie nie odczuwają empatii. Nie utożsamiają się z ludźmi, których krzywdzą.
To by znaczyło że pewien rozwój w kierunku zła jest jednak możliwy. To co mnie zastanawia to to że psychopaci bardzo często dysponują ponadprzeciętną inteligencją. To by oznaczało że rozwój moralny i intelektualny mogą zochodzić zupełnie od siebie odzielnie ?Nikita pisze:On wysnul taka teorie potwierdzona jego obserwacjami, ze psychopatie powstaja w wyniku lamania praw i czestego powtarzania ciagle tych samych sytuacji. Wynikaloby z tego, ze nieprzypadkowo dana osoba rodzi sie jako psychopata bo ona w poprzednim wcieleniu lamala prawa moralne i jakby zamarzla w tym postepowaniu, nie wyciagala odpowiednich wnioskow, nie zmieniala sie a ciagle trwala w tym postepowaniu az wkoncu weszlo jej to w nawyk i w psychike.
Hansel pisze:To by znaczyło że pewien rozwój w kierunku zła jest jednak możliwy. To co mnie zastanawia to to że psychopaci bardzo często dysponują ponadprzeciętną inteligencją. To by oznaczało że rozwój moralny i intelektualny mogą zochodzić zupełnie od siebie odzielnie ?

Krzysztoff pisze:tylko na krótką metę , co to znaczy krótko ? 100 , 500, 1000 lat ? kto to wie ... zło jest nielogiczne więc w końcu przyjdziemy "po rozum do głowy"
Na wykładzie rok temu A.Moreira powiedział że rozwój moralny i intelektualny w dłuższej perspektywie zawsze się spotykają - dla mnie to jest logiczne.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości