Hansel pisze:Ale też tego nie rozumiem jak nieskończenie dobry Bóg mógł na coś takiego pozwolić ?
No właśnie dlatego, że Bóg nie jest tylko dobry

Tak tą kobietę wychwalacie, że się poświęciła i tak bardzo cierpiała. To ja was zapytam, jak to było z jej karmą? A może w poprzednim życiu była tak zła, tak zdeprawowana, że Bóg postanowił ją w ten sposób ukarać? Piszecie, że ona sama sobie to zaplanowała, ale wspominaliście też, że wyjątkowi zbrodniarze nie mają prawa decydować o swoim przyszłym życiu. Może ona była takim zbrodniarzem i te życie było jej karą. I może te rany, które dostawała od "szatana" były ranami, które ona sama zadawała w poprzednim życiu?
Zastanawia mnie jeszcze jedno stwierdzenie, że "Każdy promień światła zadawał jej ogromny ból." I teraz powiedźcie mi, jak światło mogło sprawiać jej ból, skoro mówi się, że światło pochodzi od Boga i prowadzi do Boga?
Nie wierzę w jej świętość. Skoro aż tak cierpiała, to najwidoczniej tak miło być.
Nikita pisze:Byc moze oni wlasnie sa juz na krawedzi oczysczenia sie i aby przyspieszyc spalanie wlasnej karmy i zasluzyc na niewcielanie sie wiecej na tym padole i powrot do Boga biora na siebei tak trudne i meczenskie zycie...poprzez nich dokonuja sie uzdrowienia i prawa laski. A oni po tym zyciu pelnym cierpien i wyrzeczen odchodza prosto do Boga....albo do wyzszych swiatow.
To by znaczyło, że ci ludzie są chciwi i niecierpliwi, bo chcą "już" uzdrowienia i "już" prawa łaski. I niby jakby to miało wyglądać? Pomodlę się o 3 zdrowaśki więcej i już będę święta? Nie wydaje mi się.