Ktoś żyje we mnie i nie chce odejść

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Ktoś żyje we mnie i nie chce odejść

Postautor: konrad » 28 sty 2010, 01:36

Witaj na forum,

Na początku mogę Cię uspokoić - nie jest możliwe, by fragment duszy utkwił w Twoim ciele :) Możemy więc na samym początku odrzucić tę hipotezę.

Z opisu ciężko mi wywnioskować, jak wygląda Twoja sytuacja, jednakże myślę, że może chodzić o następujące rzeczy:
1) dana osoba zajmuje się mentalizmem, sztuczkami, które Twoim zdaniem są odczytywaniem Twoich myśli, zamiarów... Czy to odgadywanie Twoich myśli jest precyzyjne? Tzn. czy mówi: "Wczoraj postanowiłeś pójść do kina na film XYZ, ale zadzwonił Twój brat i powiedział, że zepsuł mu się samochód i musisz mu pomóc", czy też jest to coś w stylu: "Wczoraj byłeś zmęczony i poszedłeś spać" (sprawdzalność niemal 100% w przypadku każdego)
2) jeśli dana osoba ma wgląd rzeczywiście w szczegóły, wówczas można powiedzieć, że ma jakieś zdolności parapsychiczne - nie mówię, że jest medium, bo nie koniecznie kontaktuje się przy tym z Duchami
3) Osoba ta jest medium i informacje na Twój temat uzyskuje od Duchów

W pierwszym przypadku postarałbym się przeanalizować to, co mówi ta osoba i sprawdzić, czy te informacje nie sprawdziłyby się w przypadku kogokolwiek innego. Jeśli nie są precyzyjne, doszukiwałbym się tu raczej jakiejś manipulacji z jej strony - wówczas jedynym rozwiązaniem jest chyba szczera rozmowa z tą osobą.

W dwóch pozostałych przypadkach zalecam raczej, by zwrócić się do swojego duchowego opiekuna i poprosić go o wsparcie.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ktoś żyje we mnie i nie chce odejść

Postautor: troll1 » 28 sty 2010, 09:57

chyba Konrad nie znasz przypadku, coś takiego jest możliwe i dość często spotykane, (tylko co nie ma w książkach to tak nie może być, wychodzi sama wiedza teoretyczna)
miałem podobny problem i nie tylko ja, wejdź sobie na stronę
http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=130707&p=13 znajdź w tym temacie KRIS-a i się do niego odezwij, to starsza osoba, powinna pomóc i to za darmo
spirytysta jest jak murarz, teoretyk nic nie zbudował i nie zbuduje bo mu nikt domu postawić nie da tylko weźmie doświadczonego specjalistę, a nie "kozaka z książek".
Awatar użytkownika
troll1
 
Posty: 133
Rejestracja: 01 lip 2009, 14:44

Re: Ktoś żyje we mnie i nie chce odejść

Postautor: konrad » 28 sty 2010, 12:54

troll1 pisze:chyba Konrad nie znasz przypadku, coś takiego jest możliwe i dość często spotykane, (tylko co nie ma w książkach to tak nie może być, wychodzi sama wiedza teoretyczna)


Nie jest fizycznie możliwe, by kawałek duszy w kimś został. Jeśli jest, to proszę udowodnij to :)
Wydaje mi się, że jest jakieś zjawisko, które można interpretować w ten sposób, ale nie oznacza to, że interpretacja jest prawdziwa. Ja samego zjawiska nie neguję - neguję po prostu jedną z prób jego wyjaśnienia. A żeby nie było, że tylko neguję, podałem inne możliwości interpretacji :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ktoś żyje we mnie i nie chce odejść

Postautor: Jul » 30 sty 2010, 21:44

Czytając tę historię, wydaje mi się, że najrozsądniej byłoby Tobie zmienić pracę. Spotykasz ciągle tę osobę, która w jakiś sposób Ci przeszkadza, więc jeśli nie ma możliwości porozumienia się z nią, to rozważ zmianę miejsca pracy.
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: Ktoś żyje we mnie i nie chce odejść

Postautor: konrad » 31 sty 2010, 23:08

nabuhodonozor4 pisze:Ale jest kryzys i o prace ciężko, czy istnieje jakiś sposób na wypędzie jej ze mnie ( spirytysta, szaman no nie wiem może jakieś voodoo )


Modlitwa.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ktoś żyje we mnie i nie chce odejść

Postautor: Melys » 01 lut 2010, 11:48

nabuhodonozor4 napisał(a):
Ale jest kryzys i o prace ciężko, czy istnieje jakiś sposób na wypędzie jej ze mnie ( spirytysta, szaman no nie wiem może jakieś voodoo )


lubie takie rozmowy ... ile razy potrzebuje kogos poządnego do pracy to nie ma :!: wygineli jak szamani .
Trzeba wziasc sie w garsc... pomyslec co sie umie i walczyc o to.. a nie marudzic.
Pracy jest wiele. Tylko trudno marzenia z realnością pogodzic. / przesadne wymagania chciałam powiedziec /

Konrad swietnie co odpowiedział.
Na początku mogę Cię uspokoić - nie jest możliwe,
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości