CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: vinitor » 02 sty 2010, 13:38

Zwracam uwagę na nieporozumienie. Pisząc o nie dostrzeżeniu miałem na myśli Konrada,a wniosek ten wynikał z braku odzewu na treść w której zauważyłeś swój pseudonim i imię. Sądzę, że w poście tematu "Zawiłości spirytyzmu" dostatecznie jasno przedstawiłem sens i motywy skorzystania z wymienionego zwrotu. Powtarzam jeszcze raz: skorzystałem z niego ale w żadnym razie nie ma tam nic, co by znaczyło, że dopisujesz się i życzysz sobie tego samego. Proponuję jeszcze raz przyjrzeć się konstrukcji zdania i starać wyłapać właściwy sens i jego znaczenie.
Jeśli wciąż masz wrażenie, że nadużyłem zwrotu, to ponownie przepraszam i proszę o wybaczenie. Na przyszłość będę unikał takich rozwiązań.

Zastanawiam się, czy właściciel mojego cytatu w podpisie nie wstanie z grobu :!: , żeby zaprotestować, bo spirytyzm ma w nosie i nic go nie obchodzą perypetie i rozważania spirytystów oraz innych użytkowników Portalu.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: Jul » 02 sty 2010, 13:44

Vinitor pisze:Zastanawiam się, czy właściciel mojego cytatu w podpisie nie wstanie z grobu , żeby zaprotestować, bo spirytyzm ma w nosie i nic go nie obchodzą perypetie i rozważania spirytystów oraz innych użytkowników Portalu.


Cytat masz świetny :-)
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: konrad » 02 sty 2010, 17:57

Autor cytatu, który masz w podpisie, przekazuje już wiersze z zaświatów np. poprzez Divaldo Franco ;) To tak na marginesie...

A co do Twojej wypowiedzi. Zgadzam się z tym, że teoria spirytystyczna powinna być cały czas rozwijana, ewentualne błędy weryfikowane i poprawiane. To jednak nie jest kwestia przyszłości; to cały czas ma miejsce - zajmują się tym spirytyści z innych krajów i zapewne my też będziemy się tym zajmować niedługo. Gdy patrzymy na spirytyzm z polskiej perspektywy, może się wydawać, że tak nie jest. Polska jednak w spirytystycznym świecie jest gdzieś na szarym końcu - o tym trzeba pamiętać.

Z drugiej jednak strony mam wrażenie, że obecna tendencja spirytystów na świecie jest taka, by wiedzę zdobytą z książek Kardeca i z własnej praktyki wykorzystywać w życiu. Po prostu udowadnianie czegoś, co zostało wykazane wielokrotnie, staje się po prostu nudne i bezcelowe. Wielu jest sceptyków, których nic nie przekonuje - szkoda więc tracić czas na to, by z nimi w nieskończoność dyskutować, jeśli ten czas można spożytkować np. na niesienie pomocy ludziom, którzy opłakują bliskich...

Nie wydaje mi się, że powinniśmy sprawdzać każdy punkt teorii spirytystycznej, bo a nuż Bóg coś zmienił. Gdybyśmy wyszli z założenia, że zasady kierujące światem mogą się z dnia na dzień zmienić, powinniśmy codziennie sprawdzać, czy 2+2=4, bo być może od wczoraj coś się zmieniło. Myślę, że trzeba znaleźć równowagę i nie popadać w paranoję - to przede wszystkim.

Ja się zastanawiam jednak nad Twoim stwierdzeniem:

vinitor pisze:Nauka Kardeca nie jest zbiorem aksjomatów a jej treść powinna być odrestaurowana.


Jeśli założymy, że zasady rządzące światem się nie zmieniają, to mamy przed sobą dwie alternatywy: 1) albo poszczególne punkty teorii spirytystycznej są błędne; 2) albo opisują świat w sposób poprawny. Jeżeli restaurujemy budynek, najpierw musimy znaleźć na nim jakieś rysy lub pęknięcia. Restaurowanie budynku, który ma się dobrze, jest po prostu stratą czasu. Wydawanie sądu, że powinniśmy naprawić ściany tego budynku, jeśli tak naprawdę nigdy go nie widzieliśmy, jest też mało rozsądne. Zanim więc podejmiemy decyzję o restaurowaniu danego budynku, najpierw musimy pokazać, co w nim wymaga poprawienia.

Zanim więc zechcemy modyfikować ten czy inny punkt spirytyzmu, powinniśmy poznać teorię spirytystyczną w całości (piszę "my", bo każdy z nas, forumowiczów, tak naprawdę zna ją jedynie pobieżnie). Jest to ważne, by nie wydawać sądów, że dany punkt jest "rysą na budynku", gdy tak naprawdę jest on częścią pewnej całości, której dobrze nie znamy, a która jest jak najbardziej rozsądna i poprawna. Warto oczywiście, w miarę jak poznajemy spirytyzm, wygłaszać swoje wątpliwości i wspólnie je analizować - twierdzenie jednak, że spirytyzm wymaga korekt powinno nastąpić dopiero, gdy ten spirytyzm dobrze poznamy.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: vinitor » 02 sty 2010, 21:14

konrad pisze:Z drugiej jednak strony mam wrażenie, że obecna tendencja spirytystów na świecie jest taka, by wiedzę zdobytą z książek Kardeca i z własnej praktyki wykorzystywać w życiu.

Dowodzenie światowych spirytystów sięgnęło szczytów i znudzenie daje się mocno we znaki. Nie ma co, tendencje spoczywania na laurach nabierają rumieńców. Do zrobienia pozostało niewiele, tylko czekać na kolejne wcielenie. Można jeszcze bez wahania uwierzyć, walnąć się w łeb i zapomnieć. Dla niektórych, a jest ich chyba niemało, ma wystarczać zapewnienie, że teoria prekursora spirytyzmu jest cacy a kto myśli inaczej , to be. W spirytyzmie, jak w innych ugrupowaniach, są ci co mówią a reszta ma milczeć, a jeśli mają głos, to jest głosem wołającego na pustyni. Tak jest, prawa i zwyczaje znajdują się pod dobrą kontrolą elity. Coś mi to przypomina...Twardogłowi...Zdaje mi się że takich mieliśmy.
Moje komentarze zbyt często są brane dosłownie . Taki to już mój styl. „Odrestaurować” nie miało znaczyć gruntownej odbudowy (odnowy). Miałem na myśli delikatniejsze czynności, co nie jest zaprzeczeniem tego słowa. Jeśli rozmawiamy przykładowo o biblii, to nie ma konieczności mówienia równocześnie o starym i nowym testamencie. Można śmiało mówić o jednej części bez szkody dla drugiej. Szkielet spirytyzmu możemy potraktować jako część nienaruszalną. Pozostaje jeszcze wypełnienie. I to właśnie, bez uszczerbku dla całości nauki, można poddać przeglądowi. Czy Polacy nie mogą mieć znaczniejszego wkładu w precyzyjne poznanie i wdrażanie ewentualnych poprawek? Nie chce mi się wierzyć, żeby teoria była aż tak doskonała i nie budzącą zastrzeżeń.
Czy to strach przed złymi, złośliwymi i nierozgarniętymi Duchami przyczynia się do zaniechania robienia czegokolwiek, bo byłoby to niezgodne z najmniejszą odrobiną całości?
konrad pisze:Warto oczywiście, w miarę jak poznajemy spirytyzm, wygłaszać swoje wątpliwości i wspólnie je analizować - twierdzenie jednak, że spirytyzm wymaga korekt powinno nastąpić dopiero, gdy ten spirytyzm dobrze poznamy.

Mowa jest o dobrym poznaniu spirytyzmu. Co ma być papierkiem lakmusowym tego odkrywczego doświadczenia? Takie nastawienie może świadczyć o asekurowaniu się przed podejmowaniem bardziej radykalnych kroków na polu dowodowym. Odsuwanie tego momentu na dalszą przyszłość spowoduje, ze wmawianie lub raczej rytmiczne powtarzanie i wsłuchiwanie się w odgłosy skandujące:” Kardec jest wielki i nieomylny”, będzie samo w sobie niepodważalnym dowodem doskonałości dzieła. Być może bez przyzwolenia ekipy kierowniczej nic się nie da zrobić Trudno. Okaże się, że nie do odważnych i trzeźwo myślących świat należy.
A tak na marginesie: Ileż to lat ludzie sądzili, że Ziemia nie jest okrągła? Wtedy też co innego mieli do roboty. Wszystko, tylko nie to...


A jak się mam o tym przekonać? Czy ta tematyka jest poruszana na forum czy w zaciszu podziemi jakiegoś pałacyku? Takie sprawy powinny być na widoku jako integralna część naszej rzeczywistości. Stowarzyszenie powinno postawić sobie za cel tworzenie ośrodków w większych aglomeracjach miejskich. Problemem, jak zawsze, są ludzie. Polska uchodzi za kraj typowo chrześcijański z silną władzą duszpasterską. Działalność nie do pozazdroszczenia! Zdobywanie nowych członków wymaga dużej aktywności, poparcia i wsparcia, bo ludzie niezbyt chętnie i na dłużej interesują się sprawami nie dającymi wymiernego zysku.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: konrad » 02 sty 2010, 21:37

Nikt nie mówi, że Kardec jest nieomylny.

Jeśli zauważasz jakieś błędy lub nieścisłości po przeczytaniu Księgi Duchów, dawaj znać na forum, a będziemy o nich wspólnie dyskutować. Myślę, że dogłębne poznanie Księgi Duchów jest właśnie takim absolutnym minimum, by twierdzić, że jakiś punkt spirytyzmu jest błędny lub nie. Do tego, by stać się specjalistą w temacie, należy przeczytać Kardeca, Denisa, Delanne'a, a także przynajmniej kilka książek Chico Xaviera...

I tak a propos - myślę właśnie o stworzeniu specjalnego działu na forum, gdzie będziemy dyskutować poszczególne fragmenty tego dzieła. Sprawdzi się to chyba dużo bardziej niż "Temat miesiąca" - ten dział mam zamiar przerzucić po prostu do "Pytań i odpowiedzi"
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: Pauliceia » 03 sty 2010, 00:19

Niestety mamy w Polsce jeszcze mało materiał o spirytyzmie, więc mamy dzieła Kardeca jako najsolidniejsza podstawa ale niektórzy myślą, że on jest taki guru a my go śledzimy bez myślenia, to nieprawda. Ich dzieło jest dzieło klasyczne gdzie jest całe ABC spirytyzmu ale inne dzieła który potwierdzają i wzbogacają ich teorii, który dopasuję w praktyce do dzisiejszej rzeczywistość są setki, jeśli nie tysiące...zawsze kiedy lecę do Brazylii odwiedzam księgarnia spirytystyczna, gdzie znajdę 100m2 książek na tym temacie, jest po prostu niesamowity...i mam nadzieję, że z czasem będziemy mieć więcej wsparcie bibliograficznej, to na pewno część z celów stowarzyszenia.
Pauliceia
 
Posty: 16
Rejestracja: 18 lip 2008, 00:05

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: Sebastian » 15 sty 2010, 23:20

konrad pisze:1) Jak zorganizować działania charytatywne? Czy mówić o nich głośno, czy też czy pozostawać zupełnie anonimowym...
2) Jak docierać z wiedzą spirytystyczną do innych ludzi - jest internet, ale może powinniśmy zacząć inne działania?
3) W jaki sposób organizować spotkania stowarzyszenia - czy spotkania powinny być otwarte, czy zamknięte?
4) Jak rozpocząć pracę medialną?


1. Co do organizacji - nie mam pojęcia. Ale na razie nie wiem jak ta charytatywność miałaby wyglądać. Przepraszam, ale z mojego punktu widzenia to PTSS potrzebuje na razie trochę pomocy xD Co do "mówienia" - chyba najlepiej być tak pośrodku (pomiędzy "głośno" a "anonimowo"). Jak ktoś pyta - odpowiedzieć. Ale żeby nie rzucać też hasłami "PTSS jest fajne i w ogóle super i pomagamy ludziom tu i tu!". Hm... mam wrażenie, że to chyba trochę oczywiste xD
2. Proponuję nawiązać jakiś kontakt z prasą ezoteryczną i innymi stronami o podobnej tematyce. Co do gazet - może udałaby się jakaś współpraca? Można by też wysłać jakieś artykuły dotyczące spirytyzmu. Co do stron - wszelka wymiana bannerami/buttonami etc. A poza tym bazować na wszelakich wykładach. W listopadzie był Festiwal Zdrowia i Niezwykłości w Łodzi. Były tam wykłady od hipnozy po zdrowe soczki z warzyw. Ale o spirytyzmie nic... A było bardzo dużo ludzi, nie tylko z Polski. Poza tym można pozakładać oficjalne konta PTSS na YouTubie z filmami dydaktycznymi, konto na MySpace z nowościami. Może to niektórym wydać się śmieszne, ale wiele osób już się wybiło przy takich portalach. No i szeroka publika.
3. Tak wstępnie wydaje mi się, że spotkania stowarzyszenia zamknięte. Otwarte przecież są wykłady o spirytyzmie, a członkowie i tak wypowiadają się na forum.
4. Keine Ahnung. Ktoś ma znajomych redaktorów? xD

konrad pisze:Myślę, że fajnym pomysłem mogłoby być zorganizowanie raz w roku zjazdu wszystkich spirytystów z Polski, który połączony byłby z rozmaitymi warsztatami. Moglibyśmy zapraszać na nie różne osoby, a sam zjazd organizować co roku w innym miejscu.

Podoba mi się ten pomysł.

Luperci Faviani pisze:Koniec września może być dobrym terminem.

O tym samym pomyślałem.

konrad pisze:Myślę, że pierwsze, co powinniśmy zrobić, to zorientować się w kwestii znalezienia miejsca na wykłady. Gdybyśmy chcieli ruszyć np. z reklamą, trzeba byłoby to dograć w miarę wcześnie. Myślę, że wystarczyłaby sala wielkości tej w Ośrodku Nowolipie, czyli mogąca mieścić ok. 50-60 osób. Co do noclegu, sądzę, że każdy będzie w stanie zorganizować go sobie we własnym zakresie.

No nie wiem. Wyjazd to nie wykład. Na wykłady można przyjść "od tak" z ulicy. A tutaj trzeba dojechać, zapłacić, interesować się tematem etc. etc. I trzeba brać pod uwagę, że i tak część deklaracji na "tak" będzie anulowana "bo coś". I są też osoby (przyznaję się bez bicia, że ja się do nich teraz zaliczam), które mówią "super", ale "super pomysł", a nie "super, na pewno jadę".

Kevaquel pisze:Sądzę, że gdybyśmy rozreklamowali wykład również w czasopismach typu "Nieznany Świat", mogłoby zjawić się nawet i więcej osób. Wiele oczywiście zależy od miejsca, gdzie takie spotkanie byłoby organizowane, a także z jakim wyprzedzeniem zabralibyśmy się za organizację.

Apropos pierwszych czterech pytań Konrada. Co do wspomnianych przeze mnie czasopism - właśnie "Nieznany Świat" czy "Czwarty wymiar", można się z nimi kontaktować.

konrad pisze:Forum istnieje od roku. Gdy zaczynaliśmy, było na nim 20 użytkowników. Dziś jest prawie 100. To dobry wynik, nawet gdy porównamy z innymi forami paranormalnymi itp. My skupiamy się na jednym konkretnym temacie, nie szukamy sensacji, więc jesteśmy dość niszowi. Mimo to wzrost zainteresowania da się zaobserwować.

Szczerze powiedziawszy dla mnie to i tak mało. Ale biorąc pod uwagę nastawienie na spirytyzm w Polsce, zainteresowanie i góra stereotypów...

konrad pisze:Z drugiej jednak strony mam wrażenie, że obecna tendencja spirytystów na świecie jest taka, by wiedzę zdobytą z książek Kardeca i z własnej praktyki wykorzystywać w życiu. Po prostu udowadnianie czegoś, co zostało wykazane wielokrotnie, staje się po prostu nudne i bezcelowe. Wielu jest sceptyków, których nic nie przekonuje - szkoda więc tracić czas na to, by z nimi w nieskończoność dyskutować, jeśli ten czas można spożytkować np. na niesienie pomocy ludziom, którzy opłakują bliskich...

Ale to tendencja Zachodu. U nas ciągle wszystko dochodzi z opóźnieniem. Pewnych etapów nie damy rady przeskoczyć.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: Melys » 16 sty 2010, 09:00

swietny pomysł z tymi spotkaniami - duzo do przemyslenia ale pomysł przedni. :D
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: sigma » 16 sty 2010, 11:46

Jeżeli chodzi o spotkania to jestem za. Bardzo miło wspominam spotkanie w Oświęcimiu. Nie tylko z uwagi na urok Herbaciarni Oświęcimskiej :).
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: CZERWIEC 2009 - Czym się ma zajmować stowarzyszenie?

Postautor: Damian » 27 sty 2010, 14:09

1) Jak zorganizować działania charytatywne? Czy mówić o nich głośno, czy też czy pozostawać zupełnie anonimowym...
2) Jak docierać z wiedzą spirytystyczną do innych ludzi - jest internet, ale może powinniśmy zacząć inne działania?
3) W jaki sposób organizować spotkania stowarzyszenia - czy spotkania powinny być otwarte, czy zamknięte?
4) Jak rozpocząć pracę medialną?

--1)wydaje mi sie jak i pewnej osobie na tej stronie ze najlepiej aby podac od kogo zostaly one ofiarowane stowarzyszenie
--2)hmm do mnie ta wiedza trafiala stopniowo i moze przypadkowo jesli takie cos jest,im bardziejj chcialem sie dowiedziec tym czesciej dostawalem przypadkiem?jakies materialy ale internet najlepsza sprawa
--3)mysle ze jedne jak i drugie dla osob nie wtajemniczonych otwarte i komercyjne a dla juz bardziej wtajemniczonych zamkniete
--4)?????:-/
UWAGA

To takie moje male przemyslenie ale jak widzilaem na innych stronach nie dodawal bym do tego jakis stron wrozek tarocistów itp.bo raz mimo iz byle nie raz i sprawdzile oraz uznalem to za bzdure totalna to wieksząscia ludzi kojarzy sie to z tzw.sciemą i to jeszcze taka za ktorą sie kase bierze.Poodejrzewam ze tylko by zaszkodzilo takie cos, jest duzo takich stron gdzie tego typu roklamy takowych dzialanosci mozna umieszczac.Powiedzmy ze zaszkodzilo by to wiarygodnosci tej stronie.To jest tylko moja skromna mysl
Damian
 
Posty: 105
Rejestracja: 27 sty 2010, 12:59

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 0 gości