Mirek pisze:To podobnie jak Ty, skoro uwarzasz, że duch Jezusa był ubrany w ciało. I Jezus nie był człowiekiem, bo czynił cuda.
A co powiesz o Bruno Gröningu? On też nie był człowiekiem?
Nic nie powiem o Bruno Gröningu, to był kolega Jezusa?
Nie za bardzo widzę płaszczyznę do dyskusji, bo tak naprawdę to albo wierzy się w boskość Jezusa, albo nie. Żadne argumenty za i przeciw niczego nie zmienią, bo opieramy się tylko na źródłach, które łatwo podważyć, więc to bezsensowna dyskusja.
Aczkolwiek, jeśli odwoływać się do spirytyzmu, który twierdzi, że Jezus był duchem czystym, lub wyższym, to już to go wyróżnia od nas, czy współczesnych jemu ludzi, bo duchy wyższe nie wcielają się, bo jest im to nie potrzebne.
W takim wymiarze, Jezus nie był człowiekiem, bo duch w tym materialnym ciele był zupełnie innym duchem od wszystkich otaczających go ludzi.
