cthulhu87 pisze:znany nam model rodziny zakłada, że rodzice pełnią określone role, które w związku homoseksualnym mogą być zaburzone. I tak, gdy jest dwóch mężczyzn, pojawia się pytanie, kto zapewni dzieciom miłość matczyną, kto wejdzie w rolę matki, której bez wątpienia dziecko potrzebuje (trudno wyobrazić sobie to inaczej).
Fakt, to może być problem.
Tylko co powiedzieć o samotnych rodzicach? I tych, którzy stracili tę drugą osobę i tych, którzy zdecydowali się na samotne wychowywanie (wtedy nie jest to wymuszone przez życie)?
Poza tym wiadomo, że homoseksualiści nie mogą mieć WŁASNYCH dzieci. A domy dziecka są pełne. Jeśli samotna matka bądź para gejów mieliby warunki i chcieliby dać trochę miłości dziecku, to mimo wszystko nie byłoby to lepsze, dla samego dziecka?
cthulhu87 pisze:Pomijasz coś, co jest w gruncie rzeczy najważniejsze, bo człowiek jest istotą społeczną.
Owszem. Pomijam, bo chciałem pohipotetyzować o samym sednie [gwoli ścisłości]. Gdyby to był temat dotyczący ustanawiania prawa to raczej trudno byłoby to zbagatelizować.
Środowiska psychologiczne i pediatryczne dementują obiegowe negatywne opinie, stojąc na stanowisku, że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne nie powoduje u nich żadnych dysfunkcji rozwojowych.
Warunki rozwoju psychofizycznego dzieci wychowywanych przez pary tej samej płci są porównywalne do tworzonych przez pary osób płci przeciwnej pod warunkiem zapewnienia podobnych warunków socjalno-ekonomicznych.
[...]
badania nad rodzicielstwem gejów i lesbijek, choć nie są czymś nowym, są wciąż ograniczone ilościowo.
Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rodziciels ... %82ciowych

