cthulhu87 pisze:Jeśli w każdym człowieku istnieje życie psychiczne i jeśli z tym życiem psychicznym mamy do czynienia na co dzień, to wiemy, że ono istnieje. I jest tu mowa o czymś, co jest nam w dużym stopniu znane i z czym mamy do czynienia, a nie jest przedmiotem wiary.
Spirytyzm przynosi dowody potwierdzające tożsamość i dalsze trwanie tego życia psychicznego po śmierci. TYLE. Kwestia oceny tych dowodów to kwestia oceny działalności takich mediów jak Chico Xavier, Leonora Piper itd. itp.
Nie ma tu mowy o żadnych elfach, diabłach, krasnalach i gnomach, ani innych czortach rodem z mitologii i baśni, które jako jakieś odrębne, wydumane indywidua miałyby funkcjonować w zaświecie i kontaktować się z ludźmi. Jest tu mowa wyłącznie o dalszym trwaniu życia psychicznego ludzi po śmierci.
Stefan, co jest w tym wywodzie, czego nie rozumiesz?
Rozumiem, że całą doktrynę spirytystyczną zamykamy w katolickiej prawdzie wiary "Dusza ludzka jest nieśmiertelna", i tak naprawdę, pozostałe 99,99 stron z Księgi Duchów Kardeca to wyssane z palca jego myśli?
Krzysztoff pisze::lol: Czyli sensem życia człowieka miała by być walka z szatanem ? Po to żyjemy ? Ciekawa koncepcja
Czyli jak bym postawił Ci na trawniku przed domem wkurzonego dresiarza , którego intencją było by zrobienie krzywdy tobie i twojej rodzinie , to był byś szczęśliwy - że masz okazję z nim walczyć ? Drobna uwaga że w koncepcji katolickiej - szatan jest o wiele bardziej inteligentny od nas , poza tym ma swoje nadzwyczajne moce - czyli ten dresiarz jest od nas silniejszy , mądrzejszy i ma karabin maszynowy - czy Bóg jest miłością stawiając nam go w ogrodzie ?
Czy jest miłością wobec dresiarza - który został tak stworzony , że nie ma szans na normalne życie ?
Walka duchowa - toczy się wewnątrz nas - z naszymi niedoskonałościami , w każdym momencie mamy wybór i podejmujemy moralną decyzję .
Doskonały przykład, Spirytyzm powie, że to nie dresiarz spuścił nam łomot, a to sami nastąpiliśmy na grabie, bo dresiarz nie istnieje.

Dresiarz ma szanse na poprawę i normalne życie, ale tego nie chcę, przynajmniej na razie.
Tak, Bóg jest miłością bo pomimo tego, że możemy natknąć się na tego dresiarza, czasem przypadkowo, a czasem samemu siadając w sektorze kibolskim lub zapisując się na ustawkę, to również daje nam jeszcze silniejszego policjanta dla obrony.
I cała ta walka duchowa jest realna w nas, i rozgrywa się o to, czy stanąć po stronie dresiarza, czy policjanta.