Alan Kardek jako wyrocznia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Alan Kardek jako wyrocznia

Postautor: Arronax » 03 sty 2015, 17:35

juniperus pisze:Masz świętą rację Hansel.
Ludzie, tak maleńko trzeba, by świat był piękny - KOCHAĆ WSZYSTKICH LUDZI BEZ WYJĄTKU I BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO.
Niestety dla wielu taka miłość nadal jest czymś bardzo trudnym. Kochani, uczcie się zatem tego każdego dnia i dawajcie z siebie to, co najlepsze, dawajcie czułość, delikatność, współczucie. Kochajcie ludzi, a zobaczycie, jak zmieni się Wasze i ich życie.



Niestety sam po sobie widzę jak to jest trudne, szczególnie gdy jesteśmy w zdenerwowaniu, i jak dużo mi brakuje ...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Alan Kardek jako wyrocznia

Postautor: Krzysztoff » 03 sty 2015, 21:21

czarnyMag pisze:O.K. Jest obecnie w tv taki program na kanale ID coś tam o duchach i nawiedzonych domach :) Kupują te domy ludzie niewierzący - 100% ateiści i zostawiają cały swój majątek wiejąc przez okna po tym jak najpierw to coś "zły duch - kpiarz" poranił im ciało niczym brzytwa, skopach i próbował udusić zarówno dorosłych jak i ich dzieci :) Przyjeżdżają tam różni światli mędrcy od naciągaczy przez księży do mediów, magów i innych nawiedzeńców z przewagą spirytystycznych mediów i co ??? Nic! to coś - ten zwykły duch lokatora zawsze tam wraca wściekły jak osa i wywala ich próbując zabić! Nie działa na niego nic ani krzyż, ani modlitwa, ani prośby, ani walka :) I ja mam uwierzyć ze jest to zwykły duch jakiegoś rolnika który za życia trochę bardziej sobie pofolgował?


Ilu ludzi już zginęło podczas tego programu ? Ilu ludziom stało się coś poważnego i co to było ?

Porównaj to sobie do tego co robili oprawcy w obozach koncentracyjnych lub w łagrach, jakich zbrodni dopuszczają się bezwzględni seryjni mordercy , gwałciciele, okrutni dyktatorzy mordujący milionami przeciwników , żołnierze na wojnach dopuszczający się ludobójstwa

Zresztą jeżeli krzyż na niego nie działa to z pewnością nie jest to szatan czyż nie ?
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Alan Kardek jako wyrocznia

Postautor: Nikita » 04 sty 2015, 10:38

poprostu zle duchy i tyle...zadne demony....no moze takie wyjatkowo zle niskie duchy mozna nazwac demonami?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Alan Kardek jako wyrocznia

Postautor: Thor_1975 » 09 mar 2015, 11:23

Arronax pisze:
juniperus pisze:Masz świętą rację Hansel.
Ludzie, tak maleńko trzeba, by świat był piękny - KOCHAĆ WSZYSTKICH LUDZI BEZ WYJĄTKU I BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO.
Niestety dla wielu taka miłość nadal jest czymś bardzo trudnym. Kochani, uczcie się zatem tego każdego dnia i dawajcie z siebie to, co najlepsze, dawajcie czułość, delikatność, współczucie. Kochajcie ludzi, a zobaczycie, jak zmieni się Wasze i ich życie.



Niestety sam po sobie widzę jak to jest trudne, szczególnie gdy jesteśmy w zdenerwowaniu, i jak dużo mi brakuje ...



"KOCHAĆ WSZYSTKICH LUDZI BEZ WYJĄTKU I BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO" - to jedyna prawda ale...
ja mam w sobie wielkie pokłady gniewu, walczę z tym ale nie potrafię się przemóc - wystarczy jakikolwiek kontakt z ludźmi a zaraz wybucham gniewem..bo jak to mówią "daj człowieka a powód do gniewu zawsze się znajdzie". Nie wiem co mam z tym począć, jestem dorosły ale z gniewem przegrywam. Po takim ataku gniewu jaki dostaję Czuję się wyssany, pusty, wewnętrznie zmasakrowany.. źle to się na mnie odbija ale mimo tego ciągle nie mogę sobie z tym jednym poradzić.. Chciałbym spalić ten świat ludzi i ułożyć go po swojemu oczywiście z prawem Boskim, żeby ludzie byli tacy jak pisze juniperus...chociaż sam działam wbrew prawu Boskiemu.
Wiem kim jestem, wiem nawet kim byłem przez ostanie / poprzednie trzy wcielenia...wiem kim byłem w kilku wcieleniach w ostatnim tysiącleciu, wiem że byłem złym człowiekiem ale też cierpiącym człowiekiem (duchowo błądziłem) ale wiem też, że chcę się zmienić i chyba dużo już zmieniłem ale gniew....czyżby ponad moje siły / możliwości? a może to tylko mój ludzki charakter? Czy ktoś wie co robić? bo mi pomysły się wyczerpują...
Pozdrawiam Wszystkich Spirytystów i ludzi czyniących dobro
Thor_1975
 
Posty: 4
Rejestracja: 09 mar 2015, 10:43

Re: Alan Kardek jako wyrocznia

Postautor: Pablo diaz » 09 mar 2015, 13:00

Witaj :)
To nasze ego nie pozwala nam miłować,powinniśmy wyrabiać w sobie wielkie pokłady cierpliwosci ,tolerancji,wyrozumiałości do każdego człowieka ,a właśnie jedną z najcięższych prób dla nas ludzi jest akceptacja słów i czynów wydawanych przeciwko sobie.Dlatego też cierpimy w życiu z powodu braku miłości bezwarunkowej, która jest uniwersalnym prawem we wszechświecie.Nikt nam nie pomoże dopóki nie będziemy próbowali zrozumieć ,a pózniej wcielić w życie tych zasad.Pierwszy krok zawsze należy do nas ,a jeśli go zrobimy to uwierz mi ,że otrzymamy dalszą pomoc.
Nie myśl ,że tylko Ty masz ten problem,większość istoty ludzkiej cierpi przez swoje ego.

,,Jeśli miłosć do bliżniego jest podstawą miłosierdzia,miłowanie wrogów jest najpiękniejszym zastosowaniem tej zasady,bowiem jest to jedno z największych zwycięstw ,które można odnieść nad egoizmem i pychą ,,
Ewangelia według spirytyzmu -Allan Kardec

Proponuję dogłębnie z wewnętrznym spokojem przestudiować ,,Ewangelię według spirytyzmu,, http://rivail.pl/index.php/sklep/podsta ... -szczegoly
Dobrze zrozumiany spirytyzm jest lekarstwem dla każdej cierpiącej duszy.
Pozdrawiam drogi Thorze :)
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Alan Kardek jako wyrocznia

Postautor: Thor_1975 » 09 mar 2015, 14:01

Dziękuje Pablo Diaz, mądrze mówisz, mi tej mądrości często brakuje. Zrobie jak mówisz. Postaram się bardziej. Pozdrawiam.
Thor_1975
 
Posty: 4
Rejestracja: 09 mar 2015, 10:43

Re: Alan Kardek jako wyrocznia

Postautor: Xsenia » 13 mar 2015, 22:22

Spróbuj rozładowywać nadmiar energii. Siłownia, biegi, karate. Cokolwiek co wypruje z ciebie energię. I nie będzie w tobie tyle gniewu.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości